Kulinarne kaprysy Karolki

Wpisy

  • poniedziałek, 30 listopada 2015
  • piątek, 20 listopada 2015
    • Oszukany 'sernik' z jogurtów greckich

      Kiedyś przemknął mi przed oczami sernik z jogurtów greckich. Wtedy byłam bardzo zaskoczona, oczywiście pozytywnie, bo pomysł przypadł mi do gustu. Od tamtej pory taki wypiek był w centrum mojego zainteresowania. Znalazłam jeszcze wiele podobnych przepisów, ale wszystkie na blachę tortownicy. Ostatnio trafiłam jednak na ten przepis, z bloga The Sweet Damsel i wiedziałam, ze to właśnie z niego skorzystam. Zdjęcie przekroju 'sernika' było cudowne, idealnie obrazowało lekkość tego wypieku. Budziło moje pożądanie :-) z podanych proporcji upiekłam ciasto w blaszce o wymiarach 25 x 28 cm. Dla zmniejszenia kaloryczności zamiast kruchego ciasta użyłam małych, okrągłych biszkopcików.

      Oszukany 'sernik' z jogurtów greckich

      Składniki:

      • 8 jajek
      • 3/4 szklanki cukru
      • 2 cukry waniliowe po 16 g
      • 3 jogurty greckie po 400 g
      • 2 budynie waniliowe bez cukru
      • 3/4 szklanki oleju
      • biszkopty (ok. 100 g)

      Wykonanie:

      Piekarnik nagrzewamy do 165 stopni (góra-dół). Jajka zmiksować w dużej misie z cukrem i cukrami waniliowymi. Kiedy składniki się połączą, dodajemy jogurty greckie i budynie. Miksujemy do kolejnego połączenia składników, a potem, ciągle miksując, dodajemy strużką olej. Formę wykładamy papierem do pieczenia i układamy na jej spodzie biszkopty. Na biszkopty delikatnie wylewamy ciasto. Możemy to robić partiami. Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez godzinę, aż wierzch zacznie się rumienić. Kroimy po całkowitym ostudzeniu, a najlepiej po kilku godzinach w lodówce.

      Oszukany 'sernik' z jogurtów greckich

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Oszukany 'sernik' z jogurtów greckich”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 20 listopada 2015 14:19
  • środa, 18 listopada 2015
    • Zapiekana chałka czyli pudding z chałki

      Ostatnio poprosiłam Męża, by kupił przed pracą obwarzanka dla dziecka. Musiał być bardzo zaspany, bo zamiast małego obwarzanka kupił ogromną chałkę :P Od jakiegoś czasu staram się odchudzać, a Małemu chałka nie przypadła do gustu, dlatego zjedliśmy tylko 3 kromki zanim zrobiła się czerstwa. Szkoda mi było takiej pięknej, puchatej chałki, więc zrobiłam z niej pudding, czyli po prostu zapiekłam ją pod jajkami zmiksowanymi z cukrem, śmietanką i mlekiem. To było tak pyszne, że czekam, aż Mąż znowu się pomyli i przyniesie do domu chałkę :) Góra chrupiąca, a dół miękki, zwarty, słodki - jak pudding :)

      Zapiekana chałka czyli pudding z chałki

      Składniki:

      • 3/4 dużej chałki
      • masło
      • 3 jajka
      • 1,5 szklanki śmietany kremówki
      • 1,5 szklanki mleka
      • 3 łyżki cukru
      • 16 g cukru waniliowego
      • opcjonalnie: bakalie, cukier puder

      Wykonanie:

      Jaja miksujemy z cukrem i cukrem waniliowym. Kiedy powstanie jasna masa, dodajemy do niej śmietanę i mleko i miksujemy jeszcze chwilę. Chałkę kroimy na kromki grubości palca (ok. 1,5 cm) i smarujemy masłem przynajmniej z jednej strony. Tak przygotowane kromki układamy skośnie w formie żaroodpornej wysmarowanej masłem. Kromki należy układać pod kątem, lekko położone, obracając co drugą, by wyglądały jak ułożone "na zakładkę" (z racji tego, iż chałka nie jest symetryczna, a chcemy jak najlepiej wykorzystać miejsce w foremce). W tym momencie można chałkę posypać ulubionymi bakaliami, np. rodzynkami, kawałkami moreli czy jabłek - ja wybrałam żurawinę. Zalewamy całość masą i odkładamy na 15 minut. Po tym czasie wkładamy formę do piekarnika nagrzanego do 170 stopni (góra-dół) i pieczemy przez ok. 35 minut. Góra powinna być chrupiąca i ładnie zrumieniona. Wierzch można posypać cukrem pudrem po lekkim przestudzeniu. W środku chałka jest cudownie słodka i miękka, namoczona masą jajeczno-smietanową.

      Zapiekana chałka czyli pudding z chałki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Zapiekana chałka czyli pudding z chałki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 18 listopada 2015 09:51
  • poniedziałek, 16 listopada 2015
  • sobota, 14 listopada 2015
    • Krajanka owsiana z dżemem

      Mając w domu zapas płatków owsianych, przeszukiwałam Internet w poszukiwaniu jakiegoś fajnego przepisu na ciasto. Znalazłam tę propozycję i choć nie jest to typowe ciasto, to bardzo nam zasmakowało. Jego dodatkowym plusem jest to, że przygotowanie go zajmuje 30 minut łącznie z czasem pieczenia. To coś w rodzaju kruchej, słodkiej kruszonki przełożonej dżemem, dlatego świetnie sprawdzają się tutaj wszelkie kwaskowe przetwory. Uwaga: jest wciągające i błyskawicznie znika :)

      Krajanka owsiana z dżemem

      Składniki:

      • 1 i 3/4 szklanki płatków owsianych
      • 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
      • 2/3 szklanki cukru (lub 1/2 szklanki cukru i 16 g cukru waniliowego)
      • 2/3 łyżeczki proszku do pieczenia
      • aromat waniliowy (jeśli nie używaliśmy cukru waniliowego)
      • 200 g masła
      • szczypta soli
      • ok. 5 łyżek dżemu/konfitury
      • 1,5 łyżki wiórków kokosowych

      Wykonanie:

      Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni (góra-dół). Masło roztapiamy w rondelku i odstawiamy na chwilę do ostudzenia. W misce mieszamy płatki owsiane, mąkę, cukier (lub cukry), proszek do pieczenia i odrobinę soli. Dodajemy masło i kilka kropel aromatu, po czym dobrze mieszamy. Blachę o wymiarach 25 x 28 cm wykładamy papierem do pieczenia. Na jej dno przekładamy 3/4 powstałej mieszanki i dobrze dociskamy. Tak przygotowaną warstwę smarujemy dżemem - użyłam aronii w klimacie mojito. Do pozostałej części mieszanki owsianej dodajemy wiórki kokosowe, ponownie mieszamy i rozkruszamy na warstwie dżemu jak kruszonkę. Pieczemy przez ok. 25 minut, do delikatnego zbrązowienia wierzchu. Podajemy pokrojoną w kwadraty.

      Krajanka owsiana z dżemem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Krajanka owsiana z dżemem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      sobota, 14 listopada 2015 19:14
  • czwartek, 12 listopada 2015
    • Kolorowa Pianka ZAPP

      Przepis na tę piankę znalazłam na jednej z facebook'owych grup o przygotowywaniu ciast. Wydawał się prosty, a do tego zadowalał świetnym efektem wizualnym. Za pierwszym razem chciałam dokładnie odwzorować lody ZAPP i użyłam galaretek w tych samych kolorach, a mianowicie agrestowej, malinowej i brzoskwiniowej i choć smak był fajny, to kolory mało wyraziste. W lodach nie ma niebieskiego koloru, ale on najbardziej się odznacza, więc tym razem go dodałam. Postanowiłam też użyć 4 galaretek, a nie 3, jak to było w przepisie, bo wtedy każdą z nich mieszamy z mniejszą ilością mleka (ok. 1,5  szklanki, a nie ponad 2) i kolory nie są tak blade. Za pierwszym razem użyłam też białej czekolady do ozdoby, ale teraz z niej zrezygnowałam, bo całe ciasto przeznaczone było dla dzieci, w tym dla mojego niespełna 1,5 - rocznego Syna, a on nie jest nauczony jadać takich słodkości (mam nadzieję, że utrzyma się to jak najdłużej :) ).

      Kolorowa Pianka ZAPP

      Składniki:

      • 4 galaretki - każda w innym kolorze (proponuję, by jedna była niebieska)
      • 500 ml mleka skondensowanego niesłodzonego
      • 4 szklanki wrzątku
      • opcjonalnie: biała czekolada

      Wykonanie:

      Każdą z galaretek rozpuszczamy w osobnym naczyniu w szklance wrzątku. Mleko skondensowane ubijamy mikserem, aż do uzyskania puszystej masy. Kiedy galaretki zaczną tężeć, miksujemy każdą z nich z 1/4 ubitego mleka skondensowanego (wychodzi ok. 1,5-1,75 szklanki ubitego  mleka na każdą galaretkę). Na formie o wymiarach 25 x 28 cm, wyłożonej uprzednio papierem do pieczenia, nakładamy kleksami kolejno po kilka łyżek każdej z kolorowych mas, aż do ich wyczerpania. Kleksy robimy nierówne, w różnych miejscach, żeby ładnie wyglądały po stężeniu i przekrojeniu całości - przypominając wyglądem lody ZAPP. Na koniec można zetrzeć na wierzch białą czekoladę. Całość wstawiamy do lodówki, żeby dobrze się zsiadła.

      Kolorowa Pianka ZAPP

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 12 listopada 2015 09:01