Kulinarne kaprysy Karolki

Placki, naleśniki, kluski

  • czwartek, 11 kwietnia 2019
    • Naleśniki z farszem twarogowym podsmażane na maśle

      W moim domu naleśniki najczęściej jada się albo z dżemem, albo z serem. Naleśniki z serem, przez dodatek żółtka, trzeba później podsmażyć na maśle. Są przepyszne - ciepłe, kremowe, z chrupiącą skórką. Uwielbiam je! Moja babcia smaruje serem cały naleśnik, a potem zwija jak krokieta, ale wtedy nadzienia jest mniej. Ja nakładam ser łyżką przy jednym końcu naleśnika, a dopiero potem zwijam. Tym sposobem zjadam max 2 naleśniki, a u babci nawet 4! Nie wychodzi ich dużo, ale na jedną osobę zdecydowanie wystarczy. Zawsze możecie po prostu zwiększyć proporcje :)

      Naleśniki z farszem twarogowym podsmażane na maśle

      Składniki:

      • 3 naleśniki
      • 250 g twarogu półtłustego
      • 1 żółtko
      • 4 łyżki cukru
      • 3 łyżki masła klarowanego
      • cukier puder

      Wykonanie:

      Twaróg ucieramy z żółtkiem i cukrem, aż powstanie gładka masa. Na dole każdego naleśnika wykładamy po 2 pełne łyżki nadzienia i zawijamy jak gołąbki - najpierw zakładamy boki, potem zwijamy w górę. Podsmażamy naleśniki na maśle klarowanym - nie obracamy ich dopóki nie zbrązowieją. Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem. Najlepiej smakują ciepłe. Smacznego!

      Naleśniki z farszem serowym podsmażane na maśle

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 11 kwietnia 2019 10:54
  • sobota, 01 grudnia 2018
    • Gnocchi (kopytka) buraczane z sosem śmietanowym

      Sos śmietanowy pasuje mi dosłownie do wszystkiego! :) Tym razem połączyłam go z kopytkami z dodatkiem buraka. Kiedy wzięłam się za przygotowanie przepisów z burakami, upiekłam ich naprawdę dużą ilość. Wystarczył jeden z nich, żeby urozmaicić kolejne danie. Tak naprawdę to może być nawet danie w duchu zero waste - ziemniaki z obiadu, do tego burak i polewamy kopytka jakimś sosem. Oczywiście najlepiej śmietanowym :D Możecie po wytworzeniu kopytek zrobić na nich wgłębienia, żeby były takie bardziej włoskie, takie gnocchi, bo to teraz modne. Dla mnie to zwykłe, cudowne kopytka :) Jeśli wybierzecie inny sos, możecie podać kopytka z siekaną natką pietruszki. Dla mnie roszponka wpasowała się tu idealnie, bo dodawała świeżości. W wersji dla Męża znalazł się jeszcze schab zrobiony w tym sosie śmietanowym, ale dla mnie nie był konieczny. Możecie też obsmażyć kopytka na oliwie z czosnkiem, również będą super.

      Gnocchi (kopytka) buraczane z sosem śmietanowym 

      Składniki na 3 - 4 porcje:

      • 3 duże ziemniaki
      • 1 duży burak
      • 1 jajko
      • 1 szklanka mąki pszennej + do podsypywania
      • 660 ml śmietany 30%
      • sól
      • pieprz
      • gałka muszkatołowa
      • tymianek
      • suszony czosnek niedźwiedzi
      • roszponka
      • orzechy włoskie (opcjonalnie)

      Wykonanie:

      Buraka zawiniętego w folię aluminiową pieczemy przez ok. 1,5 - 2 godziny w piekarniku nagrzanym do 180 - 200 stopni - do miękkości. Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie, odcedzamy i przeciskami przez praskę. Do masy dodajemy szklankę mąki i jajko. Ostudzonego buraka obieramy i miksujemy na gładką masę. Dodajemy do ziemniaków i wyrabiamy całą masę. Powinna odchodzić od rąk, ale w razie czego podsypujemy ją mąką. Z masy formujemy wałeczki, które kroimy ukośnie w romby. Kopytka wrzucamy na osolony wrzątek i zmniejszamy gaz. Gotujemy je jeszcze minutę od momentu jak wypłyną na powierzchnię wody. Wtedy wyjmujemy je łyżką cedzakową na talerze. W międzyczasie przygotowujemy sos. Śmietanę podgrzewamy na patelni, aż zacznie się redukować. Kiedy będzie gęsta, doprawiamy ją do smaku solą, pieprzem, gałką muszkatołową, tymiankiem i suszonym czosnkiem niedźwiedzim. Kopytka polewamy sosem. Wierzch posypujemy posiekanymi orzechami włoskimi. Podajemy z roszponką.

      Gnocchi (kopytka) buraczane z sosem śmietanowym

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      sobota, 01 grudnia 2018 16:25
  • poniedziałek, 12 listopada 2018
    • Puszyste placki dyniowe

      Już kilka miesięcy za moim Mężem chodzi zupa dyniowa. Jadł jakąś dobrą podczas wyjazdowego szkolenia z pracy i zaczął mi o nią suszyć głowę. Kupiłam mu super bio dynię hokkaido z ostrym postanowieniem dyniowej zupy z mlekiem kokosowym. Z rozmachu po pieczeniu buraków wstawiłam plastry dyni do piekarnika (teraz nie wiem dlaczego..... chyba znowu chciałam zrobić pastę kanapkową :D ). Koniec końców, tak się najadł obiadem, że nie chciał już żadnej zupy na kolację, a że kolejnego dnia wyjeżdżał, ja zostałam z upieczoną dynią. Zmiksowałam ją na puree i chciałam zrobić 2 rodzaje placków - na słodko i na słono z fetą. Zaczęłam od słodkiej wersji, bo ostatnio bardzo za mną chodziły naleśniki lub placki na słodko. Wyszło cudownie! Były puszyste, niepowtarzalne w smaku i bardzo sycące! Podałam je z dżemem porzeczkowym z nutą tarty i po prostu moje kubki smakowe eksplodowały! Mistrzostwo świata, które zachwyciło nawet moich rodziców. Oddałam im reszte puree, żeby mogli sobie upiec takie placki w domu, już tylko dla siebie. Wersja z fetą widocznie będzie musiała poczekać ;)

      Puszyste placki dyniowe

      Składniki na 17-20 placków:

      • 1 szklanka puree z dyni (najlepiej hokkaido)
      • 2 jajka
      • 3 łyżki cukru
      • 1 szklanka mąki pszennej
      • 1/2 - 1/3 szklanki mleka
      • 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
      • olej do smażenia
      • cukier puder
      • dżem porzeczkowy (polecam z nutą tarty!)

      Wykonanie:

      Puree z dyni wykonujemy poprzez upieczenie plastrów dyni na blaszce w piekarniku (w 180 stopniach przez 15-20minut), a następnie zmiksowanie jej. Ja polałam plastry dyni olejem przed włożeniem ich do piekarnika. Dynię hokkaido możemy miksować ze skórką. Dynię zwyczajną przed miksowaniem pozbawiamy skórki. 1 szklanka puree to około 1/2 upieczonej i zmiksowanej dyni hokkaido . Jajka miksujemy z cukrem. Dodajemy ostudzone puree z dyni, nadal miksując. Mąkę i proszek do pieczenia przesiewamy do miski. Wszystko miksujemy delikatnie do połączenia składników. Dodajemy mleko, żeby rozrzedzić masę. Masa finalnie nadal będzie bardzo gęsta i będzie ciężko schodzić z łyżki. Ja musiałam ściągać ją z łyżki na patelnię palcem lub drugą łyżką zanurzoną w oleju. Placki smażymy na rozgrzanej patelni, posmarowanej olejem przy pomocy pędzelka, na małym ogniu. Po 1 kopiastej łyżce na placek. Z racji tego, że masa jest bardzo gęsta, musimy placki "uklepać' na patelni, rozciągając masę na boki. W przeciwnym razie placek będzie gruby i może się nie dosmażyć w środku. Smażymy, aż brzeg się zabrązowi. Odwracamy placki i smażymy z drugiej strony do momentu, aż także nabierze ciemniejszego koloru. Podajemy posypane cukrem pudrem, z dodatkiem dżemu porzeczkowego.

      Puszyste placki dyniowe

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 12 listopada 2018 08:52
  • niedziela, 17 czerwca 2018
    • Naleśniki z jabłkami

      Mój Syn-niejadek zaszokował mnie informacją, że jadł w przedszkolu ryż z jabłkami. Bardzo mu smakował i poprosił o dokładkę (!). Cudowna, ale nieoczekiwana wiadomość :) Zjadł coś, co nie było kotletem, plackiem ani zupą i jeszcze z jabłkami! Super, bo jego menu się coraz bardziej poszerza. W związku z tą informacją, podczas naszego pobytu nad morzem, poddaliśmy go testowi :D Zamówiliśmy mu naleśniki z jabłkami! I tu obudził się w nim jego pierwotny instynkt, który zaczął wymyślać - tamte jabłka były w paski, a nie w kostkę. Tamte były na boku, a nie pomieszane... Wyjęliśmy jabłka z naleśników i faktycznie zjadł taką dekonstrukcję! Dla mnie nic nie zostało, a miałam wielką ochotę ich spróbować, bo dawno nie jadłam naleśników z jabłkami. Po powrocie do domu szybko zrobiłam sobie swoje własne! Tym oto sposobem zapraszam Was po przepis :)

      Naleśniki z jabłkami

      Składniki:

      • 6 naleśników
      • 4 jabłka
      • 3 łyżki cukru pudru + do posypania na wierzch
      • cynamon
      • 50 ml wody

      Wykonanie:

      Jabłka obieramy i kroimy w kostkę. Wrzucamy na patelnię, posypujemy cukrem pudrem i cynamonem. Przesmażamy je chwilkę, podlewamy wodą, a następnie dusimy, aż woda trochę odparuje i uzyskamy upragnioną gęstość nadzienia. Nakładamy jabłka na naleśniki i składamy w dowolną formę - ja wybrałam trójkąty, ale możecie je także złożyć jak krokiety lub nawet w rulony. Posypujemy na wierzchu cukrem pudrem. Można także udekorować listkami mięty. Podane proporcje nadzienia są na około 6 naleśników, ale wszystko zależy od tego, jak dużo jabłek nałożycie na jednego naleśnika. Jeśli lubicie bardziej "nadziane" naleśniki, to farszu starczy na mniejszą ilość placków. Smacznego!

      Naleśniki z jabłkami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      niedziela, 17 czerwca 2018 08:07
  • czwartek, 19 kwietnia 2018
    • Puszyste placuszki budyniowe

      Zawsze staram się, żeby przepisy, które dodaję, nie były ciągle z tej samej kategorii. Najwięcej oczywiście u mnie sałatek, ale staram się je przeplatać makaronami, przystawkami, zupami i innymi daniami. Zauważyłam jednak, że dawno nie wrzuciłam żadnego przepisu na placuszki. Często wracam do tych jabłkowych czy bananowych, ale chciałam spróbować czegoś nowego. Na Święta Wielkanocne piekłam babkę budyniową, więc postanowiłam użyć budyniu do zrobienia placuszków. Zastosowałam zasłyszany gdzieś trik, że w środowisku kwaśnym (a do placków użyłam jogurtu greckiego), lepiej zadziała soda niż proszek do pieczenia. Placuszki przeszły moje wszelkie oczekiwania. Były niesamowicie wyrośnięte i puchate. Podałam je z dżemem z czarnej porzeczki i ananasem z puszki, bo akurat miałam jedną otwartą. Z cukrem pudrem są równie pyszne, ale uważam, że kwaskowaty dżem to jednak dla nich najlepsze dopełnienie.

      Puszyste placuszki budyniowe

      Składniki na 10 placuszków:

      • 1 jajko
      • 180 g jogurtu greckiego
      • 1 duże opakowanie budyniu waniliowego lub śmietankowego (64g)
      • 30 g cukru waniliowego
      • 130 g mąki pszennej
      • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
      • olej do smażenia
      • do podania cukier puder/dżem/owoce

      Wykonanie:

      Jajko wbijamy do miski i lekko ubijamy. Dodajemy jogurt, mieszamy. Wsypujemy wszystkie pozostałe składniki. Choć wcześniej ubijałam i mieszałam ręcznie, masa zrobiła się tak gęsta, że musiałam użyć miksera. Miksujemy, aż powstanie jednolita, gęsta masa, a składniki dobrze się połączą. Ciasto na placuszki powinno być gęste, ale dać się nakładać łyżką. Na patelni rozgrzewamy olej. Łyżką nakładamy porcje placuszków i smażymy, aż się zezłocą z obu stron. Podajemy wg upodobania - z cukrem pudrem, z owocami lub dżemem.

      Puszyste placuszki budyniowe

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Puszyste placuszki budyniowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 19 kwietnia 2018 09:11
  • piątek, 03 lutego 2017
    • Placuszki tuńczykowe (Dieta Dukana)

      Parę lat temu dowiedziałam się o Diecie Dukana. Skusiłam się i faktycznie udało mi się na niej zrzucić parę kilo. Po skończeniu diety dostałam obrzydzenia do serków wiejskich, piersi z kurczaka i otrębów, ale efekty były zadowalające :) Na szczęście byłam w gronie szczęśliwców, na których dieta nie wpłynęła źle, nie miałam żadnych negatywnych skutków zdrowotnych. Mimo to, drugi raz bym jej nie powtórzyła. Jedyne co mi się spodobało i do czego często wracam,  to placuszki z tuńczyka, które stanowiły w tej diecie substytut pieczywa. Za każdym razem kiedy chcę zrzucić nadprogramowe kilogramy, rezygnuję z pieczywa. Ciężko mi się jednak z tym pogodzić, dlatego robię sobie te placuszki na przekąskę :) Nie musicie być na ścisłej diecie, żeby je wypróbować :) Przepis pochodzi z książeczki kucharskiej Dieta białkowa z wydania specjalnego Vity.

      Placuszki tuńczykowe (Dieta Dukana)

      Składniki:

      • 2 jajka
      • 200 g chudego twarogu
      • 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
      • 2 łyżki otrąb owsianych
      • 1 łyżka otrąb pszennych
      • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
      • zioła prowansalskie
      • sól
      • pieprz

      Wykonanie:

      Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni (góra-dół). Jajka rozdzielamy na żółtka i białka. Białka ubijamy z dodatkiem soli na sztywną pianę. W dużej misce rozgniatamy twaróg, dodajemy do niego odsączonego tuńczyka, żółtka, otręby i proszek do pieczenia. Doprawiamy ziołami i pieprzem. Dokładnie mieszamy, po czym dodajemy pianę z białek i jeszcze raz, tym razem delikatnie, mieszamy całość. Blachę piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Łyżką nakładamy porcje masy na papier, zachowując między plackami odstępy, bo urosną one w trakcie pieczenia. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy od. 20-25 minut, aż się zrumienią. Można jeść je samodzielnie, a można z nich robić kanapki z dodatkiem serka bądź wędliny.

      Placuszki tuńczykowe (Dieta Dukana)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Placuszki tuńczykowe (Dieta Dukana)”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 03 lutego 2017 07:43
  • niedziela, 04 grudnia 2016
    • Kluski śląskie / gumiklyjzy

      Kluski śląskie są moim ulubionym dodatkiem ziemniaczanym do obiadu. Uwielbiam je tak bardzo, że czasem wariuję i pochłaniam ich ogromne ilości :) Potrafią one stanowić połowę mojej porcji obiadowej - niezbyt zbilansowana dieta :P Jestem ze Śląska i nie wyobrażam sobie obiadu, który zawiera mięso z sosem bez tych klusek. Moja teściowa uważa, że jest z nimi za dużo zachodu, ale prawda jest taka, że wybierając kluski ponad zwykłe, tłuczone ziemniaki lub puree, nadkładamy jedynie max 10 minut + czas gotowania, a zdecydowanie WARTO. Niektórzy robią kluski śląskie (gumiklyjzy) jedynie z ziemniaków i mąki ziemniaczanej, ale ja dodaję również jajko, bo tak nauczyła mnie babcia. Czasem dodaję też odrobinę masła, aby kluski miały gładką powierzchnię, ale to nie jest konieczne. Spróbujcie jaka wersja Wam najbardziej odpowiada. Nie pamiętam na jaką ilość są te proporcje, bo zawsze robię "na oko",  ale spokojnie 3-4 osobowa rodzina się naje :)

      Kluski śląskie / gumiklyjzy

      Składniki:

      • ugotowane ziemniaki - ok 1 kg
      • mąka ziemniaczana - 1/4 objętości ugotowanych ziemniaków
      • 1 jajko
      • sól
      • odrobina masła (opcjonalnie)

      Wykonanie:

      Ugotowane ziemniaki przeciskamy przez praskę do miski, póki są jeszcze ciepłe. Do ciepłych ziemniaków możemy dodać odrobinę masła - opcjonalnie. Przeciśnięte ziemniaki ubijamy w misce, kroimy na 4 części. Jedną część wyciągamy i wykładamy na powierzchnię pozostałych 3 części. W miejsce po ziemniakach wsypujemy mąkę ziemniaczaną. Wyrównujemy poziomy mąki i ziemniaków. Dodajemy 1 jajko i urabiamy ciasto. Z ciasta formujemy małe kuleczki, którym nadajemy lekko płaski kształt, a następnie robimy w nich dziurkę przy pomocy palca. Im większa dziurka, tym więcej sosu nabierze :)

      W dużym garnku gotujemy osoloną wodę. Kiedy woda zacznie się gotować, zmniejszamy gaz i delikatnie wrzucamy kluski. Gotujemy 2 minuty od czasu ich wypłynięcia na powierzchnię. Podajemy z sosem. Smacznego!

      Kluski śląskie / gumiklyjzy

      Kluski śląskie / gumiklyjzy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      niedziela, 04 grudnia 2016 09:15
  • wtorek, 02 sierpnia 2016
    • Naleśniki z warzywami i sosem serowo - musztardowym

      Kiedy sezon na warzywa w pełni, mają one najwięcej smaku. To sama przyjemność przygotowywać wtedy obiady bezmięsne, z dużą ilością dojrzałych w słońcu warzyw. Moją ulubioną wersją wytrawnych naleśników bez mięsa są właśnie te z warzywami, polane sosem serowo - musztardowym. Są wspaniałe i sycące. Dla mnie nie mają sobie równych :)

      Naleśniki z warzywami i sosem serowo - musztardowym

      Składniki:

      • 6 naleśników z natką pietruszki
      • 3 łyżki oleju
      • 3 papryki (u mnie pół na pół czerwonej i zielonej)
      • 1,5 cukinii
      • 3 cebule (u mnie pół na pół białej i czerwonej)
      • 3 pomidory
      • 1,5 ogórka zielonego
      • 6 pieczarek
      • 3 łyżeczki ziół prowansalskich
      • sól
      • pieprz

      Sos serowo-musztardowy

      • 1,5 łyżki masła
      • 1,5 łyżki mąki pszennej
      • 1,5 szklanki bulionu
      • 100 g serka topionego
      • 1,5 łyżeczki musztardy
      • 1,5 łyżeczki śmietany 30%
      • sól
      • pieprz biały
      • gałka muszkatołowa

      Wykonanie:

      Naleśniki przygotowujemy według TEGO przepisu. Do gotowego ciasta dodajemy garść drobno posiekanej zielonej pietruszki i dopiero z jej dodatkiem smażymy naleśniki. Na dużej patelni podsmażamy na oleju pokrojone w kostkę papryki, cukinie i cebule. Dodajemy także pomidory, obranego zielonego ogórka - również pokrojone w kostkę i pokrojone na ćwiartki pieczarki. Wszystko smażymy do momentu, aż warzywa zmiękną. Doprawiamy ziołami, solą i pieprzem.

      Na drugiej patelni rozpuszczamy masło. Do roztopionego masła dodajemy mąkę i wykonujemy zasmażkę, ciągle mieszając. Zalewamy ją bulionem i nadal mieszamy, aby nie było grudek. Dodajemy pokrojony w kostkę serek topiony. Czekamy, aż się rozpuści i dodajemy śmietanę oraz musztardę. Doprawiamy solą, białym pieprzem i gałką muszkatołową.

      Na naleśniki wykładamy warzywa - przez środek każdego placka. Boki naleśników zakładamy do środka, aby przykryły farsz. Polewamy ciepłym sosem. Możemy posypać siekaną zieloną pietruszką. Smacznego!

      Naleśniki z warzywami i sosem serowo - musztardowym

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Naleśniki z warzywami i sosem serowo - musztardowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 02 sierpnia 2016 09:48
  • wtorek, 28 czerwca 2016
    • Naleśniki z białym serem

      U nas w domu najczęściej jadamy naleśniki z serem w formie podsmażanej na patelni - wtedy do środka dodaję żółtko. Wiadomo jednak, że ta opcja jest dużo bardziej kaloryczna i po prostu ciężka... Dlatego czasem mam ochotę na lżejszą wersję, bez podpiekania. Takie naleśniki zrobiłam wczoraj. Smakowały bardzo dobrze, choć za żadne skarby nie chciały się ładnie sfotografować :)

      Naleśniki z białym serem

      Składniki:

      • 6 naleśników z tego przepisu
      • 250 g twarogu półtłustego
      • 3 łyżeczki cukru
      • 6 łyżek śmietany 30%
      • opcjonalnie cukier puder do posypania

      Wykonanie:

      Naleśniki smażymy według przepisu. Ser ucieramy z cukrem i śmietaną - powinien mieć nadal dość zwartą konsystencję. Każdego naleśnika smarujemy serem (należy to robić delikatnie, żeby naleśnik się nie przerwał) i zwijamy z rulon lub w trójkąty. Wierzch możemy posypać cukrem pudrem i podać naleśniki z owocami. Ja swoje naleśniki posmarowałam dość grubo serem - jak dla mnie nawet za grubo, więc jeśli wolicie cieniej posmarowane, to starczy Wam nawet na więcej naleśników.

      Naleśniki z białym serem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Naleśniki z białym serem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 28 czerwca 2016 10:23
  • czwartek, 02 czerwca 2016
    • Placuszki bananowe

      Przedstawiając Wam przepis na babeczki bananowe, wspominałam o placuszkach, które dziś opiszę. Jak już pisałam, miałam mnóstwo bananów i nie chciałam ich zmarnować. Wymyśliłam już placuszki i babeczki, miałam ochotę też poszaleć z jakimś ciastem, ale okazało się, że i babeczki i placuszki robiłam dwukrotnie, bo Syn zaczął je pałaszować jak oszalały :) Banany zniknęły bardzo szybko, a w normalnej postaci nie miały by takiego wzięcia.. Placuszki polecam na deser, na późne, leniwe śniadanie lub po prostu na słodki obiad. Pamiętajcie, że do każdego dania z bananami, zwłaszcza do tych na ciepło, najlepiej używać bardzo dojrzałych bananów, bo są bardziej aromatyczne i mają więcej smaku. Jeśli więc zaczynają Wam ciemnieć banany, zróbcie z nich ciasto, babeczki, placuszki - macie ogromny wybór. Okaże się, że lepiej przysłużą się te ciemne banany, niż te świeże :)

      Placuszki bananowe

      Składniki:

      • 2 banany
      • 1 łyżka soku z cytryny
      • 2 jajka
      • 1 szklanka mleka
      • 1,5 szklanki mąki
      • 2-3 łyżki cukru
      • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
      • olej do smażenia
      • cukier puder do posypania

      Wykonanie:

      Banany kroimy w plasterki i skrapiamy sokiem z cytryny. Dodajemy mleko i całość blendujemy na gładką masę. Jajka lekko ubijamy i dodajemy do bananów. Dosypujemy cukier, przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Miksujemy wszystko do uzyskania jednolitej konsystencji. Smażymy partiami na rozgrzanym oleju do momentu, aż placuszki ładnie zbrązowieją. Na każdą porcję wykładać po 2 niepełne łyżki masy. Wychodzi ok. 15 placuszków, może więcej.

      Placuszki bananowe

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Placuszki bananowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 02 czerwca 2016 09:23

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Kaprysy Karolki


blogi kulinarne
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Opcje Bloxa