Kulinarne kaprysy Karolki

Wpisy

  • piątek, 31 lipca 2015
    • Ziołowa zapiekanka z cukinii - dietetyczna

      Musiałam się dużo nagłowić, żeby dojść do tego, co jeszcze zrobić z cukinii. Zaplanowaliśmy już tegoroczne wakacje i ich termin zbliża się wielkimi krokami. Oznacza to wyjście na plażę w bikini. A to z kolei - postanowienie setnej już chyba diety :) Na swój obiad wybrałam zapiekankę w stylu frittaty, czyli taką, która jest zalana jajkami jak omlet. Moja zapiekanka była pieczona w piekarniku, więc zrezygnowałam z miana frittaty (ją robimy na patelni), ale i na nią przyjdzie czas. Dzisiejsza ziołowa zapiekanka to w wielkim uproszczeniu połączenie omletu z plackami z cukinii - tak możecie sobie to wyobrazić :)

      Ziołowa zapiekanka z cukinii - dietetyczna

      Składniki:

      • 1 kg cukinii (waga po wycięciu gniazd nasiennych)
      • 3-4 jajka
      • 70 g parmezanu
      • sól
      • pieprz
      • chilli
      • estragon
      • cząber
      • tymianek
      • oregano

      Wykonanie:

      Cukinię ścieramy na tarce o małych oczkach i odstawiamy na 5-10 minut, po tym czasie dokładnie odsączamy z wody. Dodajemy posiekane świeże zioła - mniej więcej po garści każdego z nich (lub ok. 1/2 łyżeczki suszonych). Doprawiamy chilli, solą i pieprzem. Wbijamy jajka, dodajemy starty parmezan i wszystko dokładnie razem wyrabiamy. Wykładamy do foremki żaroodpornej - ja miałam niską blaszkę o wymiarach 20 x 20 cm i zmieściło się do niej idealnie. Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 30 minut. Jeśli wierzch będzie się za bardzo przypiekał, można przykryć folią aluminiową.

      Ziołowa zapiekanka z cukinii - dietetyczna

       

      Wpis dodaję do akcji:

      Danie pachnące ziołami. Lato 2015
      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 31 lipca 2015 08:40
  • środa, 29 lipca 2015
    • Syrniki - rosyjskie placuszki twarogowe

      Planujemy wybrać się z Mężem do restauracji Samowar Chorzowski. Silesia Smakuje bardzo zachwala to miejsce. Przeczytaliśmy, że serwują tam syrniki. Po chwili dociekania okazało się, że to takie słodkie placuszki z twarogu. Czasem dodaje się do nich rodzynki lub inne suszone owoce, a podaje się ze śmietaną, cukrem pudrem lub świeżymi owocami. Brzmiało pysznie, więc spróbowałam je przygotować. Wybrałam przepis podstawowy, tradycyjny. Wykonanie jest super łatwe i super szybkie! W smaku syrniki przypominają mi zapiekane naleśniki z serem, które uwielbiam. Chyba zrezygnuję z naleśników na jakiś czas, bo syrniki są dużo szybciej gotowe do spałaszowania :)

      Przepis znaleziony na TEJ stronie.

      Syrniki - rosyjskie placuszki twarogowe

      Składniki:

      • 500 g twarogu (najlepiej tłustego, ale ja robiłam z półtłustego)
      • 2 jajka
      • 3 łyżki cukru
      • 4 łyżki mąki + do obtaczania
      • 1/2 łyżeczki soli
      • do smażenia olej lub masło klarowane

      Wykonanie:

      Twaróg utrzeć z jajkami i cukrem, dodać 4 łyżki mąki i sól. Wszystko dokładnie wymieszać. Powinna powstać kleista masa. Formować placuszki i obtaczać w mące. Smażyć na złoto na rozgrzanym tłuszczu. Wyszło mi 7-8 syrników (wielkości niecałej otwartej dłoni kobiecej:) )

      Syrniki - rosyjskie placuszki twarogowe

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Syrniki - rosyjskie placuszki twarogowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 29 lipca 2015 14:49
  • poniedziałek, 27 lipca 2015
    • Bigos z cukinii

      Skoro mam sporo cukinii w swoim ogródku, ciągle wymyślam jak ją zużyć, żeby nie było monotonnie. Mój mąż raz w życiu jadł bigos z cukinii i bardzo mu smakował. U nas w domu nigdy czegoś takiego nie robiliśmy. Ciągle suszył mi głowę o przygotowanie takiego, jak tamten, który jadł wiele lat temu. Przyznam szczerze, że na początku wyobraziłam sobie taki bigos jako wegetariańską wersję tradycyjnego bigosu :) ...że cukinia to zamiennik kiełbasy. To przecież trochę nie ma sensu. Po dłuższym dociekaniu dowiedziałam się, że cukinia to zamiennik kapusty. Bardzo się zdziwiłam, kiedy przeglądałam blogi kulinarne, a tam na bigos z cukinii z elementów mięsnych składała się tylko kiełbasa. Dla mnie to wtedy raczej przypomina leczo, niż bigos. Tradycyjny bigos powinien zawierać taką samą ilość mięsa, co kapusty (wagowo). No i jak najwięcej rodzajów mięs, a jego smak podbija czerwone wino. Przełożyłam te zasady na bigos z cukinii i zrobiłam go nie tylko z kiełbasą, ale też boczkiem i wieprzowiną, a wino dodałam białe, bo takie mi pasowało co warzyw. Wiadomo, cukinii musi być więcej, bo bardzo traci na wadze. Wyszło podobno bardzo dobrze, dlatego polecam Wam mój przepis z czystym sumieniem.

      Ciekawy był dla mnie fakt, że bigos podaje się na przystawkę. Dodaję go w takim razie do kategorii przystawki, mimo, że u nas często stanowi on obiad.

      Bigos z cukinii

      Składniki:

      • 2,5 kg cukinii (waga po wycięciu gniazd nasiennych)
      • 250 g marchewki (5 sztuk)
      • 6 średniej wielkości cebul
      • 6 łyżek oleju, a najlepiej smalcu
      • 800 g kiełbasy
      • 500 g łopatki wieprzowej
      • 300 g boczku wędzonego
      • 4 ziela angielskie
      • 2 liście laurowe
      • 100 ml białego wytrawnego wina
      • 2 łyżki papryki słodkiej
      • 1/2 łyżki papryki ostrej
      • 100 g koncentratu pomidorowego
      • sól
      • pieprz

      Wykonanie:

      Na 3 łyżkach tłuszczu (oleju bądź smalcu) podsmażany kiełbasę pociętą w półplasterki. Kiedy się podsmaży, wyciągamy ją łyżką cedzakową i przekładamy do dużego garnka. Na tym samym tłuszczu podsmażamy pokrojony w kostkę boczek, a następnie po przełożeniu go do garnka z kiełbasą, podsmażamy tak samo pokrojone mięso wieprzowe. Dodajemy paprykę słodką i ostrą. Kiedy mięso się podsmaży, zalewamy je wodą i dusimy do miękkości pod przykryciem. Jeśli mięso jest już miękkie, zdejmujemy pokrywkę i gotujemy jeszcze do momentu odparowania wody, po czym przekładamy wszystko do garnka. Na pozostałych 3 łyżkach tłuszczu smażymy cebule pokrojone w dużą kostkę. Po chwili dodajemy do nich starte na tarce o dużych oczkach marchewki. Cukinię ścieramy do dużej miski w ten sam sposób (duże oczka tarki), solimy i odstawiamy na 10 minut, a po tym czasie odsączamy dokładnie z wody. Odciśniętą cukinię dodajemy do warzyw, chwilę smażymy, a następnie zalewamy białym winem. Czekamy, aż wino odparuje, mieszając od czasu do czasu. Przekładamy do garnka i dodajemy liście laurowe, ziele angielskie, koncentrat pomidorowy. Dusimy całość min. 10 minut, mieszając od czasu do czasu. Doprawiamy pieprzem. Solić już nie trzeba, gdyż soliliśmy cukinię i to wystarczy.

      Bigos z cukinii

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 27 lipca 2015 09:43
  • sobota, 25 lipca 2015
  • czwartek, 23 lipca 2015
    • Zupa - krem z cukinii

      Nadal wykorzystujemy cukinię - ja mam swoją w ogródku, ale widziałam, że jej cena spadła już poniżej 2 zł! Będę o tym marzyć zimą, kiedy moje zapasy się skończą :( Dzisiaj pyszna, sycącą zupa - krem, którą przygotujecie w mniej niż pół godziny! Dużo mniej :)

      Zupa - krem z cukinii

      Składniki:

      • 850 g cukinii (700g po wycięciu gniazd nasiennych)
      • 2 łyżki oliwy
      • 1 cebula
      • 1 ziemniak
      • 0,5 l bulionu warzywnego (ewentualnie delikatnego drobiowego)
      • 1-2 ząbki czosnku (mój był gigantyczny, wiec dałam 1 :) )
      • tymianek
      • cząber
      • sól
      • pieprz
      • opcjonalnie śmietana, grzanki/groszek ptysiowy/orzechy i parmezan

      Wykonanie:

      Cukinię pozbawiamy gniazd nasiennych i kroimy w kostkę. Podsmażamy na oliwie. Dodajemy do niej obranego i pokrojonego w kostkę ziemniaka, a po 5 minutach również cebulę pokrojoną w piórka. Kiedy wszystko się lekko poddusi (po ok. 10 min.), zalewamy warzywa bulionem, dodajemy zioła i gotujemy do miękkości. Po tym czasie zdejmujemy z ognia i dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę. Odstawiamy na parę minut, a kiedy trochę ostygnie, miksujemy całość blenderem. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Można dodać łyżkę śmietany. Podajemy ze startym parmezanem i kropelką śmietany. Ja dodałam też starte orzechy włoskie.

      Zupa - krem z cukinii

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Zupa - krem z cukinii”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 23 lipca 2015 11:18
  • wtorek, 21 lipca 2015
    • Placuszki z cukinii z marchewką

      Cukinie w naszym ogródku są już OGROMNE. Kilogramowe sztuki to norma :) Postanowiłam zrobić z nich placuszki. Są pysznie czosnkowe. Najlepiej smakują z sosem koperkowym, czosnkowym lub kwaśną śmietaną. Następnym razem na pewno zrobię większą porcję.

      Placuszki z cukinii z marchewką

      Składniki:

      • 1 kg cukinii - ja miałam jedną ogromną cukinię z własnego ogródka :) (waga po wycięciu gniazd nasiennych - 850g)
      • 1 marchewka
      • 1 jajko
      • 2 ząbki czosnku
      • 3 łyżki mąki (z lekką górką)
      • tymianek
      • pieprz
      • sól
      • olej do smażenia

      Wykonanie:

      Na tarce o małych oczkach ścieramy cukinię (po oczyszczeniu z gniazd nasiennych), posypujemy ją odrobiną soli, odstawiamy na 10 minut, po czym dobrze odciskamy na sitku. Na tę samą wielkość ścieramy obraną marchewkę. Do warzyw dajemy jajko, przeciśnięty przez praskę czosnek i mąkę. Doprawiamy solą, pieprzem i tymiankiem. Dokładnie mieszamy. Porcje smażymy na rozgrzanym oleju na złoty kolor, a następnie odsączamy na papierowym ręczniku. Z tych proporcji wyszło mi 8-9 placuszków.

      Placuszki z cukinii z marchewką

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 21 lipca 2015 07:13
  • poniedziałek, 20 lipca 2015
    • Horiatiki - sałatka grecka

      Sałatkę grecką pokochałam od pierwszego spróbowania 10 lat temu. A co ciekawsze, pokochałam ją, mimo tego, że oryginalną sałatką grecką nie była :) Była taką polską - grecką. Oczywiście z sałatą lodową i sztucznym sosem. Jak zawsze, kiedy nie znam oryginału sięgam w Internety i szukam ogólnego przepisu, np. na wikipedii. Czytam wtedy o korzeniach sałatki i głównych składnikach. No i co... nie ma tam sałaty :) Gdzieś w odmętach internetowych stron znalazłam stary szkic prawdziwej Horiatiki, czyli tej sałatki, którą dziś przedstawiam. Warzywa wyłożone na talerzu, a na nich plaster fety. Bardzo mi się to spodobało. Uznałam, że to tradycyjne podanie będzie najlepsze do odwzorowania. Oczywiście jeśli nie znamy liczby gości lub po prostu nie chcemy podawać sałatki talerzowo, można fetę pokroić w kostki i dodać do warzyw.

      Horiatiki - sałatka grecka

      Składniki:

      • 3 pomidory
      • 2 papryki zielone
      • 1,5 ogórka zielonego (u mnie były średniej wielkości, więc może starczyć jeden duży)
      • 2 średnie cebule czerwone
      • 3-4 łyżki oliwy
      • 270g sera feta
      • ok. 150g czarnych oliwek
      • świeże oregano
      • sól
      • pieprz

      Wykonanie:

      Pomidory i papryki kroimy w dużą kostkę, a ogórki na półplasterki. Cebulę kroimy w krążki, dodajemy oliwki i mieszamy wszystkie warzywa. Doprawiamy solą i pieprzem, polewamy oliwą i dodajemy posiekane oregano. Ponownie wszystko mieszamy. Na każdą porcję sałatki nakładamy plaster fety. Można ją także skropić oliwą i posypać siekanym oregano.

      Horiatiki - sałatka grecka

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 20 lipca 2015 12:28
  • piątek, 17 lipca 2015
    • Czosnkowo-ziołowe kuleczki ziemniaczane

      Może mam dziwny łańcuch skojarzeń, ale na pomysł jak zrobić taką przekąskę wpadłam po zjedzeniu w Burger Kingu chilli cheese nuggets. To były serowe kuleczki z kawałkami zielonego chilli, panierowane i smażone na głębokim oleju. Postawiłam sobie za punkt honoru wykonanie ich w domowych warunkach, ale wcześniej zachciałam czegoś podobnego, ale ziemniaczanego. Na pewno większość z Was próbowała kiedyś zwykłych kuleczek ziemniaczanych jako dodatek do dania obiadowego. Taki zamiennik frytek. Ja chciałam mieć coś, co będzie miało swój wyróżniający smak i było dobre nie tylko jako dodatek do obiadu, ale i jako samodzielna przekąska. Wybrałam połączenie czosnku i ziół.

      Czosnkowo-ziołowe kuleczki ziemniaczane

      Składniki:

      • 700 g ugotowanych ziemniaków
      • 4 ząbki czosnku
      • 1 jajo rozm. L
      • 4 czubate łyżki mąki pszennej
      • tymianek
      • rozmaryn
      • estragon
      • pieprz
      • bułka tarta
      • olej do smażenia

      Wykonanie:

      Miałam to szczęście, że czekały na mnie już ugotowane i przeciśnięte przez praskę ziemniaki. Nie wiem ile ich było przed gotowaniem, więc podałam wagę produktu jaki zastałam w kuchni :) Mimo wszystko nie sądzę, by była to znacząca różnica wagowa. Do takich ziemniaków dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, jajo i doprawiamy ziołami oraz solą. Ja posypywałam obficie suszonymi ziołami i dodałam też garść świeżych. Wyrabiamy całą masę dokładnie. Dodajemy mąkę i ponownie wszystko razem mieszamy. Z masy formujemy małe kuleczki i obtaczamy je w bułce tartej, po czym smażymy na złoty kolor na rozgrzanym głębokim oleju. Najlepiej jeść zaraz po usmażeniu, bo później tracą swoją chrupkość.

      Czosnkowo-ziołowe kuleczki ziemniaczane

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Czosnkowo-ziołowe kuleczki ziemniaczane”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 17 lipca 2015 15:44
  • czwartek, 16 lipca 2015
    • Kokardki / Farfalle z bakłażanem w sosie pomidorowym

      Spadają ceny bakłażanów i cukinii, czyli warzyw, które bardzo lubię. Pokusiłam się o bakłażany, bo cukinia w tym roku nieźle mi obrodzi, więc nie opłaca się jej kupować - poczekam jeszcze na swoją, ekologiczną :) Mąż lubi makarony i tak, aby każde z nas było zadowolone, na obiad przygotowałam kokardki z bakłażanem w pachnącym ziołami, pomidorowym sosie...

      Kokardki / Farfalle z bakłażanem w sosie pomidorowym

      Składniki:

      • 6 łyżek oliwy z oliwek
      • 2 bakłażany o wadze ok. 700g
      • 2 cebule
      • 500 ml (2 szklanki) passaty pomidorowej - ja użyłam przyprawionej chilli (przy zwykłej należy dodać osobno jeszcze chilli i pieprz)
      • 1 duży ząbek czosnku (mój był mocny, przy słabszym należy zwiększyć ilość)
      • pełna garść liści świeżego oregano
      • tyle samo świeżego estragonu
      • sól
      • 250 g makaronu kokardki

      Wykonanie:

      Na oliwie podsmażamy pokrojone w kostkę bakłażany. Po 5 minutach dodajemy do nich pokrojone również w kostkę cebule. Kiedy cebula zmięknie, dodajemy passatę oraz czosnek i dusimy wszystko do momentu, aż zmiękną bakłażany. Pod koniec dodajemy posiekane zioła i doprawiamy do smaku solą - używając zwykłej passaty dodajemy również chilli i pieprz. Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie. Po ugotowaniu odcedzamy i dodajemy do sosu. Dokładnie mieszamy i podajemy ciepłe.

      Kokardki / Farfalle z bakłażanem w sosie pomidorowym

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 16 lipca 2015 08:59
  • poniedziałek, 13 lipca 2015
    • Orientalne skrzydełka z kurczaka z miodem

      Każdy grill w naszym domu oznacza przygotowanie skrzydełek z kurczaka. Uwielbiamy je na ostro z nutą miodu. Praktycznie zrezygnowaliśmy już z kiełbasy na ich rzecz :) Oboje z mężem uwielbiamy azjatyckie smaki, więc zamiast tradycyjnego oleju czy przypraw dodaję ich orientalne zamienniki. Miód się cudownie karmelizuje na chrupiącej skórce, a aromat oleju sezamowego jest niezastąpiony.

      Orientalne skrzydełka z kurczaka z miodem

      Składniki:

      • 15 oczyszczonych skrzydełek z kurczaka

      Marynata:

      • 2 łyżki ketchupu (u nas ulubiony pikantny Tortex)
      • 2 łyżki miodu
      • 2 łyżki sosu sojowego
      • 1 łyżka oleju sezamowego
      • 1,5 łyżki musztardy
      • 1,5 łyżki papryki słodkiej
      • 1 łyżeczka chilli sproszkowanego (można dodać też płatki chilli lub pastę z papryczek chilli - my posypujemy sporą ilością płatków.)

      Wykonanie:

      Składniki marynaty mieszamy ze sobą i dokładnie pokrywamy nią każde skrzydełko. Układamy w naczyniu i wstawiamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Skrzydełka smażymy na grillu ok. 40 min, choć grillowanie grillowaniu nie równe. Najlepiej sprawdzić czy mięso odchodzi od kości :) Miód może się karmelizować i przypiekać, dlatego proszę się nie wystraszyć czarnej skórki - jest przepyszna!

      Orientalne skrzydełka z kurczaka z miodem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 13 lipca 2015 12:32