Kulinarne kaprysy Karolki

Ryby

  • piątek, 28 września 2018
    • Flądra smażona na patelni

      Ostatnimi czasy ciągle chodzi za mną ryba pod jakąkolwiek postacią. Kanapki ze śledzikiem, rybka grillowana, smażona - obojętnie :) W sklepie była dostępna świeża flądra, a ja nigdy nie przyrządzałam jej samodzielnie, więc był to najlepszy moment na zmierzenie się z nią. To mała rybka, "spłaszczona", ale świetnie się ją je, bo ma niewiele ości. Jedynym mankamentem jest jej ostra skóra, która wymaga więcej czasu przy obrabianiu. Jeśli przyrządzicie flądrę z frytkami, możecie poczuć się jak nad polskim morzem :)

      Flądra smażona na patelni

      Składniki:

      • 2 flądry
      • sól
      • pieprz
      • sok z połowy cytryny + ćwiartki cytryny do podania
      • mąka pszenna do obtoczenia
      • olej / masło klarowane do smażenia

      Wykonanie:

      Rybę dokładnie oczyszczamy, uważnie pozbawiając ją ostrych chropowaceń biegnących przez środek skóry i przy płetwach. Kiedy skóra ryby będzie gładka, skrapiamy ją sokiem z cytryny i odstawiamy na 15 minut. Po tym czasie rybę wycieramy do sucha papierowymi ręcznikami. Doprawiamy solą i pieprzem z każdej strony, a następnie obtaczamy w mące. Nadmiar mąki strzepujemy. Smażymy na rozgrzanym tłuszczu, po kilka minut z każdej strony - ja sprawdzałam czy mięso na przekroju przy głowie robi się jaśniejsze. Podajemy z frytkami i ćwiartkami cytryny.

      Flądra smażona na patelni

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 28 września 2018 08:14
  • piątek, 19 stycznia 2018
    • Kotleciki rybne

      Jeśli macie dzieci, to mam nadzieję, że jedzą o wiele bardziej różnorodnie niż mój Syn. Moje Dziecko je tylko kilka określonych produktów pod różnymi postaciami lub konkretne formy różnych dań. I nie jest na nic uczulony, po prostu taki ma kaprys. Dla mnie, osoby kochającej gotowanie, to prawdziwy cios poniżej pasa! Coś, co zawsze uda mu się wcisnąć, to placki. Ze wszystkiego. Na słodko z jabłek, serowe, a na słono ziemniaczane, z cukinii lub rybne - prawie wszystkie! Z racji tego, że jak wiemy, ryby są bardzo ważne w naszej diecie, a co za tym idzie, w diecie dzieci - wymyśliłam inny sposób ich podania niż standardowy panierowany filet. Dziecko zjadło 2 takie duże kotleciki, a to dla mnie najlepsza rekomendacja!  Spróbujcie :)

      Kotleciki rybne

      Składniki:

      • 600 g morszczuka - 3 duże filety
      • 1/2 marchewki
      • 1 mała cebula czerwona
      • 20 g natki pietruszki
      • 1/2 łyżeczki soku z cytryny
      • sól
      • pieprz
      • 6 łyżek bułki tartej
      • 1 jajo
      • olej do smażenia

      Wykonanie:

      Jeśli filety były mrożone, to najpierw je rozmrażamy (waga 600 g dotyczy rozmrożonej ryby) i dokładnie odsączamy z wody, a wręcz ją odciskamy z płatów rybnych. Dobrze odsączone filety kroimy w kostkę i wrzucamy do rozdrabniacza. Dodajemy posiekaną w kostkę cebulę i marchewkę oraz świeżą natkę pietruszki. Wszystko razem miksujemy, aż składniki się połączą i rozdrobnią, ale nie za długo, żeby nie otrzymać kompletnej papki. Doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Dodajemy bułkę tartą i wbijamy jajko. Wyrabiamy masę dokładnie. Z masy formujemy okrągłe, spłaszczone kotleciki, które dodatkowo obtaczamy w bułce, a następnie smażymy na rozgrzanym oleju do uzyskania złotego koloru. Dobrze smakują podane z sosem jogurtowym, pomidorowym orientalnym czy czosnkowym.

      Kotleciki rybne

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Kotleciki rybne”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 19 stycznia 2018 10:00
  • piątek, 10 marca 2017
    • Dorsz na spaghetti z marchewki i cukinii

      Nie mam wielu rzeczy do napisania o tym daniu. Po prostu miałam ochotę na rybę z warzywami. Zdrowo, kolorowo i smacznie. Chciałam, żeby było podane inaczej niż zwykle, a że posiadam od niedawna urządzenie do przygotowywania spaghetti z warzyw, wybór był oczywisty :)

      Dorsz na spaghetti z marchewki i cukinii

      Składniki na 3 porcje:

      • 3 porcje dorsza
      • 1 marchewka
      • 1 mała cukinia
      • 1/2 czerwonej papryczki chilli
      • sól
      • pieprz
      • sok z 1/4 cytryny
      • masło klarowane

      Wykonanie:

      Porcje ryby osuszamy, posypujemy solą i pieprzem z obu stron. Z marchewki i cukinii (nie obieramy jej wcześniej!) robimy spaghetti warzywne. Papryczkę chilli siekamy na kawałki. Rozgrzewamy dużą patelnię. Wrzucamy na nią marchewkę, a po 15 sekundach również papryczkę chilli i cukinię. Smażymy około minuty, aż warzywa będą al dente. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, dodajemy sok z cytryny. Na drugiej patelni smażymy na maśle klarowanym dorsza - jedynie przez kilka minut z każdej strony, aż zobaczymy na przekroju, że zaczyna zmieniać kolor do połowy grubości, a spód ładnie się zrumienił. Na talerzach układamy porcje warzyw, a na nich po kawałku ryby. Podajemy ciepłe, z cząstkami cytryny obok. Smacznego!

       Dorsz na spaghetti z marchewki i cukinii

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 10 marca 2017 07:46
  • poniedziałek, 19 grudnia 2016
    • Ryba po grecku

      Wigilijny stół w naszym domu zawsze ugina się od ryb. Większość rodziny przez cały wieczór mogłaby jeść tylko karpia :) Żeby nam się nie znudził, robimy też "pierzynkę" do ryby po grecku albo smażymy kilkanaście porcji panierowanych w migdałach. Oczywiście pod nazwą ryby po grecku może być każda ryba, nie tylko dzwonka z karpia, ale i filety z dowolnej ryby. Ryba może być panierowana w bułce lub tylko oprószona mąką - wybór należy do Was, choć osobiście wolę panierowaną :) Ja nie miałam jeszcze dostępu do karpia, więc "po grecku" zrobiłam filety z morszczuka. Koniecznie wypróbujcie ten przepis na tegoroczną Wigilię :)

      Ryba po grecku

      Składniki:

      • 3 marchewki
      • 2 pietruszki
      • kawałek selera
      • 3-4 łyżki oleju
      • 1,5 cebuli
      • 5 łyżek koncentratu pomidorowego
      • 1,5 szklanki wody
      • 2 liście laurowe
      • 3 ziela angielskie
      • 350 g filetów z morszczuka lub innej ryby
      • 1 jajko
      • mąka pszenna
      • bułka tarta
      • sól
      • pieprz
      • dodatkowo olej do smażenia ryby

      Wykonanie:

      Marchewki, pietruszki i selera obieramy a następnie ścieramy na tarce o dużych oczkach. Cebule obieramy i siekamy w drobną kostkę. Na dużej patelni z grubym dnem rozgrzewamy olej. Wrzucamy wszystkie przygotowane warzywa. Smażymy kilka minut, od czasu do czasu mieszając. Dodajemy koncentrat pomidorowy i smażymy kolejne 2 minuty. Po tym czasie zalewamy całość wodą, dorzucamy liście laurowe i ziele angielskie i dusimy razem kolejne 10 minut, by część płynu odparowała. Należy pamiętać, że warzywa nie mogą być zbyt gęste, więc nie przesadzajmy z odparowywaniem. Rybę osuszamy papierowym ręcznikiem, przyprawiamy solą i pieprzem, oprószamy mąką, a następnie panierujemy najpierw w jajku, a potem w bułce tartej. Smażymy na rozgrzanym oleju na złoty kolor. Warzywa doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Na dno naczynia wykładamy odrobinę warzyw, na nich układamy kawałki ryby, a resztę sosu warzywnego wykładamy na wierzch ryb. Warto przygotować potrawę min. godzinę przed podaniem, bo najlepsza jest wtedy, gdy nabierze smaku sosu. Można podawać na zimno lub na ciepło.

      Ryba po grecku

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Ryba po grecku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 grudnia 2016 08:08
  • piątek, 15 lipca 2016
    • Labraks (okoń morski) na styl azjatycki

      Nie od dziś wiadomo, że lubię potrawy w stylu azjatyckim. Były już na blogu zupy i makarony, dania główne również często robię, a teraz zrobiłam rybkę. Kiedyś widziałam takie podanie w jednym z amerykańskich programów kulinarnych i po latach postanowiłam je sobie odtworzyć :) Był to też mój pierwszy raz z labraksem i muszę zaznaczyć, że ta ryba bardzo przypadła mi do gustu. Łatwo się ją obiera z niewielkiej ilości ości i jest po prostu pyszna. Spróbujcie takiego wydania

      Labraks (okoń morski) na styl azjatycki

      Składniki:

      • 2 labraksy - każdy po ok. 200 g
      • 1 marchewka
      • 1 cebula dymka ze szczypiorem
      • 1 ząbek czosnku
      • 2 cm świeżego korzenia imbiru
      • 1/2 limonki + kolejne do podania
      • kolendra
      • sól
      • pieprz
      • sos sojowy
      • olej sezamowy + rzepakowy

      Wykonanie:

      Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni (góra-dół). Ryby oczyszczamy i nacieramy sola i pieprzem - na zewnątrz i w środku. Przygotowujemy 2 kawałki folii aluminiowej, dłuższe niż nasze ryby. Moja ryba przywarła ogonem do folii, dlatego proponuję posmarować cienko olejem każdy z kawałków i dopiero położyć na nich natare ryby. Do środka każdej z ryb wkładamy po 1 plasterku limonki, przekrojonym na połowę, po kilka cienkich plasterków obranego czosnku i białej części dymki i kilka plasterków imbiru - wszystkiego troszeczkę zostanie, to dobrze. Marchewkę obieramy i kroimy na zapałkę. Posypujemy marchewką nasze ryby. Na górę dodajemy resztę imbiru, jaki nam pozostał (starty na tarce), resztę czosnku (posiekaną) i resztę dymki (zostawiamy jednak trochę zielonej części). Całość skrapiamy odrobiną soku z limonki (nie wyrzucamy skórki), sosu sojowego i oleju sezamowego. Folie zawijamy od góry, a następnie po bokach i umieszczamy ryby na blasze. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez 35 minut. Po tym czasie wyciągamy ryby, przekładamy na talerz razem z marchewką, posypujemy świeżą kolendrą, pozostałym szczypiorem z dymki i otartą skórką z limonki. Podajemy z ryżem i surówką lub grillowanymi warzywami oraz cząstkami limonki. Smacznego!

      Labraks (okoń morski) na styl azjatycki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Labraks (okoń morski) na styl azjatycki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 15 lipca 2016 09:27
  • piątek, 10 czerwca 2016
    • Pstrąg z patelni

      Od dawna miałam ochotę na rybę. Obojętnie czy smażoną, pieczoną czy grillowaną... Choć nie powiem, taka chrupiąca skórka też za mną chodziła :) Wczoraj na obiad były pstrągi z patelni - wyszły bardzo smacznie i aromatycznie. I była też chrupiąca skórka! Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię aromat czosnku w rybach. Jeśli jeszcze nie próbowaliście, to zachęcam Was do tego!

      Pstrąg z patelni

      Składniki:

      • 1 patroszony pstrąg tęczowy
      • 1 ząbek czosnku
      • gałązka koperki
      • sól
      • pieprz cytrynowy
      • mąka do obtoczenia (2-3 łyżki)
      • masło klarowane do smażenia

      Wykonanie:

      Pstrąga myjemy, pozbawiamy łusek i osuszamy. Z każdej strony oraz w środku doprawiamy solą i pieprzem cytrynowym. Do środka wkładamy również gałązkę kopru i obrany, pokrojony w plasterki ząbek czosnku. Na patelni rozgrzewamy masło klarowane. Pstrąga obtaczamy dokładnie w mące i smażymy na maśle klarowanym do uzyskania złotej, chrupiącej skórki - po około 4-5 minut z każdej strony. Podajemy z cząstkami cytryny. Smacznego!

      Pstrąg z patelni

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 10 czerwca 2016 13:27
  • czwartek, 03 marca 2016
    • Śledzie smażone (opiekane)

      Z zamiarem usmażenia całych tuszek śledziowych nosiłam się już od końca zeszłego roku. W natłoku codziennych obowiązków nie znalazłam jednak na nie czasu, a później nie mogłam nigdzie dostać świeżych, ładnych śledzi. 2 dni temu kupiłam je w jednym z marketów i nareszcie przyrządziłam porcję dla całej rodzinki :) Tak przygotowane śledzie możecie zamarynować - włożyć do słoików i zalać zalewą octową. Ja nie przepadam za rybą w occie, więc tym razem skupiłam się na swoich preferencjach i skonsumowaliśmy śledzie zaraz po zdjęciu z patelni.

      Śledzie smażone (opiekane)

      Składniki:

      • 600 g tuszek śledzi
      • 3 łyżki mąki pszennej
      • sól
      • pieprz
      • 1/2 łyżeczki papryki słodkiej lub ostrej
      • olej do smażenia
      • cytryna do podania

      Wykonanie:

      Śledzie myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Każdą tuszkę posypujemy solą i pieprzem z obu stron, a następnie wcieramy w rybę. Tak przygotowane ryby odstawiamy na 10 minut. Mąkę mieszamy z papryką. Śledzie obtaczamy z każdej strony w mieszance mąki z papryką i smażymy na rozgrzanym oleju aż mąka nabierze złotego koloru z obu stron. Podajemy ciepłe, w towarzystwie ćwiartek cytryny do skropienia ryb.

      Śledzie smażone (opiekane)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 03 marca 2016 09:52