Kulinarne kaprysy Karolki

Wpisy

  • sobota, 03 czerwca 2017
    • Zupa Botwinka

      Zupa to u nas obowiązkowa pozycja każdego dnia. Nieważne jak sycące będzie drugie danie, zawsze poprzedza je zupa. Do moich ulubionych zup należą: cebulowa, pomidorowa, botwinka i szczawiowa :) (oczywiście zupy-kremy też są przeze mnie cenione!). Dziś przepis na botwinkę, bo to ona króluje obecnie w sezonie :) Słodziutka, z kawałkami warzyw i śmietanka... można ją jest bez końca ;) Spieszcie się, póki możecie jeszcze w ogóle kupić u siebie botwinę!

      Zupa Botwinka

      Składniki:

      • 1 porcja rosołowa
      • 2 litry wody
      • kawałek selera
      • 2 marchewki
      • 1 pietruszka
      • por
      • 2 liście laurowe
      • 4 ziela angielskie
      • sól
      • pieprz
      • ---- lub 2 litry gotowego bulionu zamiast powyższych
      • 1 duży ziemniak
      • duży pęczek botwinki lub 2 mniejsze
      • sok z 1/2 cytryny
      • 2 łyżeczki cukru
      • 1/3 szklanki śmietany 18% lub 30%

      Wykonanie:

      Porcję rosołową i warzywa wstawiamy do dużego garnka, zalewamy ok. 2 litrami wody. Dodajemy liście laurowe i ziele angielskie i gotujemy na wolnym ogniu, zbierając powstające szumowiny. Po 30 minutach wyjmujemy z gotowego wywaru marchewkę i pietruszkę, kroimy je w kostkę i wrzucamy ponownie do garnka. Po 10 minutach dodajemy ziemniaka pokrojonego w kostkę, a po chwili też botwinkę - buraki pokrojone w kostkę + łodygi i liście. Gotujemy, aż wszystkie warzywa zmiękną. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy cukier i sok z cytryny. Zabielamy śmietaną. Podajemy z jajkiem na twardo. Smacznego!

      Zupa Botwinka

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Zupa Botwinka”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      sobota, 03 czerwca 2017 08:44
  • środa, 17 maja 2017
    • Smażone zielone szparagi z boczkiem

      Sezon szparagowy rozpoczęłam prostą przystawką - smażonymi na patelni zielonymi szparagami z boczkiem. Bardzo dobrze się złożyło, że miałam w kuchni oliwę o smaku chilli, bo pasowała do nich idealnie! Jeśli macie w planach zaprosić gości, to póki trwa sezon na szparagi, przygotujcie im taką przekąskę. Nie wymaga dużo czasu, a jest pyszna i efektowna.

      Smażone zielone szparagi z boczkiem

      Składniki:

      • 12 zielonych szparagów
      • oliwa z oliwek lub olej (użyłam oliwy z dodatkiem chilli)
      • sól
      • pieprz
      • cukier
      • sok z 1/4 cytryny
      • 4 plastry boczku

      Wykonanie:

      Szparagi pozbawiamy zdrewniałych końcówek łodyg. Nacieramy je oliwą, solą, pieprzem i odrobiną cukru. Odstawiamy na 10 minut. Po tym czasie układamy je na rozgrzanej patelni i smażymy ok. 5 minut, obracając po upływie połowy tego czasu. Minutę przed końcem smażenia polewamy szparagi sokiem wyciśniętym z połówki cytryny. Zdejmujemy szparagi z patelni i pozostawiamy do ostygnięcia. Kiedy szparagi przestaną być gorące (ale nadal się całkowicie nie wystudziły), owijamy ciasno po 3 szparagi w pojedyncze plastry boczku. Przygotowane pęczki szparagów układamy na rozgrzanej patelni i smażymy ok. 3-4 minuty, aż boczek się przysmaży, a szparagi będą miękkie, ale nadal chrupiące. Zdejmujemy z patelni, wykładamy na talerze i polewamy oliwą. Podajemy z kawałkiem cytryny i świeżym pieczywem.

      Smażone zielone szparagi z boczkiem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 17 maja 2017 07:33
  • poniedziałek, 08 maja 2017
    • Jajka sadzone na botwince z boczkiem

      Od zeszłego roku chodził za mną pomysł jajek sadzonych na uprzednio podduszonej botwince. Oczywiście standardowo nie wyrobiłam się z tamtym w sezonie botwinkowym, więc nadrobiłam to dopiero w niedzielę, kiedy przygotowywałam spokojne śniadanie dla całej rodzinki. Dodałam do botwinki podsmażony boczek (a właściwie było na odwrót, bo najpierw smażyłam boczek, a dopiero później dołączyła do niego botwinka :P) i odrobinę cukru. Wyobrażałam sobie, że to może być całkiem dobry pomysł na śniadanie, ale muszę oficjalnie przyznać, że w życiu nie spodziewałam się, że będzie tak fantastyczne i przesmaczne!!!! Lekko słodkawe, z chrupiącym boczkiem i oczywiście płynnym żółtkiem... :) MEGA! Aż żałuję, że sezon na botwinkę nie trwa cały rok :(

      Jajka sadzone na botwince z boczkiem

      Składniki:

      • 50 - 60 g boczku wędzonego (ja kupuję ten w cienkich plastrach)
      • pęczek botwinki
      • 1 łyżeczka cukru
      • sól
      • pieprz
      • 4 jajka
      • szczypior

      Wykonanie:

      Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni (góra-dół). Boczek kroimy w kostkę i podsmażamy na suchej, rozgrzanej patelni. Z boczku powinno wytopić się trochę tłuszczyku. Wtedy dodajemy pokrojone w cienkie plasterki buraki, a po minucie również łodyżki i liście botwiny. Całość smażymy przez 2 minuty, mieszając co chwilę. Dodajemy cukier i odrobinę soli i pieprzu do smaku. Na patelnię wbijamy jajka i smażymy dalej, aż zobaczymy, że na dole białko zaczyna się ścinać. Wtedy patelnię wstawiamy do nagrzanego piekarnika i zapiekamy przez ok. 7 minut, aż zobaczymy, że jajka odpowiednio się ścięły. Wierzch jajek posypujemy delikatnie solą i pieprzem, a na koniec posypujemy posiekanym szczypiorkiem. Podajemy ciepłe. Smacznego!!!

      Jajka sadzone na botwince z boczkiem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 08 maja 2017 07:33
  • środa, 03 maja 2017
    • Udka z kaczki pieczone z jabłkami

      Moja Teściowa bardzo często przyrządza w niedziele kacze udka. Pod koniec smażenia dorzuca do nich jabłka ze skórką. Zanim poznałam mojego Męża, nie jadłam nigdy pieczonych w ten sposób jabłek i nawet nie sądziłam, że mi posmakują, bo nie są to moje ulubione owoce. Mimo wszystko, kiedy miękkie jabłka zmieszają się z kaczym tłuszczem i majerankiem, ciężko w nich nie zasmakować ;) Czasem w weekendy nie odwiedzamy nikogo z rodziny i wtedy przyrządzam wyjątkowe, różnorodne, powolne śniadania i kilkudaniowe obiady niedzielne. Około miesiąca temu zmierzyłam się z kaczymi udkami i wyszły nawet lepiej niż Teściowej ;) Czas pieczenia zależy oczywiście od wagi udek (moje były niewielkie), ale zawsze możecie monitorować sytuację na bieżąco, poprzez nakłuwanie mięsa.

      Udka z kaczki pieczone z jabłkami

      Składniki:

      • 3 kacze udka
      • 2 ząbki czosnku
      • 1 łyżka sosu sojowego
      • pieprz
      • papryka słodka
      • majeranek
      • 3 jabłka

      Wykonanie:

      Udka oczyszczamy i marynujemy w sosie sojowym z dodatkiem przeciśniętych przez praskę ząbków czosnku. Dodajemy pieprz, paprykę słodką i majeranek - ilość według upodobań. Tak zamarynowane mięso odstawiamy na min. 2h. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni (góra-dół). Na rozgrzanej patelni lub brytfannie (bez tłuszczu) smażymy udka od strony skóry. Po minutach obracamy je i smażymy kolejne 5 minut. Po tym czasie przekładamy naczynie z udkami do piekarnika i pieczemy ok. 1 godziny. Po godzinie dodajemy przekrojone na połówki lub ćwiartki (w zależności od wielkości) jabłka posypane majerankiem. Po ok. 15 minutach, gdy jabłka zmiękną, potrawa jest gotowa. Podajemy z puree ziemniaczanym lub pieczonymi ćwiartkami ziemniaków i sałatką.

      Udka z kaczki pieczone z jabłkami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Udka z kaczki pieczone z jabłkami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 03 maja 2017 08:45
  • poniedziałek, 20 marca 2017
    • Łazanki

      O łazankach rozpisywać się nie trzeba. Nie znam nikogo, kto ich nie lubi. Nawet ja je lubię w wersji z kapustą kiszoną, choć ona sama raczej nie należy do moich ulubionych :) Z łazankami wiąże się ciekawa rzecz - nawet jak zrobić za dużo i uznasz, że będzie na dwa dni, to nigdy nie starcza na drugi dzień :D

      Łazanki

      Składniki:

      • 600 g kapusty kiszonej (waga po odsączeniu)
      • 450 g kiełbasy
      • 200 g boczku wędzonego
      • 1,5 - 2 cebule
      • 400 g makaronu łazanki
      • 3 liście laurowe
      • 6 ziaren ziela angielskiego
      • sól
      • pieprz
      • majeranek
      • papryka słodka

      Wykonanie:

      Kapustę płuczemy w wodzie. Jeśli trzeba (kapusta jest wciąż kwaśna), należy zrobić to kilkukrotnie. Wkładamy ją do garnka i podlewamy niewielką ilością wody. Dodajemy liście laurowe i ziele angielskie. Gotujemy, aż kapusta będzie miękka, a woda odparuje. Boczek kroimy w kosteczkę, tak samo jak kiełbasę i podsmażamy. Po kilku minutach, kiedy tłuszcz z boczku się wytopi, dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę i pozostawiamy na ogniu, dopóki się nie zeszkli. Dodajemy do kapusty i mieszamy. Doprawiamy papryką słodką, solą, pieprzem i majerankiem. Makaron na łazanki gotujemy al dente w osolonej wodzie, po czym dodajemy do kapusty i mieszamy. Smacznego!

      Łazanki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 20 marca 2017 08:09
  • piątek, 17 marca 2017
    • Pieczarki w orientalnym sosie

      Odchudzanie może się znudzić, może zbrzydnąć. Może, ale nie musi :) Staram się nie jadać w ogóle pieczywa, węglowodany ograniczam do minimum. W związku z tym, często jadam sałatki albo pieczone mięsa z warzywami. Mimo różnorodności, sałatek można mieć naprawdę dość, nawet jeśli są wyjątkowo smaczne. Mięsa też mam już przesyt. Jako, że potrzeba matką wynalazków, wymyśliłam jak zrobić danie na ciepło, które będzie całkowicie inne w smaku od tych, które ostatnio tak często jadam. Danie bez mięsa, ale niesamowicie smaczne i wciągające - pieczarki w orientalnym sosie (może w klimatach indyjskich? sama nie wiem...). Zrobiłam małą porcję, bo nie byłam pewna co z tego wyjdzie ;) Wszystkim smakowało i już wiem, że następnym razem muszę co najmniej potroić proporcje :)

      Pieczarki w orientalnym sosie

      Składniki:

      • 2 łyżki oleju
      • 1 cebula
      • 15 dużych pieczarek
      • 1/4 papryczki chilli
      • 1/4 papryki zielonej
      • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
      • 1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
      • 1 ząbek czosnku
      • 1/2 łyżeczki imbiru mielonego
      • 1 łyżeczka papryki słodkiej
      • 1/4 łyżeczki curry
      • 1/2 szklanki wody
      • sól
      • pieprz

      Wykonanie:

      Na dużej patelni podsmażamy na oleju pokrojoną w dużą kostkę paprykę i cebulę. Dodajemy posiekaną papryczkę chilli i umyte, osuszone i pokrojone na 2 lub 4 części pieczarki. Dodajemy koncentrat pomidorowy i wszystkie przyprawy (bez soli, pieprzu i czosnku). Przesmażamy minutę, a następnie podlewamy wodą. Smażymy nadal, czekając, aż płyn odparuje - także ten, który oddały pieczarki. Warzywa powinny być lekko oblepione sosem (jak na zdjęciu), a nie pływać w nim. Na koniec dodajemy przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku i doprawiamy całość do smaku solą i pieprzem. Podajemy na ciepło, najlepiej ze świeżym pieczywem. Można posypać na górze posiekaną natką pietruszki.

      Pieczarki w orientalnym sosie

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Pieczarki w orientalnym sosie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 17 marca 2017 07:06
  • wtorek, 14 marca 2017
  • piątek, 10 marca 2017
    • Dorsz na spaghetti z marchewki i cukinii

      Nie mam wielu rzeczy do napisania o tym daniu. Po prostu miałam ochotę na rybę z warzywami. Zdrowo, kolorowo i smacznie. Chciałam, żeby było podane inaczej niż zwykle, a że posiadam od niedawna urządzenie do przygotowywania spaghetti z warzyw, wybór był oczywisty :)

      Dorsz na spaghetti z marchewki i cukinii

      Składniki na 3 porcje:

      • 3 porcje dorsza
      • 1 marchewka
      • 1 mała cukinia
      • 1/2 czerwonej papryczki chilli
      • sól
      • pieprz
      • sok z 1/4 cytryny
      • masło klarowane

      Wykonanie:

      Porcje ryby osuszamy, posypujemy solą i pieprzem z obu stron. Z marchewki i cukinii (nie obieramy jej wcześniej!) robimy spaghetti warzywne. Papryczkę chilli siekamy na kawałki. Rozgrzewamy dużą patelnię. Wrzucamy na nią marchewkę, a po 15 sekundach również papryczkę chilli i cukinię. Smażymy około minuty, aż warzywa będą al dente. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, dodajemy sok z cytryny. Na drugiej patelni smażymy na maśle klarowanym dorsza - jedynie przez kilka minut z każdej strony, aż zobaczymy na przekroju, że zaczyna zmieniać kolor do połowy grubości, a spód ładnie się zrumienił. Na talerzach układamy porcje warzyw, a na nich po kawałku ryby. Podajemy ciepłe, z cząstkami cytryny obok. Smacznego!

       Dorsz na spaghetti z marchewki i cukinii

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 10 marca 2017 07:46
  • środa, 08 marca 2017
    • Babka cytrynowa

      Choć od momentu upieczenia przez mnie tej babki po raz pierwszy minęło już kilka dobrych tygodni, to cytryny nadal można kupić w okazyjnych cenach :) Jeśli nie macie czasu na piętrowe ciasta, a zależy Wam, żeby coś upiec, to polecam tę babkę - jest szybka, prosta i dość tania. Może nawet wszystkie potrzebne do jej upieczenia składniki są akurat w kuchni :) Wierzch możecie posypać cukrem pudrem lub polać lukrem z soku z cytryny, tak jak ja. Pamiętajcie, by składniki miały temperaturę pokojową!

      Babka cytrynowa

      Składniki:

      • 3 jajka
      • 3/4 szklanki cukru
      • 1/2 szklaki oleju
      • skórka otarta z 2 sparzonych cytryn
      • sok z 1/2 cytryny
      • 1 mały jogurt naturalny
      • 1,5 szklanki mąki pszennej
      • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

      Wykonanie:

      Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni (góra-dół). Jajka ucieramy z cukrem na jasną, puszystą masę. Ciągle miksując, dolewamy powoli olej. Dodajemy skórkę i sok z cytryny oraz mały jogurt. Ponownie miksujemy. Dodajemy przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Delikatnie łączymy ze sobą wszystkie składniki przy pomocy szpatułki. Foremkę keksową wykładamy papierem do pieczenia i przelewamy do niej przygotowaną masę. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy przez 35-40 minut do suchego patyczka. Po upieczeniu studzimy, a następnie polewamy lukrem z soku z cytryny lub posypujemy cukrem pudrem. Smacznego!

      Babka cytrynowa

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Babka cytrynowa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 08 marca 2017 07:54
  • sobota, 25 lutego 2017
    • Sałatka z brokułami, szynką i jajkami

      Najlepsze i najprostsze posiłki do pracy to makarony lub sałatki. Wyeliminowałam ostatnio gluten ze swojej diety, więc do pracy zabieram teraz właśnie sałatki :) Zazwyczaj robię je kolorowe, zdrowe, pełne warzyw, z dodatkiem białka, ale od czasu do czasu pozwolę sobie na sałatkę z dodatkiem majonezu :) Zawsze stawiam na prostotę, dlatego dzisiejsza sałatka ma jedynie 3 główne składniki: szynkę, jajka i brokuły.

      Sałatka z brokułami, szynką i jajkami

      Składniki:

      • 1 świeży brokuł - 500 g
      • 150 - 200 g szynki (może być również z kurczaka albo krakowska sucha)
      • 4 jajka
      • 2 łyżki jogurtu naturalnego
      • 2 łyżki majonezu
      • sól
      • pieprz czarny mielony
      • opcjonalnie natka pietruszki

      Wykonanie:

      Brokuła dzielimy na różyczki i wrzucamy do posolonego wrzątku. Gotujemy, aż nabierze odpowiedniej miękkości, a następnie wyciągamy przy pomocy łyżki cedzakowej i przekładamy do bardzo zimnej wody. Wyciągamy, gdy różyczki się ochłodzą. Jajka gotujemy na twardo, obieramy i kroimy w kostkę. Szynkę kroimy w krótkie paseczki. Odcedzone z zimnej wody brokuły mieszamy z szynką i jajkami. Dodajemy majonez i jogurt naturalny. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dla złamania smaku proponuję dodać też posiekaną natkę pietruszki, ale nie jest to konieczne. Sałatkę podajemy schłodzoną.

      Sałatka z brokułami, szynką i jajkami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      sobota, 25 lutego 2017 08:37