Kulinarne kaprysy Karolki

Przystawki, przekąski

  • środa, 08 listopada 2017
    • Roladki z szynki parmeńskiej z rukolą i jajkiem

      Takie właśnie roladki zostały podane pewnego razu, kiedy byliśmy w odwiedzinach u znajomych. Ja rukoli nie znoszę, ale i tak mnie urzekły, bo wyglądały wspaniale. Były proste, efektowne i podobno bardzo smaczne. Postanowiłam zrobić je na urodziny swojego syna i faktycznie - miały bardzo duże wzięcie. To mnie utwierdziło w przekonaniu, że są naprawdę warte puszczenia w świat :) Zapraszam wszystkich do spróbowania :)

      Roladki z szynki parmeńskiej z rukolą i jajkiem

      Składniki:

      • 5 jajek
      • 10 plastrów szynki parmeńskiej
      • rukola
      • oliwa z oliwek
      • pieprz

      Wykonanie:

      Jajka gotujemy na twardo, obieramy i kroimy na pół wzdłuż. Każdy plaster szynki smarujemy z jednej strony oliwą z oliwek. Następnie układamy na nim (ok. 1 cm od brzegu) garstkę rukoli, a na niej połówkę jajka - płaską stroną do rukoli. Plastry szynki zwijamy w ciasne roladki i układamy na talerzu. Przed podaniem posypujemy świeżo zmielonym pieprzem.

      Roladki z szynki parmeńskiej z rukolą i jajkiem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 08 listopada 2017 08:31
  • środa, 17 maja 2017
    • Smażone zielone szparagi z boczkiem

      Sezon szparagowy rozpoczęłam prostą przystawką - smażonymi na patelni zielonymi szparagami z boczkiem. Bardzo dobrze się złożyło, że miałam w kuchni oliwę o smaku chilli, bo pasowała do nich idealnie! Jeśli macie w planach zaprosić gości, to póki trwa sezon na szparagi, przygotujcie im taką przekąskę. Nie wymaga dużo czasu, a jest pyszna i efektowna.

      Smażone zielone szparagi z boczkiem

      Składniki:

      • 12 zielonych szparagów
      • oliwa z oliwek lub olej (użyłam oliwy z dodatkiem chilli)
      • sól
      • pieprz
      • cukier
      • sok z 1/4 cytryny
      • 4 plastry boczku

      Wykonanie:

      Szparagi pozbawiamy zdrewniałych końcówek łodyg. Nacieramy je oliwą, solą, pieprzem i odrobiną cukru. Odstawiamy na 10 minut. Po tym czasie układamy je na rozgrzanej patelni i smażymy ok. 5 minut, obracając po upływie połowy tego czasu. Minutę przed końcem smażenia polewamy szparagi sokiem wyciśniętym z połówki cytryny. Zdejmujemy szparagi z patelni i pozostawiamy do ostygnięcia. Kiedy szparagi przestaną być gorące (ale nadal się całkowicie nie wystudziły), owijamy ciasno po 3 szparagi w pojedyncze plastry boczku. Przygotowane pęczki szparagów układamy na rozgrzanej patelni i smażymy ok. 3-4 minuty, aż boczek się przysmaży, a szparagi będą miękkie, ale nadal chrupiące. Zdejmujemy z patelni, wykładamy na talerze i polewamy oliwą. Podajemy z kawałkiem cytryny i świeżym pieczywem.

      Smażone zielone szparagi z boczkiem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 17 maja 2017 07:33
  • wtorek, 14 lutego 2017
    • Koreczki Caprese

      Co się najlepiej sprawdza na imprezach? Finger food i sałatki :) Koreczki uświetnią każdą okoliczność! A gdyby tak zrobić koreczki w smakach tradycyjnej sałatki caprese? Spróbowałam i wiem, że to sukces murowany :) Zdrowe, lekkie, smaczne przekąski w formie koreczków nie mają sobie równych. Nie muszę chyba wspominać, że są też tak proste, że nawet dziecko może je przygotować?

      Koreczki Caprese

      Składniki:

      • 15 kulek mini mozzarelli
      • 15 pomidorków koktajlowych
      • 15 listków bazylii
      • oliwa z oliwek
      • sól
      • pieprz

      Wykonanie:

      Kulki mozzarelli odsączamy z zalewy. Na wykałaczki nabijamy kolejno: kulkę mozzarelli, liść bazylii i pomidorka. Układamy koreczki na półmisku i polewamy oliwą z oliwek. Przed podaniem oprószamy świeżo zmielonym pieprzem i solą.

      Koreczki Caprese

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 14 lutego 2017 08:13
  • czwartek, 02 lutego 2017
    • Mini kanapeczki z łososiem na pumperniklu

      Sylwester jest taką okazją, kiedy przygotowywane przez nas przekąski są zawsze bardziej eleganckie albo po prostu ładniej podane. Na tegorocznego Sylwestra zaplanowałam przygotowanie małych kanapeczek z pumpernikla z łososiem, zielonym ogórkiem i lekkim dodatkiem chrzanu. Takie małe kanapeczki na jeden kęs (no, może dwa :) ) były smaczne, eleganckie i orzeźwiające, czyli idealne do okazji :)

      Mini kanapeczki z łososiem na pumperniklu 

      Składniki:

      • 125 g pumpernikla (12-14 krążków)
      • 50 g serka kremowego
      • 1/4 łyżeczki chrzanu tartego ze słoiczka
      • 100 g łososia wędzonego
      • ogórek
      • koperek
      • 2 rzodkiewki
      • sól
      • pieprz
      • sok z cytryny

      Wykonanie:

      Serek mieszamy z chrzanem, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Łososia skrapiamy sokiem z cytryny. Ogórka myjemy i bez obierania kroimy na plasterki, a rzodkiewki na półplasterki. Krążki pumpernikla smarujemy serkiem, układamy na nich po plasterku ogórka. Na ogórkach układamy kawałki łososia. Ozdabiamy kawałkami rzodkiewki i małymi gałązkami koperku. Smacznego!

      Mini kanapeczki z łososiem na pumperniklu

      Mini kanapeczki z łososiem na pumperniklu

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 02 lutego 2017 07:28
  • wtorek, 10 stycznia 2017
    • Pieczarki portobello faszerowane szpinakiem z kaszą jaglaną i kurczakiem

      Jakiś czas temu, będąc w sklepie, znalazłam w asortymencie pieczarki portobello. Chciałam je wypróbować i nawet miałam na nie wiele pomysłów, ale niestety byłam ograniczona czasowo. Koniec końców zrobiłam z nich super prostą przystawkę na ciepło. Jest zdrowa i bardzo efektowna :)

      Pieczarki portobello faszerowane szpinakiem z kaszą jaglaną i kurczakiem

      Składniki:

      • 1 łyżka oleju
      • 1 pierś z kurczaka
      • 1 cebula
      • 400 g szpinaku mrożonego
      • sól
      • pieprz
      • 2 ząbki czosnku
      • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
      • 2 łyżki tartego sera corregio
      • 350 g pieczarek portobello

      Wykonanie:

      Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni (góra-dół). Szpinak rozmrażamy. Na rozgrzanej patelni podsmażamy na oleju pokrojoną w drobną kostkę cebulę i pokrojoną w większą kostkę pierś z kurczaka. Kiedy mięso się obsmaży, dodajemy odsączony szpinak. Smażymy chwilę wszystko razem, po czym dodajemy przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Do tak przygotowanego mięsa dodajemy ugotowaną kaszę jaglaną i ser corregio. Po wymieszaniu, napełniamy farszem kapelusze pieczarek - uprzednio umyte, osuszone i pozbawione trzonków (ewentualnie lekko wydrążone). Pieczarki układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze piekarnika. Pieczemy przez ok. 30 minut. Po wyjęciu posypujemy odrobiną sera corregio.

      Pieczarki portobello faszerowane szpinakiem z kaszą jaglaną i kurczakiem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 10 stycznia 2017 08:10
  • środa, 15 czerwca 2016
    • Panierowany camembert

      Na ostatnią imprezę rodzinną moja mama kupiła mnóstwo camembertów do grillowania i na przekąski. Mnóstwo to dobre słowo, bo mimo przyrządzenia wszystkiego, co było w planach, zostało ich jeszcze 5! A teraz nieubłaganie zbliżał się ich termin ważności, więc postanowiłam je opanierować i usmażyć. Jeśli lubicie smażony ser, to coś dla Was :) Można go podawać z żurawiną, kwaśnym dżemem lub w sałatce - pycha!

      Panierowany camembert

      Składniki:

      • 3 sery camembert
      • 1 duże jajko
      • 1/2 szklanki bułki tartej
      • sól
      • pieprz
      • olej do smażenia

      Wykonanie:

      Jajko rozkłócamy w miseczce o szerokim dnie i dodajemy do niego sól i pieprz. Sery obtaczamy w jajku, a następnie dokładnie panierujemy w bułce tartej. Smażymy na rozgrzanym oleju do uzyskania złotego koloru panierki. Podajemy na ciepło.

      Panierowany camembert

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 15 czerwca 2016 11:21
  • czwartek, 31 marca 2016
    • Galaretka drobiowa (z kurczaka)

      Jeśli chodzi o mięsne galaretki, to nigdy za nimi nie przepadałam. Wieprzowe to już w ogóle są poza moimi zainteresowaniami, a na drobiowe czasem się skuszę. Kiedy się już zdecyduję, wolę te galaretki, które są napakowane mięsem drobiowym, a nie innymi składnikami (np. marchewką, groszkiem). Dodatkowo pomijam dodawanie do galaret skór. Chudą, drobiową galaretkę to nawet lubię - czasem nachodzi mnie na nią ochota i robię ją z tego, co zostanie po niedzielnym rosole. Wtedy nakładam do naczynek tyle mięsa ile tylko się da. Moje galaretki są może zbyt drobiowe, a mało "galaretowe", bo wchodzi do nich mało rosołu, ale takie właśnie lubię. Możecie dodać mniej mięsa do każdej miseczki, a dodać więcej rosołu lub marchewkę pokrojoną w kostkę czy też ugotowany zielony groszek.

      Galaretka drobiowa (z kurczaka)

      Składniki:

      • 3 udka ugotowane w rosole
      • kawałek marchewki z rosołu
      • 2-3 łyżeczki żelatyny
      • 4 łyżki wrzątku
      • 1 szklanka (1,5 jeśli chcemy mniej mięsa, a więcej galarety) bulionu lub rosołu (najlepiej drobiowy, choć może być warzywny)
      • pieprz do smaku

      Wykonanie:

      Mięso oddzielamy od skór i kości i drobno kroimy. Układamy do miseczek (ja dałam do 2 kokilek po 300 ml (pełne), ale można dać do 3 i zwiększyć ilość rosołu względem mięsa), a na wierzch, jako kolejną warstwę układamy plastry ugotowanej marchewki. Rosół lub bulion podgrzewamy i doprawiamy pieprzem - uważam, że galaretka powinna być bardziej doprawiona niż rosół, ale to zależy też od Waszych preferencji. Zagotowujemy wrzątek i w osobnej miseczce, w 4 łyżkach rozpuszczamy dokładnie żelatynę. Kiedy nie będzie grudek, dodajemy żelatynę do ciepłego rosołu i delikatnie zalewamy nim nasze mięso w miseczkach. Rosół powinien zakryć warstwę marchewki. Galaretki wstawiamy do lodówki do stężenia. Podajemy schłodzone, z cytryną lub octem.

      Jeśli chcecie, możecie dodać więcej marchewki pokrojonej w kostkę i wymieszać ją z mięsem, tak samo jak ugotowany zielony groszek. Wtedy Wasze galaretki będą piękne i kolorowe. Należy też pamiętać, że zwiększając ilość rosołu, należy zwiększyć ilość rozpuszczanej żelatyny - według przepisu na opakowaniu. Moje galaretki były baaaardzo napakowane mięsem i jedna kokilka była rozdzielana na 4 części. Większa proporcja rosołu w galaretkach ułatwia też wyjmowanie ich z pojemników.

      Galaretka drobiowa (z kurczaka)

      Galaretka drobiowa (z kurczaka)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 31 marca 2016 11:55
  • piątek, 12 lutego 2016
    • Tatar ze śledzia

      Nigdy nie byłam chętna spróbować tatara. Przerażało mnie surowe mięso wołowe, a do tego surowe żółtko jaja. W mojej głowie roiły się scenariusze ciężkich zatruć lub poważnych chorób pasożytniczych. Podczas naszych wakacji nad Bałtykiem spróbowałam tatara z łososia i był przepyszny. Pamiętam, że porcja była tak ogromna, że ciężko nam było po niej zjeść danie główne. Kilka miesięcy później, w domu teściów został przygotowany tatar wołowy. Wszyscy chętnie do pałaszowali, więc uległam i spróbowałam odrobinę... Na tej odrobinie się nie skończyło, bo i ten bardzo mi posmakował. Teraz przyszedł czas wypróbować tatar ze śledzia :) Wiadomo, śledź jest takim produktem, którego nie wszyscy lubią. Ale jeśli są to Wasze smaki, to zachęcam do wypróbowania.

      Tatar ze śledzia

      Składniki:

      • 3 filety śledziowe a'la matjas
      • 4 małe ogórki konserwowe lub 2 duże
      • 1/2 cebuli czerwonej - moja była dość duża
      • pęczek koperku
      • 3 małe maślaki marynowane
      • 2 łyżeczki oleju
      • 1/2 - 1 łyżeczka musztardy
      • świeżo mielony pieprz
      • sok z 1/4 - 1/2 cytryny (według upodobań)

      Wykonanie:

      Śledzie moczymy w wodzie lub mleku, żeby straciły słony smak. Kiedy się wymoczą, kroimy je w drobną kosteczkę. Ogórki konserwowe i cebulę również siekamy w kostkę - podobnych rozmiarów. Mieszamy wszystko razem, dodajemy posiekany koperek i odsączone, pokrojone w taką samą kostkę marynowane grzybki. Całość doprawiamy musztardą, sokiem z cytryny i mielonym pieprzem. Dodajemy też olej, żeby tatar był bardziej lśniący i wilgotny. Podajemy z pieczywem.

      Tatar ze śledzia

      Tatar ze śledzia

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Tatar ze śledzia”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 12 lutego 2016 12:13
  • wtorek, 12 stycznia 2016
    • Sajgonki z kaszanką + dip jabłkowo-cebulowy

      Na pomysł sajgonek z kaszanką wpadłam już dawno, ale nigdy nie mogłam zebrać się do jego realizacji. Ostatnio, zachęcona spring rollsami, zabrałam się za połączenie kaszanki z papierem ryżowym. Wyszło świetnie, choć nie wiem co bardziej mi smakowało - sajgonki czy dip z cebuli i jabłka? Koniecznie wypróbujcie to połączenie, bo choć może wydawać się dziwne, jest fantastyczne!

      Sajgonki z kaszanką + dip jabłkowo-cebulowy

      Składniki:

      • 2 kaszanki
      • pieprz
      • majeranek
      • 3/4 łyżeczki musztardy
      • 6 arkuszy papieru ryżowego
      • olej do smażenia

      Dip jabłkowo-cebulowy

      • 1 łyżka masła
      • 1 cebula
      • 1,5 małego jabłka lub 1 średnie
      • 2 łyżki octu ryżowego
      • 1 łyżeczka cukru
      • sól
      • papryka ostra

      Wykonanie:

      Kaszanki rozbebeszamy, czyli wyciągamy ich zawartość z osłonki, a następnie podgrzewamy ją na patelni bez tłuszczu. Kiedy masa się podgrzeje i zrobi bardziej plastyczna, dodajemy do niej musztardę, doprawiamy pieprzem i majerankiem. Ważne jest, żeby kupić dobre jakościowo kaszanki, które już są oryginalnie dobrze doprawione. Ma to duży wpływ na końcowy smak dania. Inaczej musimy liczyć się z mocniejszym doprawieniem farszu. Lekko przestudzony farsz układamy na zwilżonych letnią wodą arkuszach papieru ryżowego (umieszczamy pojedynczo arkusze w dużym, płaskim naczyniu z letnią wodą na kilkanaście sekund, aby zrobiły się elastyczne) - na dole, mniej więcej na środku. Zwijamy brzegi do środka, aby nachodziły na farsz, a następnie od dołu zwijamy arkusze w rulon jak gołąbki. Tak przygotowane sajgonki smażymy na głębokim oleju na złoty kolor, aż papier nabierze chrupkości.

      Przygotowujemy dip - na maśle podsmażamy pokrojoną w duże kawałki cebulę i cząstki jabłka. Kiedy zmiękną, przekładamy je do blendera i miksujemy na gładką papkę. Otrzymany dip doprawiamy octem ryżowym, cukrem, solą i papryką ostrą do smaku.

      Sajgonki z kaszanką + dip jabłkowo-cebulowy

      Sajgonki z kaszanką + dip jabłkowo-cebulowy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 12 stycznia 2016 13:22
  • poniedziałek, 28 grudnia 2015
    • Śledzie z suszonymi pomidorami, ziołami i czosnkiem

      W tym roku zobowiązałam się Teściowi, że przygotuję dla niego śledzie na Wigilię. Poprosił mnie o śledzie z suszonymi pomidorami, bo takie czasem kupował w słoiku. Przeczytałam ich skład i spróbowałam zrobić takie w swojej kuchni. Choć nie mam porównania do tych kupnych, bo osobiście ich nie jadłam, to według mnie te, które przygotowałam wyszły bardzo pyszne.

      Śledzie z suszonymi pomidorami, ziołami i czosnkiem

      Składniki:

      • 600 g filetów śledziowych a'la matjas
      • 1/2 szklanki wody
      • 3 łyżki octu
      • 2 cebule
      • 2 ząbki czosnku
      • pół słoiczka suszonych pomidorów z ziołami
      • pol słoiczka oleju z ziołami po suszonych pomidorach
      • 3/4 łyżeczki majeranku
      • pieprz
      • olej słonecznikowy (do dopełnienia)

      Wykonanie:

      Śledzie moczymy w wodzie, aby pozbawić je słonego smaku. Kiedy się wymoczą, zalewamy je octem wymieszanym z połową szklanki wody. Po 30 minutach odlewamy nadmiar płynu ze śledzi, ale już ich nie płuczemy. Cebule kroimy w kostkę i przelewamy wrzątkiem, a następnie zimną wodą. Odcedzone dodajemy do śledzi, tak samo jak przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Pół słoiczka suszonych pomidorów kroimy drobno w kostkę i dodajemy do śledzi. Śledzie zalewamy połową słoiczka oleju po suszonych pomidorach (wersja z ziołami). Pisząc "pół słoika" mam na myśli pusty słoik po suszonych pomidorach, który jest do połowy wypełniony olejem. Całość doprawiamy majerankiem i pieprzem, układamy w naczyniu i zalewamy olejem do dopełnienia. Wstawiamy do lodówki na minimum dobę, aby smaki się przegryzły, a po tym czasie ewentualnie doprawiamy jeszcze raz do smaku.

      Śledzie z suszonymi pomidorami, ziołami i czosnkiem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 grudnia 2015 11:59