Kulinarne kaprysy Karolki

Wpisy

  • wtorek, 03 lipca 2018
    • Tarta z ciasta francuskiego z brokułem, porem i serkiem twarogowym

      Bardzo dawno temu, bo już grubo ponad 10 lat, znalazłam w jakimś kolekcjonerskim wydaniu kulinarnym przepis na tartę z brokułami. Wypróbowałam ją wtedy i pamiętam, że bardzo wszystkim smakowała. Naprawdę w to wierzę, bo potem na przestrzeni lat przy różnych okazjach ludzie często przypominali o tej tarcie, a ja niestety zgubiłam ten przepis i nie mogłam przygotować jej ponownie. Pamiętałam tylko, że była z brokułem, serkiem i porem, na cieście francuskim. A jako, że gotuję już parę lat, te dane były wystarczające, bym niedawno zabrała się za przypomnienie sobie tej tarty. W zasadzie ciężko mi powiedzieć czy zbliżyłam się do tamtego przepisu, bo już nie pamiętałam jego smaku, ale może goście z tamtego spotkania będą w stanie to ocenić :)

      Tarta z ciasta francuskiego z brokułem, porem i serkiem twarogowym

      Składniki:

      • 1 opakowanie ciasta francuskiego
      • 125 g serka twarogowego
      • 3 łyżki śmietany 30%
      • 1 ząbek czosnku
      • sól
      • pieprz biały
      • gałka muszkatołowa
      • 1 por - biała część
      • 1 brokuł
      • 50 g żółtego sera
      • pieprz czarny

      Wykonanie:

      Brokuła dzielimy na drobne różyczki i myjemy. Następnie wrzucamy do wrzątku i blanszujemy przez kilka (3-5) minut, aż lekko zmięknie, ale nadal będzie sprężysty. Wyjmujemy łyżką cedzakową i przekładamy do miski z lodowatą wodą. Po chwili wyjmujemy różyczki z zimnej wody i odsączamy. Piekarnik nastawiamy na 210 stopni (góra-dół). Pora kroimy w plastry, przekładamy na sitko i przelewamy go wrzątkiem. Odsączamy. Serek łączymy ze śmietaną, przeciśniętym przez praskę czosnkiem, doprawiamy do smaku solą, pieprzem białym i gałką muszkatołową.  Blachę piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Wykładamy na niego ciasto francuskie. Boki z każdej strony zaginamy dwa razy na szerokość 0,5 cm i ustawiamy w pionie, aby utworzyć wysoki rant dla naszej tarty. Ciasto nakłuwamy widelcem. Smarujemy serkiem, na serek wykładamy pora i różyczki brokuła. Całość posypujemy tartym serem i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Pieczemy w nagrzanym piekarniku przez 15 minut.

      Tarta z ciasta francuskiego z brokułem, porem i serkiem twarogowym

      Tarta z ciasta francuskiego z brokułem, porem i serkiem twarogowym

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Tarta z ciasta francuskiego z brokułem, porem i serkiem twarogowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 lipca 2018 08:56
  • piątek, 29 czerwca 2018
    • Zupa szczawiowa

      Zupa szczawiowa na pewno plasuje się w TOP 3 moich ulubionych zup, o ile nawet nie zdobywa złota w tym zestawieniu. Uwielbiam ją i co roku ubolewam, że sezon na szczaw jest tak krótki. Zupa jest specyficzna, kwaśna, charakterna no i oczywiście podawana z jajkiem - moja ulubiona kombinacja! Fakt, jej kolor nie jest zachwycający, ale smak wynagradza ten mankament :) Moja babcia do śmietany dodaje jajko, rozkłóca je ze śmietaną, a dopiero potem dodaje do zupy. To najlepszy sposób na podanie szczawiowej, bo wiadomo, że szczawiany wymagają towarzystwa jajka, żeby nie były szkodliwe. Ja tym razem nie zatrzepywałam zupy jajkiem, ale tylko na potrzeby zdjęcia - zazwyczaj to robię. Nawet wtedy, kiedy zupa zatrzepana jest jajkiem, obowiązkowo dodaję do niej jajko na twardo. Nawet nie wyobrażam sobie inaczej :) Jeśli chcecie dodawać jajko do śmietany, użyjcie tylko pół szklanki śmietany, bo jajko doda smaku i zagęści zupę, wtedy nie ma potrzeby używania aż 200 ml śmietanki.

      Zupa szczawiowa

      Składniki:

      • 2 łyżki masła
      • 450 g liści szczawiu
      • 1,5 litra bulionu warzywnego lub drobiowego
      • 200 ml lub pół szklanki śmietanki 30%
      • jajka
      • pieprz
      • sól

      Wykonanie:

      Liście szczawiu myjemy, osuszamy i pozbawiamy grubych łodyżek. Posiekane liście podsmażamy na maśle roztopionym w garnku. Smażymy ok. 5 minut, aż zdecydowanie zmniejszy objętość. Zalewamy bulionem i miksujemy na gładko. Kiedy się zagotuje, pół szklanki śmietany łączymy z jednym surowym jajkiem i bardzo dokładnie rozmącamy. Takie połączenie dodajemy do zupy szybko mieszając, aby jajko się rozprowadziło. Powstaną delikatne "włoski" z jajka. Jeśli wybieramy opcję bez zaciągania zupy jajkiem, wtedy dodajemy 200 ml śmietany. Doprawiamy do smaku pieprzem i solą. Podajemy z jajkiem na twardo.

      Zupa szczawiowa

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Zupa szczawiowa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 29 czerwca 2018 09:05
  • środa, 27 czerwca 2018
    • Boczek po ukraińsku

      Na pewno zauważyliście, że każdy mój przepis do czegoś nawiązuje. Wspominam miejsca i sytuacje, które kojarzą mi się z daną potrawą lub opisuję skąd wziął się na nią pomysł. Jeśli dopiero zgłębiam tajniki jakiejś kuchni, to wnikliwie o niej czytam. Zawsze poprzedzam praktykę teorią. Lubię mieć duża wiedzę na temat kuchni. Zaopatrzyłam się w kilka książek z polskimi kuchniami regionalnymi i jedną z nich jest " Kuchnia kresowa". W niej znalazłam przepis na boczek po ukraińsku, czyli boczek przyrządzany w taki sam sposób jak narodowy przysmak Ukrainy czyli sało. Sało to słonina z przyprawami, która sobie w nich "dojrzewa". Nie zdecydowałam się na wypróbowanie tego specjału, bo wolałam boczek, który ma jednak w sobie dodatek mięsa :) Specyficzny, słony ale smaczny dodatek do kanapek lub po prostu przekąska.

      Boczek po ukraińsku

      Składniki:

      • 700 g surowego boczku - zaleca się tłusty kawałek
      • 500 g gruboziarnistej soli
      • 1 główka czosnku
      • 3 łyżki majeranku
      • 3 łyżki suszonej natki pietruszki
      • 2 łyżki suszonego czosnku niedźwiedziego
      • 1 łyżeczka tłuczonego pieprzu czerwonego - nie udało mi się znaleźć, więc dałam kolorowy, ale starałam się by była w nim przewaga czerwonego

      Wykonanie:

      Ząbki czosnku obieramy i dokładnie siekamy, nawet rozgniatamy. Dodajemy zioła i pieprz oraz łyżkę soli. Przygotowaną mieszanką nacieramy boczek. Po natarciu go przyprawami, wstawiamy boczek do lodówki na całą noc. Nazajutrz wysypujemy na talerz lub półmisek połowę pozostałej soli. Kładziemy na niej mięso i obsypujemy jego wierzch i boki pozostałą solą. Szczelnie zakrywamy folią aluminiową i wstawiamy do lodówki na kolejne 12 dni (minimum). Po tym czasie wyjmujemy mięso, zeskrobujemy nadmiar soli - dokładnie, bo będzie bardzo słone!

      Podajemy jako przekąskę z kiszonymi ogórkami i pajdą chleba.

      Boczek po ukraińsku

      Boczek po ukraińsku

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Boczek po ukraińsku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 27 czerwca 2018 09:31
  • wtorek, 26 czerwca 2018
    • Pasta kanapkowa z cukinii i serka włoskiego

      Pasta jajeczna zapoczątkowała mój szał na pasty kanapkowe. Wymyślam coraz to ciekawsze przepisy na śniadaniowe smarowidła. Zazwyczaj wybieram coś treściwego, ale tym razem miałam ochotę na coś lekkiego. Może to przez te upały? W każdym razie pasta wyszła bardzo smaczna i lekka. No i można ją nazwać sezonową przez dodatek aktualnie taniej cukinii :) Swoim nieoczekiwanym gościom podałam ją w towarzystwie macy jako przekąskę i również zdała egzamin. Sami sprawdźcie :)

      Pasta kanapkowa z cukinii i serka włoskiego

      Składniki:

      • 1 cukinia
      • 1 serek typu włoskiego - 250 g (użyłam Capreggio z Biedronki)
      • sól
      • pieprz
      • 1 ząbek czosnku
      • zioła śródziemnomorskie

      Wykonanie:

      Cukinię ścieramy na tarce o małych oczkach i zostawiamy na sitku do odcieknięcia. W tym czasie serek rozdrabniamy widelcem lub malakserem. Cukinię odciskamy z nadmiaru wody i dodajemy do serka. Dodajemy też czosnek przeciśnięty przez praskę. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i ziołami śródziemnomorskimi. Podajemy schłodzoną.

      Pasta kanapkowa z cukinii i serka włoskiego

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 czerwca 2018 08:46
  • wtorek, 19 czerwca 2018
    • Ciasto jogurtowe z porzeczkami i kruszonką

      Aktualnie trwa najlepszy czas w roku (moim zdaniem). Mamy jeszcze sezon truskawkowy, czereśniowy, zaczynają się jagody, porzeczki i agrest! Mam już dużo przepisów na dania z truskawkami, ale jakoś do tej pory zaniedbywałam porzeczki... Trochę głupio z mojej strony, bo przecież mam kilka krzaczków w ogródku i i tak je zużywam. Dzisiaj chcę to zmienić i dzielę się z Wami pierwszym przepisem z wykorzystaniem porzeczek. Ciasto z dodatkiem jogurtu, z czerwonymi porzeczkami i kruszonką na wierzchu. Może nie widać tego na zdjęciu, ale pięknie wyrasta! Próbujecie?

      Ciasto jogurtowe z porzeczkami i kruszonką

      Składniki (w temperaturze pokojowej):

      • 4-5 jajek (użyłam 4, miałam w rozmiarze XL!)
      • 1 szklanka cukru
      • 3/4 szklanki oleju
      • 1 mały kubeczek jogurtu naturalnego (180 g)
      • 2,5 szklanki mąki pszennej
      • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
      • 1,5 szklanki porzeczek czerwonych
      • cukier puder do posypania

      Kruszonka

      • 50 g masła
      • 1/4 szklanki cukru
      • 1/2 szklanka mąki pszennej

      Wykonanie:

      Piekarnik nagrzewamy do 165 stopni (góra-dół). Jajka ucieramy z cukrem, aż powstanie jasna, puszysta masa. Następnie, ciągle mieszając, dodajemy powoli strużką olej. Chwilę miksujemy i w ten sam sposób dodajemy jogurt naturalny. Do masy dodajemy przesianą mąkę pszenną i sodę oczyszczoną. Delikatnie mieszamy, do połączenia składników. Formę 25 x 28 cm wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy na nią ciasto. Umyte i osuszone porzeczki wykładamy na wierzch ciasta. Delikatnie dociskamy je w masę. Składniki na kruszonkę rozcieramy ze sobą palcami. Uzyskaną kruszonką posypujemy wierzch ciasta. Wstawiamy formę do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 50 min, do suchego patyczka. Po wystudzeniu posypujemy ciasto cukrem pudrem.

      Ciasto jogurtowe z porzeczkami i kruszonką

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 19 czerwca 2018 15:24
  • poniedziałek, 18 czerwca 2018
    • Zupa z młodej kapusty

      Tegoroczny sezon rozpoczęłam zupą z młodej kapusty. Przepis trochę się zależał, ale najważniejsze, że doczekał się wreszcie publikacji :) Zupa z tego przepisu jest lekka i delikatna. Najlepsza na początek tygodnia, żeby trochę odciążyć się po weekendowym obżarstwie.

      Zupa z młodej kapusty

      Składniki:

      • 2 łyżki masła
      • 1 cebula
      • 2 marchewki
      • 2-3 ziemniaki
      • 3/4 lub 1 główka młodej kapusty - w zależności od wielkości
      • 1,5 litra bulionu warzywnego
      • sól
      • pieprz
      • liść laurowy
      • 3 kulki ziela angielskiego
      • garść koperku

      Wykonanie:

      Obieramy marchew, ziemniaki i cebulę. Marchew kroimy w plasterki lub półplasterki i podsmażamy na patelni na maśle. Po chwili dodajemy cebulę pokrojoną w piórka i ziemniaki pokrojone w kostkę. Lekko podsmażone warzywa zalewamy bulionem. Dodajemy liść laurowy i ziele angielskie. Kiedy całość się zagotuje, dodajemy obraną z zewnętrznych liści, pozbawioną głąba i poszatkowaną kapustę. Możemy dodawać ją partiami, bo w miarę upływu czasu kapusta będzie mięknąć i tracić swoją objętość. Ja początkowo wrzuciłam do garnka pół dużej główki kapusty, a potem okazało się że garnek pomieścił nawet 3/4 główki. Gotujemy zupę do momentu, aż kapusta zmięknie, ale nie może się rozgotować. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, a na koniec dodajemy dużą garść koperku. Smacznego!

      Zupa z młodej kapusty

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 18 czerwca 2018 08:04
  • niedziela, 17 czerwca 2018
    • Naleśniki z jabłkami

      Mój Syn-niejadek zaszokował mnie informacją, że jadł w przedszkolu ryż z jabłkami. Bardzo mu smakował i poprosił o dokładkę (!). Cudowna, ale nieoczekiwana wiadomość :) Zjadł coś, co nie było kotletem, plackiem ani zupą i jeszcze z jabłkami! Super, bo jego menu się coraz bardziej poszerza. W związku z tą informacją, podczas naszego pobytu nad morzem, poddaliśmy go testowi :D Zamówiliśmy mu naleśniki z jabłkami! I tu obudził się w nim jego pierwotny instynkt, który zaczął wymyślać - tamte jabłka były w paski, a nie w kostkę. Tamte były na boku, a nie pomieszane... Wyjęliśmy jabłka z naleśników i faktycznie zjadł taką dekonstrukcję! Dla mnie nic nie zostało, a miałam wielką ochotę ich spróbować, bo dawno nie jadłam naleśników z jabłkami. Po powrocie do domu szybko zrobiłam sobie swoje własne! Tym oto sposobem zapraszam Was po przepis :)

      Naleśniki z jabłkami

      Składniki:

      • 6 naleśników
      • 4 jabłka
      • 3 łyżki cukru pudru + do posypania na wierzch
      • cynamon
      • 50 ml wody

      Wykonanie:

      Jabłka obieramy i kroimy w kostkę. Wrzucamy na patelnię, posypujemy cukrem pudrem i cynamonem. Przesmażamy je chwilkę, podlewamy wodą, a następnie dusimy, aż woda trochę odparuje i uzyskamy upragnioną gęstość nadzienia. Nakładamy jabłka na naleśniki i składamy w dowolną formę - ja wybrałam trójkąty, ale możecie je także złożyć jak krokiety lub nawet w rulony. Posypujemy na wierzchu cukrem pudrem. Można także udekorować listkami mięty. Podane proporcje nadzienia są na około 6 naleśników, ale wszystko zależy od tego, jak dużo jabłek nałożycie na jednego naleśnika. Jeśli lubicie bardziej "nadziane" naleśniki, to farszu starczy na mniejszą ilość placków. Smacznego!

      Naleśniki z jabłkami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      niedziela, 17 czerwca 2018 08:07
  • środa, 06 czerwca 2018
    • Kotlety mielone - karminadle

      Za każdym razem, kiedy wrzucam jakiś przepis, rodzice mówią mi, że może wrzuciłabym coś "normalnego". Że wydziwiam, a ludzie szukają prostych przepisów na dania, które jadali w domu. Że tylko tak mi się wydaje, że każdy wie jak zrobić naleśniki, placki ziemniaczane czy dobre kotlety. No cóż, faktycznie coś w tym jest, bo przy okazji kilku rozmów mimochodem dowiedziałam się, że parę moich znajomych szukało kiedyś przepisu na naleśniki w Internecie. Są takie dania, które robię zazwyczaj "na oko", z przyzwyczajenia. Dlatego tych przepisów u nie ma za wiele, bo to paradoksalnie nad nimi najdłużej stoję z kartą i ołówkiem... Normalnie zmieszałabym to, co zawsze, a tak to muszę notować czego i ile dodaję. Zmęczona już tymi hasłami o "czymś normalnym", robiłam z kartką w ręce kotlety mielone. Tak właśnie doszło do tego, że dzielę się z Wami przepisem na kotlety mielone, czyli po śląsku karminadle :D

      Kotlety mielone - karminadle

      Składniki:

      • 1/2 kg mięsa wieprzowego - może być łopatka lub karczek
      • 1 sucha kajzerka
      • woda i mleko w proporcjach 1:1 do namoczenia bułki
      • 1 cebula
      • 2 ząbki czosnku
      • 1 jajko
      • 1 łyżka bułki tartej + więcej do obtaczania kotletów
      • sól
      • pieprz
      • majeranek - około 1 łyżeczki
      • olej lub smalec do smażenia

      Wykonanie:

      Kajzerkę namaczamy w wodzie i mleku, a kiedy zmięknie, dokładnie ją odciskamy. Mięso mielone mieszamy z bułką. Dodajemy startą na tarce (lub przemieloną  w maszynce) cebulę i przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Do masy wbijamy jajko i dodajemy łyżkę bułki tartej, po czym dokładnie wyrabiamy mokrą ręką - im dłużej, tym lepiej. Doprawiamy majerankiem, solą i pieprzem. Czasem dodaję też paprykę słodką. Jeszcze raz dokładnie mieszamy. Bierzemy do rąk małe porcje mięsa i formujemy z nich kotlety. Obtaczamy w bułce tartej, a następnie smażymy na rozgrzanym oleju lub smalcu, aż się zbrązowią. Podaję zazwyczaj z ziemniakami buraczkami.

      Kotlety mielone - karminadle

      Kotlety mielone - karminadle

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 06 czerwca 2018 07:13
  • wtorek, 05 czerwca 2018
    • Jajka faszerowane kurczakiem z curry

      Ostatnie tygodnie minęły mi na obsesji na punkcie kuchennego recyklingu. Głównie mnożę pomysły na wykorzystanie mięsa z rosołu / wywaru. Bardzo często gotuję zupy na skrzydełkach z kurczaka, bo lubię to mięso. O ile Mąż nie zje ich razem z zupą, najczęściej przeistaczają się w pastę kanapkową (przepis wkrótce!). Wcale nie gorszym pomysłem jest zrobienie sobie na kolację (albo nawet na imprezę, bo są świetne!) jajek faszerowanych mięsem z kurczaka z curry. Zrobiłam ich niewiele, ale zjadłam wszystkie - nawet nie dałam nikomu spróbować, musieli mi uwierzyć na słowo, że były świetne! Ich przygotowanie to dosłownie kilka minut, więc jeśli zostanie Wam mięso po ugotowaniu zupy, koniecznie musicie wypróbować ten przepis!

      Jajka faszerowane kurczakiem z curry

      Składniki:

      • 2 jajka
      • 2 ugotowane skrzydełka z kurczaka
      • 1/2 łyżeczki curry
      • 2 łyżki majonezu
      • sól
      • pieprz

      Wykonanie:

      Jajka gotujemy na twardo. Delikatnie obieramy, przekrajamy na pół wzdłuż i wyciągamy z nich żółtka. Obieramy mięso ze skrzydełek, ale nie zachowujemy skóry. Mięso z kurczaka, żółtka jaj i majonez miksujemy na gładką masę. Dodajemy curry, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Schładzamy w lodówce. Tak przygotowanym farszem napełniamy jajka po brzegi, z górką. Muszą być dobrze naładowane masą. Dekorujemy natką pietruszki.

      Jajka faszerowane kurczakiem z curry

      Jajka faszerowane kurczakiem z curry

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Jajka faszerowane kurczakiem z curry”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 05 czerwca 2018 17:26
  • czwartek, 17 maja 2018
    • Krem z zielonych szparagów z mozzarellą

      Aktualnie trwa sezon na szparagi. Pod koniec majówki udało mi się kupić pęczek zielonych szparagów po 5.99 zł. Nawet dwa pęczki :D Z jednego przygotowałam zupę - krem. Dodałam do niej kawałki mozzarelli, które cudownie rozpuszczały się w ciepłym kremie. Zupa jest lekka - idealna na obecne upały. W dniu, w którym ją ugotowałam, zjadłam ją i na obiad i na kolację :) Zapraszam po przepis, a ja zabieram się za obrabianie drugiego pęczka szparagów.

      Krem z zielonych szparagów z mozzarellą

      Składniki na 3 porcje:

      • 2 łyżki oleju
      • 1 cebula
      • 2 niewielkie ziemniaki
      • 500 g zielonych szparagów
      • 750 ml bulionu warzywnego lub drobiowego
      • 1 ząbek czosnku
      • 6 łyżek śmietany 30%
      • pieprz biały
      • gałka muszkatołowa
      • sól
      • 125 g mozzarelli

      Wykonanie:

      W garnku podsmażamy na rozgrzanym oleju obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki i cebulę. Podsmażone warzywa zalewamy bulionem. Szparagi pozbawiamy zgrubiałych końców, odkrajamy główki i odkładamy je na bok, a pozostałe części kroimy na 2-3 cm kawałki i dorzucamy do garnka z bulionem. Gotujemy pod przykryciem do miękkości wszystkich warzyw. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Kiedy warzywa zmiękną, miksujemy zupę na gładki krem. Dodajemy śmietanę i doprawiamy do smaku białym pieprzem, solą i gałką muszkatołową. Mozzarellę kroimy w kosteczkę i nakładamy po kilka kostek do każdej miski. Zalewamy bardzo gorącą zupą, a na górze układamy przekrojone wzdłuż główki szparagów. Główki lekko zmiękną od gorącej zupy, ale nadal pozostaną chrupkie. Ja swoją zupę podałam z kleksami śmietany i czarnym sezamem.

      Krem z zielonych szparagów z mozzarellą

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 17 maja 2018 10:02