Kulinarne kaprysy Karolki

Śniadanie

  • poniedziałek, 08 maja 2017
    • Jajka sadzone na botwince z boczkiem

      Od zeszłego roku chodził za mną pomysł jajek sadzonych na uprzednio podduszonej botwince. Oczywiście standardowo nie wyrobiłam się z tamtym w sezonie botwinkowym, więc nadrobiłam to dopiero w niedzielę, kiedy przygotowywałam spokojne śniadanie dla całej rodzinki. Dodałam do botwinki podsmażony boczek (a właściwie było na odwrót, bo najpierw smażyłam boczek, a dopiero później dołączyła do niego botwinka :P) i odrobinę cukru. Wyobrażałam sobie, że to może być całkiem dobry pomysł na śniadanie, ale muszę oficjalnie przyznać, że w życiu nie spodziewałam się, że będzie tak fantastyczne i przesmaczne!!!! Lekko słodkawe, z chrupiącym boczkiem i oczywiście płynnym żółtkiem... :) MEGA! Aż żałuję, że sezon na botwinkę nie trwa cały rok :(

      Jajka sadzone na botwince z boczkiem

      Składniki:

      • 50 - 60 g boczku wędzonego (ja kupuję ten w cienkich plastrach)
      • pęczek botwinki
      • 1 łyżeczka cukru
      • sól
      • pieprz
      • 4 jajka
      • szczypior

      Wykonanie:

      Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni (góra-dół). Boczek kroimy w kostkę i podsmażamy na suchej, rozgrzanej patelni. Z boczku powinno wytopić się trochę tłuszczyku. Wtedy dodajemy pokrojone w cienkie plasterki buraki, a po minucie również łodyżki i liście botwiny. Całość smażymy przez 2 minuty, mieszając co chwilę. Dodajemy cukier i odrobinę soli i pieprzu do smaku. Na patelnię wbijamy jajka i smażymy dalej, aż zobaczymy, że na dole białko zaczyna się ścinać. Wtedy patelnię wstawiamy do nagrzanego piekarnika i zapiekamy przez ok. 7 minut, aż zobaczymy, że jajka odpowiednio się ścięły. Wierzch jajek posypujemy delikatnie solą i pieprzem, a na koniec posypujemy posiekanym szczypiorkiem. Podajemy ciepłe. Smacznego!!!

      Jajka sadzone na botwince z boczkiem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 08 maja 2017 07:33
  • poniedziałek, 10 października 2016
    • McTosty Bekon i Ser

      Uwielbiam śniadaniową ofertę McDonald's... McTosty bekon i ser są dla mnie przefantastyczne! Rzadko jednak mam okazję być choćby w pobliżu McDonald's w czasie wydawania oferty śniadaniowej. Te tosty są nie tylko niesamowicie pyszne, ale też wyjątkowo proste do przygotowania. Uwaga, są bardzo uzależniające :)

      McTosty Bekon i Ser

      Składniki na 2 tosty:

      • 2 bułki hamburgerowe (bez sezamu)
      • 4 plastry boczku wędzonego (ja używam zazwyczaj tego z Biedronki)
      • 4 plastry sera topionego, najlepiej typu cheddar
      • odrobina masła

      Wykonanie:

      Na rozgrzanej patelni smażymy plastry boczku. Wytopione i chrupiące zdejmujemy z patelni i odsączamy z nadmiaru tłuszczu. Bułki hamburgerowe przekrajamy na pół. Na każdej połówce (nie na stronie przekrojonej tylko zewnętrznej), kładziemy po plastrze sera. Na plaster sera kładziemy chrupiące plastry boczku i całość składamy razem. W wyniku tego otrzymujemy kolejność: odwrócona połówka bułki-ser-boczek-ser-druga odwrócona połówka bułki. Zewnętrzne strony naszego tosta, czyli te, które były przecięte, smarujemy odrobiną masła. Tak przygotowane tosty wkładamy do sandwichera z gładką wkładka i opiekamy do roztopienia sera. Jeśli nie mamy takiego sandwichera, tosty możemy opiec z obu stron na patelni, ale wtedy musimy je przed smażeniem lekko spłaszczyć, a na patelni muszą być one czymś obciążone, żeby pozostały spłaszczone w trakcie opiekania. Smacznego!

      McTosty Bekon i Ser

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 10 października 2016 08:29
  • wtorek, 23 sierpnia 2016
    • Szakszuka

      Jajka sadzone na pomidorach z dodatkiem kiełbaski chodziły za mną już od dawna. Szakszuka to danie kuchni tunezyjskiej, polegające na przyrządzeniu sadzonych jaj na pomidorach, papryce, cebuli i kiełbaskach. Samo słowo szakszuka oznacza bałagan. Powiem Wam, że ten bałagan jest przepyszny! :) Ja przygotowałam swoją szakszukę na smażonych frankfuterkach, dodałam też zielone chilli i obowiązkowo - kmin rzymski! Na rodzinnym śniadaniu wszyscy byli nią zachwyceni! Tego musicie koniecznie spróbować :)

      Szakszuka

      Składniki:

      • 1 łyżka oleju
      • 3 frankfuterki
      • 1 cebula
      • 1/2 papryki czerwonej
      • 1/2 zielonego chilli
      • 3 pomidory
      • 2 ząbki czosnku
      • sól
      • pieprz
      • papryka ostra
      • kmin rzymski mielony
      • 4 jajka
      • natka pietruszki

      Wykonanie:

      Na oleju podsmażamy pokrojone na kawałki frankfuterki. Dodajemy do nich obraną i pokrojoną w kostkę cebulę, a po chwili także paprykę i chilli. Po kolejnych 2 minutach dodajemy obrane ze skórki i pokrojone w kostkę pomidory. Całość smażymy, aż część płynu z pomidorów odparuje. W międzyczasie dodajemy także przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Kiedy nadmiar soków odparuje, doprawiamy danie do smaku solą, pieprzem, papryką ostrą i kminem rzymskim. Na wierzch wybijamy 4 jajka i smażymy, aż się ładnie zetną. Można na chwilę przykryć patelnię pokrywką. Kiedy jajka się zsiądą, posypujemy szakszukę siekaną natką pietruszki i podajemy :) Smacznego!

      Szakszuka

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Szakszuka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 sierpnia 2016 07:24
  • piątek, 01 lipca 2016
  • sobota, 12 marca 2016
    • Brytyjskie kanapeczki z zielonym ogórkiem

      Do dziś pamiętam moją pierwszą książkę kulinarną. Byłą to Książka Kucharska Kaczora Donalda. Nie wiem ile mogłam mieć lat, ale pamiętam, że były tam przepisy m.in. na frykadelki Babci Kaczki, pizzę, lody miodowo-melonowe i kanapeczki z ogórkiem. Mimo, że byłam dzieckiem, oburzył mnie przepis na kanapki z ogórkiem, bo jak to w ogóle można nazwać przepisem... przecież to za banalne nawet dla dzieci! Jakoś mi tam nie pasowały... Kiedy 2 miesiące temu przygotowywałam kanapkę Elvisa, szukałam w Internecie informacji o innych znanych kanapkach. Baaaardzo się zdziwiłam, kiedy okazało się, że te kanapeczki z ogórkiem, które uważałam za tak bzdurne, są jednymi z najbardziej znanych (o ile nie najbardziej znanymi) na Wyspach Brytyjskich! To typowe tzw. kanapeczki do herbaty. Zrobiłam je i muszę przyznać, że są naprawdę przyjemne w smaku, można ich zjeść sporą ilość, bo strasznie wciągają. Rozumiem już dlaczego są tak popularne, mimo, że są tak proste. Choć może właśnie dlatego takie są :) Postanowiłam zamieścić ten "przepis", ponieważ chciałabym zebrać większą kolekcję mniej lub bardziej znanych kanapek.

      Brytyjskie kanapeczki z zielonym ogórkiem

      Składniki:

      • 4 kromki chleba tostowego
      • masło
      • 1/3 - 1/2 ogórka zielonego
      • sól
      • pieprz

      Wykonanie:

      Każdej z kromek odkrajamy skórki. Jedną stronę każdej kromki smarujemy cienko, ale dokładnie masłem. Na warstwie masła układamy pokrojonego w cienkie plasterki ogórka. Plastry ogórka powinny być możliwie jak najcieńsze - najlepiej prawie przezroczyste. Powinny też na siebie delikatnie nachodzić, żeby wypełnić szczelnie całą kanapkę. Ogórka delikatnie solimy i pieprzymy. Przykrywamy drugą kanapką - warstwą z masłem do plastrów ogórka. Tak przygotowane kanapeczki dobrze dociskamy i kroimy na trójkąty, a później powtarzamy tę czynność jeszcze raz, otrzymując w efekcie 8 trójkątów z jednej złożonej kanapki. Oryginalnie kroi się kanapki w trójkąty, choć są też wersje ze zgrabnie wyciętymi prostokątami.

      Brytyjskie kanapeczki z zielonym ogórkiem

      Brytyjskie kanapeczki z zielonym ogórkiem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      sobota, 12 marca 2016 08:20
  • środa, 10 lutego 2016
  • środa, 13 stycznia 2016
    • Owsianka a'la nutella

      Wspominałam ostatnio na facebooku, że nigdy nie jadłam owsianek, choć wszyscy tak bardzo je zachwalają. Obiecałam sobie, że teraz spróbuję i poeksperymentuje z różnymi wersjami. Wiadomo, że wszystko lepiej smakuje z czekoladą albo nutellą (w sumie nie znam osoby, która nie lubi nutelli :) ), dlatego na pierwszy rzut poszła owsianka w klimatach nutelli. Najpierw nie dodawałam cukru pudru, ale wtedy owsianka była lekko gorzka od kakao, a z cukrem duuużo przyjemniejsza :) Porcja jest naprawdę duża dla jednej osoby, ale chyba takie powinno być śniadanie, że daje kopa na cały dzień :)

      Owsianka a'la nutella

      Składniki:

      • 1 szklanka mleka
      • 5 łyżek płatków owsianych
      • 1 łyżka otrębów owsianych
      • 1 łyżka kakao
      • 2 łyżki orzechów laskowych zmielonych bardzo drobno, prawie jak na mąkę (objętość po zmieleniu - wcześniej niecałe pół garści całych orzechów)
      • 1 łyżka cukru pudru
      • kilka plasterków banana do podania

      Wykonanie:

      Do gorącego mleka wsypujemy płatki i otręby owsiane. Gotujemy ok. 8-10 minut na wolnym ogniu, mieszając od czasu do czasu, po czym dodajemy orzechy laskowe i zdejmujemy z ognia. Dodajemy kakao i cukier puder - łyżki powinny być "z górką" i dokładnie mieszamy. Ciepłą owsiankę przekładamy do miseczki, dekorujemy plasterkami banana i zmielonymi orzechami. Smacznego!

      Owsianka a'la nutella

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 13 stycznia 2016 12:50
  • niedziela, 10 stycznia 2016
    • Kanapka Elvisa

      Na 8. stycznia przypadają urodziny Elvisa Presleya. W tym roku Król Rock'n'Rolla obchodziłby 81. urodziny. A może je obchodził? Przecież Elvis żyje :) Według wielu źródeł jego ulubioną kanapką była ta z masłem orzechowym, bananami i bekonem. Niektórzy uważają, że to było tylko masło orzechowe i banany, inni dodają do składników miód. W każdym razie ja spróbowałam na dzisiejsze śniadanie przygotować sobie opcję masło orzechowe-banan-bekon. Jakie były moje odczucia? Kanapka była ciekawa, myślałam, że gdybym mogła zamówić ją w restauracji to chyba wybrałabym jakąś inną, ale po 5 minutach od skończenia miałam ochotę na następną - dziwne:) Spróbujcie czy takie połączenie przypadnie Wam do gustu.

      Kanapka Elvisa

      Składniki:

      • 4 kromki chleba tostowego
      • masło orzechowe
      • 1 banan
      • 4 plastry boczku surowego wędzonego
      • olej + masło (opcjonalnie)

      Wykonanie:

      Boczek smażymy patelni lekko spryskanej lub posmarowanej olejem - unikniemy przyklejenia się cienkich plastrów do patelni. Oczywiście patelnia nieprzywieralna załatwia sprawę. Kiedy boczek będzie chrupki, zdejmujemy z patelni i odsączamy z tłuszczu na ręczniku papierowym. Kromki smarujemy z jednej strony masłem orzechowym - ja zrobiłam to raczej oszczędnie, bo po 1. jest to bomba kaloryczna, a po 2. nie chciałam, żeby masło zdominowało smak kanapki. Na 2 kromkach posmarowanych masłem orzechowym układamy plasterki banana. Na bananie układamy paski chrupiącego boczku. Takie kanapki przykrywamy pozostałymi dwoma kromkami chleba tostowego i podsmażamy powstałe sandwiche na patelni, aż się zarumienią, a masło orzechowe lekko rozpuści. Możemy smażyć je na tłuszczyku powstałym ze smażenia boczku lub na masełku. Przyrumienione tosty kroimy na 2 trójkąty i podajemy ciepłe.

      Kanapka Elvisa

      Kanapka Elvisa

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kanapka Elvisa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      niedziela, 10 stycznia 2016 14:03