Kulinarne kaprysy Karolki

Wpisy

  • czwartek, 31 stycznia 2019
    • Flaczki z boczniaków

      Tradycyjne flaki wołowe mi nie smakują. Nawet uważam je za obrzydliwe. Ale woda z flaków jest według mnie pyszna. Czyli rosół z tymi charakterystycznymi przyprawami :) Pamiętam jak kiedyś moja babcia zrobiła flaki z zieleniatek... Nie mogłam oderwać się od gara!!! Nie było flaków, tylko miękkie grzybki, zero brzydkiego zapachu, smaczna zupka... to było wspaniałe :) Naszła mnie ostatnio faza na boczniaki. Jeśli tylko widzę je w karcie jakiejś restauracji, od razu je zamawiam! Jak się zastanowię, to chyba ogólnie przez lichy sezon na grzyby w ubiegłym roku czuję ich niedosyt i zawsze wybieram z karty danie z grzybami. Boczniaki, rydze w sosie maślanym, obojętnie. Nawet po spałaszowaniu przystawki z boczniaków nie było mi dość i postanowiłam spróbować zrobić w domu jeszcze flaczki z boczniaków. Znowu taki kompromis - Mąż lubi flaki, a ja grzyby. Spotkaliśmy się zatem w połowie drogi ;) Flaczki wyszły dobre, lekkie, zdecydowanie do powtórzenia :)

      Flaczki z boczniaków

      Składniki:

      • 2 łyżki oleju
      • 500 g boczniaków
      • 1 cebula
      • 1 pietruszka
      • 2 marchewki
      • kawałek selera (ok. 1/4 główki)
      • 1 litr rosołu lub bulionu warzywnego
      • 0,5 litra wody
      • 6 ziaren ziela angielskiego
      • 2 liście laurowe
      • 1/4 łyżeczki imbiru
      • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
      • 1,5 łyżeczki majeranku
      • 1/2 łyżeczki papryki słodkiej
      • 1 ząbek czosnku
      • chilli
      • sól
      • pieprz
      • natka pietruszki

      Wykonanie:

      Grzyby oczyszczamy, jeśli to koniecznie, ale nie myjemy ich. Wystarczy przetarcie pędzelkiem. Kroimy je na paski, w poprzek blaszek. W garnku o dużym dnie rozgrzewamy olej i smażymy partiami pokrojone w paski boczniaki. Ważne, by olej był dobrze rozgrzany, by grzyby się podsmażyły, a nie puściły wodę i zaczęły dusić. Na koniec podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę. Marchewki, seler i pietruszkę obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Dodajemy do grzybów, chwilę przesmażamy a następnie dodajemy wodę i bulion. Wrzucamy ziele angielskie i liście laurowe. Dodajemy imbir, gałkę muszkatołową, majeranek, paprykę słodką i przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Gotujemy pod przykryciem około 20 minut. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i chilli. Po wyłożeniu na talerze, każdą porcję dekorujemy posiekaną natką pietruszki.

      Flaczki z boczniaków

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 31 stycznia 2019 13:35
  • sobota, 26 stycznia 2019
    • Sałatka z pieczonym kurczakiem

      Bardzo często robiąc rodzinny obiad, okazuje się, że nie wszystko zostaje zjedzone. Wiadomo - nie chcemy dopuścić, aby ktoś z gości wyszedł głodny lub by dla kogoś zabrakło porcji. Zdarza się jednak, że ktoś nie jest aż tak głodny, jak zakładaliśmy i zostajemy ze sporą ilością jedzenia. Ważne jest, by dobrze to jedzenie zagospodarować i absolutnie go nie wyrzucać! Nie zawsze też mamy ochotę jeść drugiego dnia to samo, co poprzedniego. Musimy więc pozostałe jedzenie przetworzyć i nadać mu nowy smak.

      Na moim blogu jest już pomysł na pastę kanapkową z pieczonego kurczaka, a dzisiaj pokazuję jak zrobić super sałatkę - pyszną i niezwykle szybką w przygotowaniu. Chciałabym, aby to był mój autorski pomysł, ale niestety nie wpadłam na to ;) Taką sałatkę jadłam w Meksyku. Była sprzedawana na wagę w Walmarcie. Zapewne używali do niej kurczaków z rożna, które im się nie sprzedały. Bardzo mi zasmakowała i postawiłam, że na pewno ją odtworzę. Nadszedł ten czas i okazało się, że sałatka spokojnie zastąpiła mi obiad. Z pewnością warta powtórzenia nie tylko dla siebie, czy do pracy, ale też przy podejmowaniu u siebie gości.

      Sałatka z pieczonym kurczakiem

      Składniki:

      • 1 upieczone udko z kurczaka
      • 1 mała cebula czerwona
      • 1 sałata rzymska mini
      • 6 pomidorków koktajlowych
      • 3 łyżki jogurtu greckiego
      • 3 łyżki majonezu
      • sól
      • pieprz

      Wykonanie:

      Z udka zdejmujemy skórkę, zjadamy ją :) i oddzielamy mięso od kości. Mięso kroimy na mniejsze kawałki. Pomidorki kroimy na ćwiartki. Cebulę obieramy i kroimy w piórka. Liście mini sałaty rzymskiej kroimy przez środek wzdłuż, a następnie w poprzek na cienkie paski. Wszystkie składniki mieszamy razem z dodatkiem jogurtu i majonezu. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Świetnie smakuje schłodzona.

      Sałatka z pieczonym kurczakiem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      sobota, 26 stycznia 2019 12:07
  • czwartek, 10 stycznia 2019
    • Pasta z dyni pieczonej z rozmarynem i suszonych pomidorów

      We wrześniu wybrałam się na warsztaty do Wrocławia. Uściślając, to udział w tych warsztatach wygrałam, z czego bardzo się cieszyłam. Zaoszczędziłam koszt biletu na wydarzenie, na które i tak chciałam się wybrać. Tematyką było przedstawianie warzyw w różnych formach, czyli jak to samo warzywo podać w innej postaci, z inną teksturą. Było bardzo intensywnie i bardzo ciekawie. Jednym z przepisów, który tam poznałam i który najbardziej podbił moje serce był właśnie ten na pastę z pieczonej dyni. Najpierw piecze się dynię z dodatkiem rozmarynu, która sama w sobie może być osobnym daniem/dodatkiem. Potem dodaje się czosnek i suszone pomidory i mamy najlepszą warzywną pastę jaką jadłam! Używaliśmy dyni hokkaido, więc można było miksować ją razem ze skórką, ale w domu robiłam pastę jeszcze wielokrotnie - i z dyni hokkaido i ze zwyczajnej. Ze zwyczajnej też wychodzi, tylko po upieczeniu pozbywamy się skóry. Pasta pasuje na świeże pieczywo, ma grzanki, do warzyw, do chipsów, chyba do wszystkiego!!!! Wyjątkowo mocno rekomenduję ten przepis i żałuję, że sama na niego nie wpadłam ;)

      Pasta z dyni pieczonej z rozmarynem i suszonych pomidorów

      Składniki:

      • 1 nieduża dynia hokkaido
      • sól
      • olej
      • rozmaryn
      • 3 ząbki czosnku
      • 1/2 słoiczka suszonych pomidorów w oleju z ziołami

      Wykonanie:

      Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni (góra-dół). Dynię kroimy na pół i wydrążamy środek. Połówki kroimy na plastry. Układamy je na wyłożonej papierem blasze do pieczenia. Posypujemy solą, polewamy strużką oleju i układamy na niej gałązki rozmarynu. Delikatnie mieszamy, żeby sól i olej pokryły wszystkie kawałki dyni. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 20 minut, aż będą miękkie. Jeśli piekliśmy dynię zwyczajną, to po upieczeniu pozbawiamy ją skórki; dynię hokkaido możemy zostawić ze skórką. Plastry dyni przekładamy do miski. Dodajemy 3 obrane ząbki czosnku i pół słoiczka suszonych pomidorów w oleju z ziołami. Można dodać też odrobinę oleju z tych pomidorów. Całość miksujemy na gładką masę. W razie potrzeby doprawiamy ją do smaku solą lub pieprzem. Można podawać na ciepło i na zimno, w obu wersjach jest fenomenalna.

      Pasta z dyni pieczonej z rozmarynem i suszonych pomidorów

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Pasta z dyni pieczonej z rozmarynem i suszonych pomidorów”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 stycznia 2019 11:19
  • środa, 09 stycznia 2019
    • Makaron z kurczakiem, papryką i oliwkami w sosie pomidorowym

      Dzisiaj kolejne danie, z którego jestem bardzo dumna. Nie byłam przekonana do tej idei, ale wyszło bardzo smacznie. A zrodziło się naprawdę niepozornie. Po pizzy domowej roboty, którą Mąż zrobił ubiegłego wieczoru, zostało trochę posiekanego chilli, niepełny kartonik przecieru pomidorowego i papryka. Makarony mamy zawsze w swojej szafce, a w lodówce została pierś z kurczaka. Wszystko razem złożyło się na fantastyczną kolację. Nawet kilka oliwek dodaliśmy, bo szkoda było trzymać tak małą ilość do sałatki czy pizzy. Znowu zero waste jak się patrzy ;)

      Makaron z kurczakiem, papryką i oliwkami w sosie pomidorowym

      Składniki:

      • 300 g makaronu farfalle (kokardek)
      • 3 łyżki oliwy
      • 1 cebula
      • 400 g piersi z kurczaka
      • 1 papryka czerwona
      • 1 zielone chilli
      • 300 g przecieru pomidorowego
      • sól
      • pieprz
      • tymianek
      • oregano
      • 2 ząbki czosnku
      • 2 łyżeczki cukru
      • garść oliwek
      • 50 g sera dojrzewającego, np grana padano
      • natka pietruszki

      Wykonanie:

      Makaron gotujemy w osolonej wodzie według przepisu na opakowaniu. Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na oliwie. Do minucie dodajemy posiekaną paprykę i papryczkę chilli. Smażymy kolejne 2 minuty. Po tym czasie dodajemy pokrojoną w paski lub kostkę pierś z kurczaka. Kiedy obsmaży się ze wszystkich stron, dodajemy przecier pomidorowy. Doprawiamy solą, pieprzem, tymiankiem i oregano. Dodajemy cukier i przeciśnięty przez praskę czosnek. Oliwki kroimy ćwiartki lub połówki i wrzucamy do sosu. Gdyby sos za bardzo odparował, można podlać go odrobiną wody. Po 5 minutach, gdy konsystencja będzie odpowiednio gęsta, zdejmujemy sos z ognia. Dodajemy do niego odsączony makaron i dokładnie mieszamy. Wykładamy na talerze. Każdą porcję posypujemy tartym serem dojrzewającym i posiekaną natką pietruszki.

      Makaron z kurczakiem, papryką i oliwkami w sosie pomidorowym

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Makaron z kurczakiem, papryką i oliwkami w sosie pomidorowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 09 stycznia 2019 08:53

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Kaprysy Karolki


blogi kulinarne
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Opcje Bloxa