Kulinarne kaprysy Karolki

Wędliny i pasztety

  • środa, 27 czerwca 2018
    • Boczek po ukraińsku

      Na pewno zauważyliście, że każdy mój przepis do czegoś nawiązuje. Wspominam miejsca i sytuacje, które kojarzą mi się z daną potrawą lub opisuję skąd wziął się na nią pomysł. Jeśli dopiero zgłębiam tajniki jakiejś kuchni, to wnikliwie o niej czytam. Zawsze poprzedzam praktykę teorią. Lubię mieć duża wiedzę na temat kuchni. Zaopatrzyłam się w kilka książek z polskimi kuchniami regionalnymi i jedną z nich jest " Kuchnia kresowa". W niej znalazłam przepis na boczek po ukraińsku, czyli boczek przyrządzany w taki sam sposób jak narodowy przysmak Ukrainy czyli sało. Sało to słonina z przyprawami, która sobie w nich "dojrzewa". Nie zdecydowałam się na wypróbowanie tego specjału, bo wolałam boczek, który ma jednak w sobie dodatek mięsa :) Specyficzny, słony ale smaczny dodatek do kanapek lub po prostu przekąska.

      Boczek po ukraińsku

      Składniki:

      • 700 g surowego boczku - zaleca się tłusty kawałek
      • 500 g gruboziarnistej soli
      • 1 główka czosnku
      • 3 łyżki majeranku
      • 3 łyżki suszonej natki pietruszki
      • 2 łyżki suszonego czosnku niedźwiedziego
      • 1 łyżeczka tłuczonego pieprzu czerwonego - nie udało mi się znaleźć, więc dałam kolorowy, ale starałam się by była w nim przewaga czerwonego

      Wykonanie:

      Ząbki czosnku obieramy i dokładnie siekamy, nawet rozgniatamy. Dodajemy zioła i pieprz oraz łyżkę soli. Przygotowaną mieszanką nacieramy boczek. Po natarciu go przyprawami, wstawiamy boczek do lodówki na całą noc. Nazajutrz wysypujemy na talerz lub półmisek połowę pozostałej soli. Kładziemy na niej mięso i obsypujemy jego wierzch i boki pozostałą solą. Szczelnie zakrywamy folią aluminiową i wstawiamy do lodówki na kolejne 12 dni (minimum). Po tym czasie wyjmujemy mięso, zeskrobujemy nadmiar soli - dokładnie, bo będzie bardzo słone!

      Podajemy jako przekąskę z kiszonymi ogórkami i pajdą chleba.

      Boczek po ukraińsku

      Boczek po ukraińsku

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Boczek po ukraińsku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 27 czerwca 2018 09:31
  • środa, 17 stycznia 2018
    • Schab "pieczony" bez piekarnika

      Nie ma nic lepszego, niż domowa wędlina. 2 razy do roku wędzimy szynki, boczki i inne smakołyki w ilościach wręcz hurtowych, ale przecież na kanapki można położyć też mięso pieczone. Uważam, że żadna kanapka nie może równać się tej z pieczonym schabem! Osobiście uwielbiam pieczony schab, dlatego bardzo chciałam, by to on jako pierwszy pojawił się na blogu. Na jego przygotowanie mam kilka sposobów, ale chce zacząć od tego, który jest najprostszy z możliwych, żeby zachęcić Was i pokazać, jak łatwo możecie zrobić sobie go sami. W zamyśle schab miał być pieczony w piekarniku, ale z przyczyn technicznych (piekarnik odmówił współpracy) musiał zostać przygotowany na kuchence gazowej.

      Schab "pieczony" bez piekarnika

      Składniki:

      • kawałek schabu - ok. 1,5 kg
      • sól peklowa - 3 łyżeczki
      • papryka słodka
      • olej

      Wykonanie:

      Schab dokładnie osuszamy i posypujemy równomiernie solą peklową z każdej strony, również po bokach. Wcieramy sól w mięso i tak natarty schab wstawiamy do lodówki na min. dobę, a może to być w lodówce nawet 2 do 3 dni. Jedynym warunkiem jest obracanie schabu co kilka, kilkanaście godzin, np. co 12. Kiedy zdecydujemy się na pieczenie, albo jak to u mnie - kiedy akurat mamy wolne 1,5 godziny, schab DOKŁADNIE myjemy pod bieżącą, zimną wodą, aby wypłukać nadmiar soli. Mięso wycieramy do sucha. Brytfankę ustawiamy na gazie, rozgrzewamy jej dno, na które wylewamy 2-3 łyżki oleju. Obsmażamy schab z każdej strony, zaczynając od miejsc, w których nasz kawałek był krojony na porcję - jeśli to mało obrazowe, to chodzi o miejsce, od którego będziemy kroić mięso na plastry, obojętnie z której strony. Kiedy obsmażymy już te końce, a pory mięsa się zamkną, obsmażamy schab po długości, z każdej strony, tak samo jak wcześniej. Po obsmażeniu mięsa, zmniejszamy gaz do minimum na najmniejszym palniku i przykrywamy brytfankę. Mięso "pieczemy" przez 1,5 h, obracając co 30 minut. Po upieczeniu wyciągamy schab i pozostawiamy do ostygnięcia. Na koniec obsypujemy z każdej strony papryką słodką. Kroimy dopiero po całkowitym wystygnięciu.

      Schab

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 17 stycznia 2018 08:34
  • wtorek, 06 października 2015
    • Pasztet z cukinii z marchewką

      Zeszłotygodniowe przymrozki sprawiły, że musieliśmy zrobić porządek w naszym przydomowym ogródku. Wykopaliśmy ostatnie cukinie i pomidory, ponieważ zmarzły. Z racji tego, że zostało nam kilka cukinii, poszukałam przepisu na coś, czego jeszcze w tym roku nie robiłam z jej użyciem. A przecież były i placuszki i zapiekanki. Przetwory i gofry. Nie było pasztetu. W zasadzie to nigdy nie robiłam żadnego pasztetu poza mięsnym i nie wiedziałam czego się spodziewać. Skorzystałam z przepisu ivki i z czystym sumieniem go polecam - wyszło bardzo smakowicie :)

      Pasztet z cukinii z marchewką

      Składniki:

      • 1 kg cukinii (waga po wycięciu gniazd nasiennych)
      • 1,5 marchewki
      • 3 cebule
      • 3 ząbki czosnku
      • 150 g żółtego sera - można dodać więcej, w przepisie było 200g, ale ja miałam tylko tyle
      • 3 jajka
      • 1,5 szklanki bułki tartej
      • 2 łyżki płatków jaglanych
      • 0,5 szklanki oleju
      • sól
      • pieprz
      • majeranek
      • tymianek
      • papryka ostra
      • gałka muszkatołowa
      • garść siekanej natki pietruszki

      Wykonanie:

      Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni (funkcja góra-dół). Cukinię myjemy, pozbawiamy gniazd nasiennych i ścieramy na tarce o małych oczkach. Posypujemy solą i zostawiamy na 10 minut, aby puściła soki. Po tym czasie dokładnie ją odciskamy. Dodajemy cebule pokrojone w drobną kostkę, a następnie sparzone, przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku i obraną marchew również startą na małych oczkach. Ser żółty powinien być starty na tarce, ale ja posiadałam jedynie plastrowany, więc drobno go posiekałam i dodałam do warzyw. Jajka rozdzielamy na żółtka i białka. Żółtka dodajemy do warzyw, a białka ubijamy ze szczyptą soli. Do misy z masą warzywno - jajeczną dodajemy bułkę tartą, płatki jaglane, natkę pietruszki i olej. Dokładnie mieszamy, wyrabiając masę ręką. Doprawiamy do smaku pieprzem, majerankiem, tymiankiem, szczyptą gałki, papryką ostrą i odrobiną soli. Na koniec dodajemy białka i delikatne, ale dokładnie mieszamy ze sobą wszystko. Przekładamy masę do wyłożonej papierem (lub wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą) keksówki (30x11cm) i pieczemy przez godzinę. Studzimy w foremce.

      Pasztet z cukinii z marchewką

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 06 października 2015 10:04