Kulinarne kaprysy Karolki

Wpisy

  • środa, 13 lutego 2019
    • Krem z pietruszki z oliwą pietruszkową i chipsem z szynki parmeńskiej

      Jesień i zima nastrajają do zmiany nawyków kulinarnych. Częściej jadamy zupy kremy, bo są pożywne i rozgrzewające. Mnie w tym okresie nachodzi też często ochota na warzywa korzeniowe. Staram się je przetwarzać na wiele sposobów. Choć robiłam już krem z pietruszki z gruszką, tym razem zapragnęłam pietruszki bez słodkiego dodatku. W końcu pietruszka sama w sobie też ma trochę słodyczy. Żeby nie było zbyt mdło, dodałam chipsa ze słonej szynki parmeńskiej i polałam wierzch oliwą z dodatkiem natki pietruszki, która dobrze doprawiałam solą i pieprzem. Smaki świetnie się przenikały. Doszłam do wniosku, że bez któregokolwiek ze składników ta zupa nie byłaby już tak dobra ;) Jasne, każdy wprowadza własne modyfikacje, ale zachęcam Was - choć raz spróbujcie tej zupy tak, jak ją Wam proponuję :)

      Krem z pietruszki z oliwą pietruszkową i chipsem z szynki parmeńskiej

      Składniki na 3-4 porcje:

      • 2 łyżki masła
      • 1 łyżka oliwy z oliwek
      • 600 g pietruszki
      • 2 ząbki czosnku (z bulionu)
      • 1/2 małej cebuli
      • 1 ziemniak
      • 1,5 szklanki mleka
      • 1 szklanka bulionu warzywnego
      • sól
      • pieprz
      • gałka muszkatołowa
      • pół pęczka natki pietruszki
      • 4 łyżki oliwy
      • 2 plastry szynki parmeńskiej

      Wykonanie:

      W garnku rozgrzewamy oliwę i 1 łyżkę masła. Pietruszkę obieramy, kroimy w kostkę i podsmażamy na rozgrzanym tłuszczu. Dodajemy tak samo przygotowanego ziemniaka i cebulę posiekaną w kostkę. Smażymy przez 5 minut, a następnie zalewamy szklanką bulionu i szklanką mleka. W tym momencie dodałam 2 ząbki czosnku, które wyjęłam wcześniej z bulionu. Jeśli nie macie czosnku z bulionu, możecie dodać świeży wcześniej, przed zalaniem zawartości garnka, podsmażając go uprzednio przez chwilę. Gotujemy pod przykryciem, aż warzywa zmiękną. Wtedy miksujemy zupę na gładką masę. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Dodajemy łyżkę masła i dolewamy pozostałe 1/2 szklanki mleka.

      Gdy zupa się gotuje, na rozgrzanej patelni wykładamy przecięte ukośnie plastry szynki parmeńskiej - by powstały z nich trójkątne kawałki. Smażymy, odwracając na drugą stronę, aż powstaną z nich chipsy. Odsączamy z nadmiaru wytopionego tłuszczu.

      W malaskerze umieszczamy listki natki pietruszki i 4 łyżki oliwy. Miksujemy do momentu, aż będą całkowicie rozdrobnione. Dodajemy szczyptę soli i odrobinę pieprzu.

      Porcje zupy wykładamy na talerze. Dekorujemy oliwą pietruszkową, układamy na wierzchu chipsa z szynki parmeńskiej i dodajemy świeżo zmielony czarny pieprz. Podajemy oczywiście na ciepło.

      Krem z pietruszki z oliwą pietruszkową i chipsem z szynki parmeńskiej

      Krem z pietruszki z oliwą pietruszkową i chipsem z szynki parmeńskiej

      Krem z pietruszki z oliwą pietruszkową i chipsem z szynki parmeńskiej

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 13 lutego 2019 08:13
  • czwartek, 07 lutego 2019
    • Smoothie z burakiem, ananasem i kiwi

      Jak pewnie zauważyliście, bloga dominują ostatnio przepisy z wykorzystaniem buraków. Taką mam teraz na nie fazę ;) Żeby Wam nie zbrzydły, przeplatam je innymi przepisami, ale generalnie używam ich w kuchni stosunkowo często przez ostatnie tygodnie;  a może miesiące? Dzisiejszy przez będzie chyba możliwie najszybszy, bo wystarczy tylko zmiksować wszystkie składniki. To smoothie spokojnie zastąpi drugie śniadanie, bo jest bardzo pożywne. Ja zmiksowałam swoje niedokładnie, bo lubię czuć delikatnie chrupiące, miniaturowe kawałki buraków. Wy możecie zrobić tak samo, lub zmiksować je dokładniej, aż będzie tak gładkie jak powinno, w końcu to smoothie ;)

      Smoothie z burakiem, ananasem i kiwi

      Składniki na smoothie dla 4 osób:

      • 2 jabłka zielone odmiany Granny Smith
      • 1 cytryna
      • 2 kiwi
      • 1 burak
      • 1/4 ananasa
      • 250 - 500 ml wody

      Wykonanie:

      Buraka, kiwi i ananasa obieramy, a następnie kroimy w kostkę. Jabłek nie obieramy, ale też kroimy je na kawałki podobnej wielkości. Wszystko wrzucamy do blendera kielichowego. Dolewamy szklankę wody i sok z 1 cytryny. Miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Jeśli jest za gęste, dodajemy resztę wody, ale to zależy od indywidualnych upodobań. Ja wolę gęstsze i nie do końca gładkie - takie jak na zdjęciu.

      Smoothie z burakiem, ananasem i kiwi

      Smoothie z burakiem, ananasem i kiwi

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 07 lutego 2019 10:23
  • sobota, 02 lutego 2019
    • Zapiekanka ryżowa z brokułami i serem

      Bardzo często wpadam w pułapkę brokułów. Widzę je w sklepie na promocji, to kupuję bez zastanowienia. Nawet jeśli nic nie przyjdzie mi do głowy, zawsze mogę je przerobić na pastę, albo podać z jajkiem i sosem czosnkowym. Mogłabym tak właśnie zrobić, ale koniec końców najczęściej później zalegają mi w lodówce. Z takiego czyszczenia lodówki i szafki (okazało się, że mam o dużo za dużo ryżu ;) ) wyczarowałam zapiekankę, która powinna reklamować znaczenie COMFORT FOOD. Pyszna, kremowa, ciepła, lekko kleista i baaaardzo sycąca. Z tych proporcji wyszły dwa naczynia do zapiekania. Jedno spokojnie starczy dla dwóch osób, choć mój Mąż postanowił zjeść całą samodzielnie ;)

      Zapiekanka ryżowa z brokułami i serem

      Składniki:

      • 3 łyżki oleju
      • 1 brokuł (500g)
      • 1/2 szklanki bulionu
      • 1 szklanka mleka
      • 200 g ryżu (użyłam jaśminowego)
      • sól
      • pieprz
      • gałka muszkatołowa
      • 150 g sera cheddar
      • 3 łyżki bułki tartej
      • 3 łyżki + 3 łyżki parmezanu
      • masło

      Wykonanie:

      Ryż gotujemy według przepisu na opakowaniu. Piekarnik nagrzewamy do 180 - 200 stopni (góra-dół). W dużym garnku rozgrzewamy olej. Brokuła dzielimy na różyczki, a następnie myjemy je, osuszamy i podsmażamy na oleju. Cząstki brokuła powinny się lekko podsmażyć, miejscami nawet zabrązowić. Kiedy tak się stanie, zalewamy je bulionem i mlekiem. Gotujemy je, aż będą miękkie, ale nie rozgotowane. Po tym czasie wyłączamy palnik pod garnkiem i dodajemy do brokułów ryż. Mieszamy dokładnie, dodajemy 3 łyżki parmezanu i starty na dużych oczkach tarki cheddar. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Mieszamy, aż całość sklei się serem i wchłonie ewentualny nadmiar mleka. Masę przekładamy do dwóch mniejszych, wysmarowanych masłem naczyń żaroodpornych lub do jednego dużego. Pozostałe 3 łyżki parmezanu mieszamy z bułką tartą i taką kruszonką posypujemy wierzch naszych zapiekanek. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez ok. 20 minut, aż ser całkowicie się rozpuści, a kruszonka ładnie zapiecze. Ja po tym czasie zmieniłam ustawienie piekarnika na funkcję grill i piekłam, aż wierzch się ładnie zrumienił. Podajemy oczywiście na ciepło :)

      Zapiekanka ryżowa z brokułami i serem

      Zapiekanka ryżowa z brokułami i serem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      sobota, 02 lutego 2019 12:11
  • czwartek, 31 stycznia 2019
    • Flaczki z boczniaków

      Tradycyjne flaki wołowe mi nie smakują. Nawet uważam je za obrzydliwe. Ale woda z flaków jest według mnie pyszna. Czyli rosół z tymi charakterystycznymi przyprawami :) Pamiętam jak kiedyś moja babcia zrobiła flaki z zieleniatek... Nie mogłam oderwać się od gara!!! Nie było flaków, tylko miękkie grzybki, zero brzydkiego zapachu, smaczna zupka... to było wspaniałe :) Naszła mnie ostatnio faza na boczniaki. Jeśli tylko widzę je w karcie jakiejś restauracji, od razu je zamawiam! Jak się zastanowię, to chyba ogólnie przez lichy sezon na grzyby w ubiegłym roku czuję ich niedosyt i zawsze wybieram z karty danie z grzybami. Boczniaki, rydze w sosie maślanym, obojętnie. Nawet po spałaszowaniu przystawki z boczniaków nie było mi dość i postanowiłam spróbować zrobić w domu jeszcze flaczki z boczniaków. Znowu taki kompromis - Mąż lubi flaki, a ja grzyby. Spotkaliśmy się zatem w połowie drogi ;) Flaczki wyszły dobre, lekkie, zdecydowanie do powtórzenia :)

      Flaczki z boczniaków

      Składniki:

      • 2 łyżki oleju
      • 500 g boczniaków
      • 1 cebula
      • 1 pietruszka
      • 2 marchewki
      • kawałek selera (ok. 1/4 główki)
      • 1 litr rosołu lub bulionu warzywnego
      • 0,5 litra wody
      • 6 ziaren ziela angielskiego
      • 2 liście laurowe
      • 1/4 łyżeczki imbiru
      • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
      • 1,5 łyżeczki majeranku
      • 1/2 łyżeczki papryki słodkiej
      • 1 ząbek czosnku
      • chilli
      • sól
      • pieprz
      • natka pietruszki

      Wykonanie:

      Grzyby oczyszczamy, jeśli to koniecznie, ale nie myjemy ich. Wystarczy przetarcie pędzelkiem. Kroimy je na paski, w poprzek blaszek. W garnku o dużym dnie rozgrzewamy olej i smażymy partiami pokrojone w paski boczniaki. Ważne, by olej był dobrze rozgrzany, by grzyby się podsmażyły, a nie puściły wodę i zaczęły dusić. Na koniec podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę. Marchewki, seler i pietruszkę obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Dodajemy do grzybów, chwilę przesmażamy a następnie dodajemy wodę i bulion. Wrzucamy ziele angielskie i liście laurowe. Dodajemy imbir, gałkę muszkatołową, majeranek, paprykę słodką i przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Gotujemy pod przykryciem około 20 minut. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i chilli. Po wyłożeniu na talerze, każdą porcję dekorujemy posiekaną natką pietruszki.

      Flaczki z boczniaków

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 31 stycznia 2019 13:35
  • sobota, 26 stycznia 2019
    • Sałatka z pieczonym kurczakiem

      Bardzo często robiąc rodzinny obiad, okazuje się, że nie wszystko zostaje zjedzone. Wiadomo - nie chcemy dopuścić, aby ktoś z gości wyszedł głodny lub by dla kogoś zabrakło porcji. Zdarza się jednak, że ktoś nie jest aż tak głodny, jak zakładaliśmy i zostajemy ze sporą ilością jedzenia. Ważne jest, by dobrze to jedzenie zagospodarować i absolutnie go nie wyrzucać! Nie zawsze też mamy ochotę jeść drugiego dnia to samo, co poprzedniego. Musimy więc pozostałe jedzenie przetworzyć i nadać mu nowy smak.

      Na moim blogu jest już pomysł na pastę kanapkową z pieczonego kurczaka, a dzisiaj pokazuję jak zrobić super sałatkę - pyszną i niezwykle szybką w przygotowaniu. Chciałabym, aby to był mój autorski pomysł, ale niestety nie wpadłam na to ;) Taką sałatkę jadłam w Meksyku. Była sprzedawana na wagę w Walmarcie. Zapewne używali do niej kurczaków z rożna, które im się nie sprzedały. Bardzo mi zasmakowała i postawiłam, że na pewno ją odtworzę. Nadszedł ten czas i okazało się, że sałatka spokojnie zastąpiła mi obiad. Z pewnością warta powtórzenia nie tylko dla siebie, czy do pracy, ale też przy podejmowaniu u siebie gości.

      Sałatka z pieczonym kurczakiem

      Składniki:

      • 1 upieczone udko z kurczaka
      • 1 mała cebula czerwona
      • 1 sałata rzymska mini
      • 6 pomidorków koktajlowych
      • 3 łyżki jogurtu greckiego
      • 3 łyżki majonezu
      • sól
      • pieprz

      Wykonanie:

      Z udka zdejmujemy skórkę, zjadamy ją :) i oddzielamy mięso od kości. Mięso kroimy na mniejsze kawałki. Pomidorki kroimy na ćwiartki. Cebulę obieramy i kroimy w piórka. Liście mini sałaty rzymskiej kroimy przez środek wzdłuż, a następnie w poprzek na cienkie paski. Wszystkie składniki mieszamy razem z dodatkiem jogurtu i majonezu. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Świetnie smakuje schłodzona.

      Sałatka z pieczonym kurczakiem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      sobota, 26 stycznia 2019 12:07
  • czwartek, 10 stycznia 2019
    • Pasta z dyni pieczonej z rozmarynem i suszonych pomidorów

      We wrześniu wybrałam się na warsztaty do Wrocławia. Uściślając, to udział w tych warsztatach wygrałam, z czego bardzo się cieszyłam. Zaoszczędziłam koszt biletu na wydarzenie, na które i tak chciałam się wybrać. Tematyką było przedstawianie warzyw w różnych formach, czyli jak to samo warzywo podać w innej postaci, z inną teksturą. Było bardzo intensywnie i bardzo ciekawie. Jednym z przepisów, który tam poznałam i który najbardziej podbił moje serce był właśnie ten na pastę z pieczonej dyni. Najpierw piecze się dynię z dodatkiem rozmarynu, która sama w sobie może być osobnym daniem/dodatkiem. Potem dodaje się czosnek i suszone pomidory i mamy najlepszą warzywną pastę jaką jadłam! Używaliśmy dyni hokkaido, więc można było miksować ją razem ze skórką, ale w domu robiłam pastę jeszcze wielokrotnie - i z dyni hokkaido i ze zwyczajnej. Ze zwyczajnej też wychodzi, tylko po upieczeniu pozbywamy się skóry. Pasta pasuje na świeże pieczywo, ma grzanki, do warzyw, do chipsów, chyba do wszystkiego!!!! Wyjątkowo mocno rekomenduję ten przepis i żałuję, że sama na niego nie wpadłam ;)

      Pasta z dyni pieczonej z rozmarynem i suszonych pomidorów

      Składniki:

      • 1 nieduża dynia hokkaido
      • sól
      • olej
      • rozmaryn
      • 3 ząbki czosnku
      • 1/2 słoiczka suszonych pomidorów w oleju z ziołami

      Wykonanie:

      Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni (góra-dół). Dynię kroimy na pół i wydrążamy środek. Połówki kroimy na plastry. Układamy je na wyłożonej papierem blasze do pieczenia. Posypujemy solą, polewamy strużką oleju i układamy na niej gałązki rozmarynu. Delikatnie mieszamy, żeby sól i olej pokryły wszystkie kawałki dyni. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 20 minut, aż będą miękkie. Jeśli piekliśmy dynię zwyczajną, to po upieczeniu pozbawiamy ją skórki; dynię hokkaido możemy zostawić ze skórką. Plastry dyni przekładamy do miski. Dodajemy 3 obrane ząbki czosnku i pół słoiczka suszonych pomidorów w oleju z ziołami. Można dodać też odrobinę oleju z tych pomidorów. Całość miksujemy na gładką masę. W razie potrzeby doprawiamy ją do smaku solą lub pieprzem. Można podawać na ciepło i na zimno, w obu wersjach jest fenomenalna.

      Pasta z dyni pieczonej z rozmarynem i suszonych pomidorów

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Pasta z dyni pieczonej z rozmarynem i suszonych pomidorów”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 stycznia 2019 11:19
  • środa, 09 stycznia 2019
    • Makaron z kurczakiem, papryką i oliwkami w sosie pomidorowym

      Dzisiaj kolejne danie, z którego jestem bardzo dumna. Nie byłam przekonana do tej idei, ale wyszło bardzo smacznie. A zrodziło się naprawdę niepozornie. Po pizzy domowej roboty, którą Mąż zrobił ubiegłego wieczoru, zostało trochę posiekanego chilli, niepełny kartonik przecieru pomidorowego i papryka. Makarony mamy zawsze w swojej szafce, a w lodówce została pierś z kurczaka. Wszystko razem złożyło się na fantastyczną kolację. Nawet kilka oliwek dodaliśmy, bo szkoda było trzymać tak małą ilość do sałatki czy pizzy. Znowu zero waste jak się patrzy ;)

      Makaron z kurczakiem, papryką i oliwkami w sosie pomidorowym

      Składniki:

      • 300 g makaronu farfalle (kokardek)
      • 3 łyżki oliwy
      • 1 cebula
      • 400 g piersi z kurczaka
      • 1 papryka czerwona
      • 1 zielone chilli
      • 300 g przecieru pomidorowego
      • sól
      • pieprz
      • tymianek
      • oregano
      • 2 ząbki czosnku
      • 2 łyżeczki cukru
      • garść oliwek
      • 50 g sera dojrzewającego, np grana padano
      • natka pietruszki

      Wykonanie:

      Makaron gotujemy w osolonej wodzie według przepisu na opakowaniu. Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na oliwie. Do minucie dodajemy posiekaną paprykę i papryczkę chilli. Smażymy kolejne 2 minuty. Po tym czasie dodajemy pokrojoną w paski lub kostkę pierś z kurczaka. Kiedy obsmaży się ze wszystkich stron, dodajemy przecier pomidorowy. Doprawiamy solą, pieprzem, tymiankiem i oregano. Dodajemy cukier i przeciśnięty przez praskę czosnek. Oliwki kroimy ćwiartki lub połówki i wrzucamy do sosu. Gdyby sos za bardzo odparował, można podlać go odrobiną wody. Po 5 minutach, gdy konsystencja będzie odpowiednio gęsta, zdejmujemy sos z ognia. Dodajemy do niego odsączony makaron i dokładnie mieszamy. Wykładamy na talerze. Każdą porcję posypujemy tartym serem dojrzewającym i posiekaną natką pietruszki.

      Makaron z kurczakiem, papryką i oliwkami w sosie pomidorowym

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Makaron z kurczakiem, papryką i oliwkami w sosie pomidorowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 09 stycznia 2019 08:53
  • niedziela, 30 grudnia 2018
    • Sałatka jarzynowa z burakiem i śledziem

      Wszyscy wiedzą, że królowa polskich stołów jest tylko jedna i jest nią sałatka jarzynowa :) Nie znam nikogo, kto jej nie lubi, choć przepisów na nią jest chyba milion. Tym razem dodałam do niej śledzie i buraki. Niewielka zmiana, ale daje fajną odmianę :) O ślicznym, różowym kolorze nie muszę wspominać ;) Najlepiej, że warzywa do tej sałatki spokojnie mogą pochodzić z rosołu ;) Dopieczemy tylko buraka, dogotujemy ziemniaki i jajka i pokroimy resztę składników. Mały nakład, wielki efekt :)

      Składniki:

      • 2 ziemniaki
      • 2 marchewki
      • 1,5 pietruszki
      • kawałek selera
      • 1/2 zielonego jabłka (odmiana Granny Smith)
      • 2 filety śledziowe
      • 3 jajka
      • 1 cebula czerwona
      • 2 buraki
      • 7-8 łyżek majonezu
      • 2 ogórki kiszone
      • sól
      • pieprz

      Wykonanie:

      Użyłam warzyw z rosołu (marchewki, pietruszki i selera), ale jeśli akurat ich nie macie, możecie je ugotować razem, obrane. Ziemniaki gotujemy w mundurkach w osobnym garnku, w osolonej wodzie. Płaty śledzi moczymy, żeby były mniej słone. Zmieniamy im wodę kilka razy. Buraki szorujemy, owijamy w folię aluminiową i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (góra-dół) przez ok. 1,5 godziny, w zależności od ich wielkości. Musi się dać wbić w nie patyczek do szaszłyków. Jajka gotujemy na twardo.

      Ugotowane ziemniaki obieramy ze skórek. Ostudzone buraki również. Wszystkie warzywa kroimy w kostkę. Jajka obieramy ze skorupek i kroimy tak samo. W kostkę kroimy także zielone jabłko (może być ze skórką), cebulę, śledzie i ogórki kiszone. Dodajemy majonez i mieszamy całość. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

      Sałatka jarzynowa z burakiem i śledziem

      Sałatka jarzynowa z burakiem i śledziem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      niedziela, 30 grudnia 2018 12:13
  • sobota, 29 grudnia 2018
    • Makowiec na biszkopcie

      Przez ostatnie miesiące strasznie chodziły za mną wypieki z makiem. Kupowałam drożdżówki, które zdecydowanie nie trafiały w mój gust, bo miały maku tyle, co na lekarstwo! Kupić dobry makowiec też nie jest łatwo... W Barbórkę trafiłam w końcu na pyszny makowiec na kruchym cieście i pochłonęłam 3 kawałki! Nie mogło być inaczej - na Święta zrobiłam swój własny makowiec. Ha, nawet 2 makowce! Jeden na kruchym cieście, a jeden odwracany - z biszkoptem. Bardzo mi się podoba taka dwuwarstwowa forma, jak w przypadku seromaku. Makowiec na biszkopcie robi się szybko i bezproblemowo. Dodam tylko, że użyłam lukru i dość go zasłodziłam. Następnym razem po prostu posypię go cukrem pudrem.

      Makowiec na biszkopcie

      Składniki:

      Masa makowa

      • 250 g maku
      • 2 jajka
      • 1/2 szklanki cukru
      • 1 łyżka rodzynek
      • 1 łyżka skórki pomarańczowej
      • 2-3 łyżki wiórków kokosowych

      Biszkopt

      • 2 jajka w temperaturze pokojowej
      • 1/2 szklanki cukru
      • 1 szklanka maki pszennej
      • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
      • 1/4 szklanki oleju
      • 4 łyżki mleka w temperaturze pokojowej
      • lukier lub cukier puder do dekoracji

      Wykonanie:

      Mak zalewamy gorącą woda do przykrycia i gotujemy ok. 20 minut. Po tym czasie mielimy go trzykrotnie w maszynce do mięsa na drobnym sitku. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni
      (góra-dół). Rodzynki siekamy drobno, tak samo jak skórkę pomarańczową. Jajka ubijamy z cukrem na jasną, puszystą masę. Dodajemy do maku razem z bakaliami. Mieszamy, aby wszystko dokładnie połączyć. Masę wylewamy do keksówki o wymiarach 30 x 12 cm, wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 30 minut. W tym czasie przygotowujemy biszkopt.

      Jajka rozdzielamy na białka i żółtka. Białka ubijamy na sztywno, a potem, nadal miksując, dodajemy partiami cukier. Wciąż miksując, dodajemy po jednym żółtku, a po nich olej i mleko. Na koniec dodajemy przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Mieszamy delikatnie, tylko do połączenia składników. Przygotowaną masę biszkoptowa wylewamy na wyjętą z piekarnika masę makową i wstawiamy z powrotem na kolejne 20-30 minut - pieczemy do suchego patyczka. Po upieczeniu wyciągamy formę i odstawiamy na 10 minut. Po tym czasie odwracamy ciasto na półmisek i zdejmujemy papier. Kiedy ciasto ostygnie, dekorujemy je lukrem lub lub cukrem pudrem.

      Makowiec na biszkopcie

      Makowiec na biszkopcie

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      sobota, 29 grudnia 2018 11:12
  • środa, 19 grudnia 2018
    • Grillowane paski mątwy / kałamarnicy

      Chociaż kocham wszystkie ryby, to nie przepadam za owocami morza. Nie lubię krewetek, muli nawet nie spróbowałam, bo mnie jakoś obrzydzają, a ośmiornica jest dla mnie ledwie "zjadliwa". Do ośmiornicy jeszcze jednak zrobię kiedyś podejście, bo może to była wina sposobu przyrządzania. Może grillowana mi posmakuje, zobaczymy. Jedynie co lubię z owoców morza, to kalmary. Też zdarzało mi się jeść fatalnie przygotowane, niesmaczne i tłuste i to w "dobrych" restauracjach, ale te idealne po prostu zwalają mnie z nóg. Skoro w markecie widzę paski mątwy w promocji (bodajże po 19.99), to nie sposób ich nie kupić! Mięso mątwy i kałamarnicy jest podobne. Do tego dużo orzeźwiających dodatków i szybkość przygotowania zdecydowanie działają na korzyść tego dania :)

      Grillowane paski mątwy / kałamarnicy

      Składniki:

      • 250 g pasków mątwy
      • 2 małe ząbki czosnku lub 1 duży
      • 2 łyżki oliwy z oliwek
      • 1 łyżka soku z cytryny
      • 1/2 łyżki posiekanego czerwonego chilli (ok. 1/3 papryczki)
      • skórka z cytryny
      • natka pietruszki
      • sól
      • pieprz

      Wykonanie:

      Paski mątwy kroimy ukośnie, aby otrzymać kawałki w kształcie trójkątów. Oczywiście w paski też można, ale już nie będzie tak ładnie :) Kawałki mątwy zalewamy sokiem z cytryny i oliwą z oliwek. Dodajemy posiekane chilli i przeciśnięty przez prasę czosnek. Wstawiamy do lodówki na ok. 2h w celi zamarynowania. Po 2 godzinach, wrzucamy mątwę z przyprawami na bardzo rozgrzaną patelnię grillową. Posypujemy solą i pieprzem. Grillujemy po 2 minuty z każdej strony. Wykładamy na talerze, dodajemy skórkę startą z wyparzonej cytryny i posiekaną natkę pietruszki. Podajemy z ćwiartkami cytryny u świeżym pieczywem.

      Grillowane paski mątwy / kałamarnicy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Grillowane paski mątwy / kałamarnicy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 19 grudnia 2018 13:45

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Kaprysy Karolki


blogi kulinarne
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Opcje Bloxa