Kulinarne kaprysy Karolki

Wpisy

  • niedziela, 04 grudnia 2016
    • Kluski śląskie / gumiklyjzy

      Kluski śląskie są moim ulubionym dodatkiem ziemniaczanym do obiadu. Uwielbiam je tak bardzo, że czasem wariuję i pochłaniam ich ogromne ilości :) Potrafią one stanowić połowę mojej porcji obiadowej - niezbyt zbilansowana dieta :P Jestem ze Śląska i nie wyobrażam sobie obiadu, który zawiera mięso z sosem bez tych klusek. Moja teściowa uważa, że jest z nimi za dużo zachodu, ale prawda jest taka, że wybierając kluski ponad zwykłe, tłuczone ziemniaki lub puree, nadkładamy jedynie max 10 minut + czas gotowania, a zdecydowanie WARTO. Niektórzy robią kluski śląskie (gumiklyjzy) jedynie z ziemniaków i mąki ziemniaczanej, ale ja dodaję również jajko, bo tak nauczyła mnie babcia. Czasem dodaję też odrobinę masła, aby kluski miały gładką powierzchnię, ale to nie jest konieczne. Spróbujcie jaka wersja Wam najbardziej odpowiada. Nie pamiętam na jaką ilość są te proporcje, bo zawsze robię "na oko",  ale spokojnie 3-4 osobowa rodzina się naje :)

      Kluski śląskie / gumiklyjzy

      Składniki:

      • ugotowane ziemniaki - ok 1 kg
      • mąka ziemniaczana - 1/4 objętości ugotowanych ziemniaków
      • 1 jajko
      • sól
      • odrobina masła (opcjonalnie)

      Wykonanie:

      Ugotowane ziemniaki przeciskamy przez praskę do miski, póki są jeszcze ciepłe. Do ciepłych ziemniaków możemy dodać odrobinę masła - opcjonalnie. Przeciśnięte ziemniaki ubijamy w misce, kroimy na 4 części. Jedną część wyciągamy i wykładamy na powierzchnię pozostałych 3 części. W miejsce po ziemniakach wsypujemy mąkę ziemniaczaną. Wyrównujemy poziomy mąki i ziemniaków. Dodajemy 1 jajko i urabiamy ciasto. Z ciasta formujemy małe kuleczki, którym nadajemy lekko płaski kształt, a następnie robimy w nich dziurkę przy pomocy palca. Im większa dziurka, tym więcej sosu nabierze :)

      W dużym garnku gotujemy osoloną wodę. Kiedy woda zacznie się gotować, zmniejszamy gaz i delikatnie wrzucamy kluski. Gotujemy 2 minuty od czasu ich wypłynięcia na powierzchnię. Podajemy z sosem. Smacznego!

      Kluski śląskie / gumiklyjzy

      Kluski śląskie / gumiklyjzy

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      niedziela, 04 grudnia 2016 09:15
  • sobota, 26 listopada 2016
  • czwartek, 24 listopada 2016
    • Potrawka z kurczaka z marchewką i groszkiem

      Kurczaka z ryżem najczęściej jemy w jakiejś orientalnej odsłonie, a przecież można go przygotować bardziej "po polsku" :) Potrawka z kurczaka to dla mnie takie typowe danie dzieciństwa, kojarzące się ze szkolną stołówką. Pomyślałam, że mało tu u mnie polskich obiadów, więc ostatnio przygotowałam swoim domownikom właśnie taką potrawkę. Okazało się, że mój Mąż nigdy wcześniej jej nie jadł - on mnie nieustannie zadziwia, co on jadał zanim mnie poznał?! Mimo wszystko obiad mu bardzo smakował, nawet powiedział, że jeśli mnie nie będzie, to on sam przygotuje taką potrawkę z mojego przepisu - komplement marzenie :) Skoro była taka dobra, to i Was zapraszam do wypróbowania :)

      Potrawka z kurczaka z marchewką i groszkiem

      Składniki na 2-3 porcje:

      • 2 łyżki oleju
      • 1,5 - 2 marchewki
      • 2 piersi z kurczaka
      • kawałek pora
      • 2 łodygi selera naciowego
      • 1/2 litra wody
      • 2 liście laurowe
      • 4 ziarna ziela angielskiego
      • 1/2 szklanki mrożonego groszku
      • 1 łyża masła
      • 2 łyżki mąki pszennej
      • 2 łyżki śmietany 30%
      • sól
      • pieprz biały
      • ryż do podania

      Wykonanie:

      W garnku podsmażamy na oleju obrane i pokrojone w półplasterki marchewki. Po 2 minutach dodajemy do nich pokrojone w kostkę piersi z kurczaka. Kiedy mięso się obsmaży, zalewamy całość 1/2 litra wody. Dodajemy pora, seler naciowy, liście laurowe i ziele angielskie. Dusimy pod przykryciem ok. 30 minut. Można w tym czasie zbierać powstałe szumowiny. Dodajemy mrożony groszek i dusimy jeszcze ok. 10 minut. Z wywaru wyciągamy pora i seler naciowy. W międzyczasie robimy zasmażkę. Na patelni rozpuszczamy masło. Dodajemy mąkę pszenną i przesmażamy chwilę. Do zasmażki dodajemy 1 chochlę wywaru z kurczaka, mieszamy. Jeśli nie ma grudek, to przekładamy zasmażkę do garnka i czekamy, aż ponownie się zagotuje i zagęści potrawkę. Dodajemy śmietanę. Doprawiamy do smaku solą i białym pieprzem. Podajemy z ryżem.

      Potrawka z kurczaka z marchewką i groszkiem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Potrawka z kurczaka z marchewką i groszkiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 24 listopada 2016 07:39
  • poniedziałek, 14 listopada 2016
  • niedziela, 13 listopada 2016
    • Sałatka z kurczakiem, gruszką i granatem

      Odkąd pracuję i nie mam na nic czasu, brakuje mi ruchu, energii i dnia. Żeby już kompletnie nie zwariować, staram się choć 2-3 razy w tygodniu zrobić sobie do pracy coś naprawdę dobrego i przede wszystkim kolorowego, bo to niesamowicie poprawia mi nastrój :) W zeszłym tygodniu zrobiłam sałatkę, która powaliła mnie na kolana. Była kolorowa, pełna smaku, sycąca i w ogóle fantastyczna. Zastąpiła mi obiad :)

      Sałatka z kurczakiem, gruszką i granatem

      Składniki na 2 porcje:

      • 1 pojedyncza pierś z kurczaka
      • 1 gruszka
      • 1/2 cebuli czerwonej
      • 4 garście roszponki
      • 2 łyżki nasion granatu
      • 30 g sera feta
      • papryka słodka
      • 2 łyżeczki oleju
      • sól
      • pieprz

      Dressing

      • 1 łyżeczka octu balsamicznego
      • 3 łyżeczki oliwy z oliwek
      • sól
      • pieprz
      • szczypta cukru brązowego - do smaku

      Wykonanie:

      Pierś z kurczaka marynujemy w oleju, soli, pieprzu i papryce słodkiej. Z podanych składników przyrządzamy dressing. Pierś obsmażamy na patelni grillowej, po 3-4 minuty z każdej strony i odstawiamy, by odpoczęła. Cebulę kroimy w piórka i łączymy z roszponką. Wykładamy porcje na talerze. Gruszkę kroimy w plastry, nie obierając jej ze skórki. Pierś również kroimy w plastry. Na każdą porcję roszponki wykładamy po pół piersi i pół gruszki. Wierzch posypujemy pokruszonym serem feta i nasionami granatu. Całość polewamy obficie dressingiem. Smacznego!

      Sałatka z kurczakiem, gruszką, fetą i granatem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      niedziela, 13 listopada 2016 08:05
  • piątek, 11 listopada 2016
    • Spaghetti Bolognese

      Każdy na pewno jadł choć raz spaghetti bolognese. A większość osób, które przeczytały to zdanie uznało je za prawdę :) W rzeczywistości jest odwrotnie - mało kto jadł prawdziwe spaghetti bolognese. Ja również jadłam je niedawno po raz pierwszy. Czym ono się różni od tego, które jadamy w naszych domach? Przede wszystkim jest to sos nie tylko mięsny, ale z dodatkiem warzyw korzeniowych i czerwonego wina. Sos, który powinien być długo gotowany, by wydobyć z niego to, co najlepsze. Sos, który zawiera boczek. Zdziwieni? Owszem, część z pewnością jadła prawdziwe bolognese, ale większość zawsze przygotowuje swoje danie w max. 45 minut i z dużo krótszą listą składników. Warto choć raz spróbować przygotować bolognese według oryginalnej, włoskiej receptury, żeby poczuć niezapomniana różnicę :)

      Spaghetti Bolognese

      Składniki na 3-4 porcje:

      • 4 łyżki oliwy z oliwek
      • 1,5-2 małe marchewki
      • 1 mała pietruszka
      • 2 łodygi selera naciowego
      • 1,5 cebuli
      • 2-3 ząbki czosnku
      • 500 g mielonego mięsa wołowego
      • 150 g wędzonego boczku
      • 1,5 szklanki czerwonego wytrawnego wina
      • 550 g pomidorów krojonych z puszki razem z sosem (ewentualnie świeże pomidory i przecier pomidorowy)
      • sól
      • pieprz
      • oregano
      • parmezan
      • 500 g makaronu spaghetti

      Wykonanie:

      Na dużej patelni lub w dużym garnku rozgrzewamy oliwę i podsmażamy na niej boczek pokrojony w kostkę. Dodajemy posiekane w kostkę cebule i czosnek. Kiedy cebula się zeszkli, dodajemy starte na grubych oczkach tarki marchewki i pietruszkę oraz drobno posiekany seler naciowy. Smażymy około 5 minut, po czym dodajemy mięso mielone. Gdy mięso się obsmaży, zalewamy wszystko czerwonym winem i smażymy dopóki ono nie odparuje. Dodajemy pomidory z przecierem/sosem, mieszamy całość i dusimy pod przykryciem na małym ogniu przez 2 godziny. Na koniec doprawiamy do smaku solą, pieprzem i oregano. W trakcie duszenia sosu gotujemy makaron w osolonej wodzie. Ugotowany makaron odcedzamy, wykładamy porcjami na talerze, polewamy przygotowanym sosem mięsnym, a na wierzch dodajemy wiórki startego parmezanu. Smacznego!

      Spaghetti Bolognese

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 11 listopada 2016 10:56
  • środa, 09 listopada 2016
    • Krwawa Mary

      Postanowiłam poszerzyć moje blogowe zasoby o receptury na drinki - ulubione, autorskie wariacje i te kultowe, które powinny być robione w sposób ściśle określony, bez udziwnień. Krwawa Mary nie należy do moich faworytów jeśli chodzi o drinki, aczkolwiek z racji niedawnego Halloween, to ona pojawia się jako pierwsza. Spodziewałam się bardziej krwistego odcienia czerwieni, ale drink powinien być podany w szklance z kostkami lodu, a to jak wiadomo wpływa na barwę. Zachowałam tradycyjną recepturę, podawaną za International Bartender Association.

      Krwawa Mary

      Składniki:

      • 45 ml wódki
      • 90 ml soku pomidorowego 100%
      • 15 ml soku z cytryny
      • sos worcestershire (2-3 wstrząśnięcia butelką)
      • sól
      • pieprz
      • tabasco - do smaku
      • lód

      Wykonanie:

      Do wysokiej szklanki, najlepiej typu highball, wkładamy kostki lodu. Dodajemy sos worcestershire, sok z cytryny, kilka kropel tabasco, a na koniec wlewamy wódkę i sok pomidorowy. Mieszamy delikatnie przy pomocy mieszadełka. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Szklankę dekorujemy kawałkiem cytryny i łodygą selera naciowego.

      Krwawa Mary

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Krwawa Mary”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 09 listopada 2016 08:47
  • poniedziałek, 07 listopada 2016
    • Ucierane ciasto ze śliwkami i kruszonką

      Choć sezon śliwkowy już teoretycznie za nami, to nadal można jeszcze znaleźć w sklepach ostatnie śliwki. W tym roku udało mi się zrealizować tylko jeden z kilku pomysłów na wykorzystanie śliwek, ale za to jaki! To ciasto kojarzy mi się z wczesną jesienią - jeszcze nie deszczową, ale przyjemną i kolorową. Śliwki na puszystym cieście, pod słodką kruszonką - bomba :)

      Ucierane ciasto ze śliwkami i kruszonką

      Składniki:

      • 5 jajek
      • 1 szklanka cukru
      • 3/4 szklanki oleju
      • 1/2 szklanki mleka
      • 2,5 szklanki mąki pszennej
      • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
      • ok. 20 śliwek - przepołowionych i wypestkowanych

      Kruszonka

      • 50 g masła
      • 1/4 szklanki cukru
      • 1/2 szklanki mąki pszennej

      Wykonanie:

      Piekarnik nagrzewamy do 165 stopni (góra-dół). Jajka ucieramy z cukrem, a gdy powstanie jasna masa, dodajemy strużką olej, ciągle miksując. W ten sam sposób dodajemy mleko. Do misy z masą przesiewamy mąkę i proszek do pieczenia. Całość dokładnie mieszamy, aż wszystkie składniki się połączą. Ciasto wylewamy do wyłożonej papierem do pieczenia formy o wymiarach 25x28 cm. Na wierzch wykładamy połówki śliwek - skórką do dołu. Z podanych składników tworzymy kruszonkę poprzez rozgniatanie ich palcami. Przygotowaną kruszonką posypujemy śliwki. Ciasto wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez ok. 50-60 min - do suchego patyczka.

      Ucierane ciasto ze śliwkami i kruszonką

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 07 listopada 2016 08:00
  • poniedziałek, 31 października 2016
    • Zupa czosnkowa

      Skoro już jesień zaczęła się na dobre, w codziennym menu muszą zagościć zupy, które nas nie tylko rozgrzeją, ale też zadbają o naszą odporność. Od kilku dni zmagam się z przeziębieniem, a L4 nie wchodzi w grę, dlatego przygotowałam sobie zupę czosnkową i to w porcji na 2 dni. Jest nie tylko bardzo smaczna, ale też napakowana naturalnym antybiotykiem w postaci czosnku. Chyba nie znam żadnej lepszej zupy na takie deszczowe, jesienne dni :)

      Zupa czosnkowa

      Składniki na 2-3 porcje:

      • 600 ml bulionu warzywnego lub drobiowego
      • 1 łyżka masła
      • 7-8 ząbków czosnku
      • 3 ziemniaki
      • 1 cebula
      • sól
      • pieprz biały
      • 40 ml śmietanki 18%
      • gałka muszkatołowa

      Wykonanie:

      W garnku podsmażamy na maśle obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki, cebulę i 5 ząbków czosnku. Po 3 minutach zalewamy je bulionem. Gotujemy do miękkości, a następnie miksujemy, aż nie będzie żadnych grudek. Doprawiamy solą, białym pieprzem i gałką muszkatołową. Dodajemy pozostałe ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę i śmietankę. Podajemy z grzankami i opcjonalnie z natką pietruszki.

      Zupa czosnkowa

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Zupa czosnkowa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 31 października 2016 07:06
  • niedziela, 30 października 2016
    • Azjatycka sałatka z wołowiną

      Od kiedy zaczęłam znowu pracować, często przygotowuję sobie do pracy sałatki lub jakieś ciepłe dania do podgrzania. Ostatnio poczułam ogromną potrzebę zjedzenia soczystej, smażonej wołowiny :) Faktycznie ją sobie zrobiłam - razem z sałatką w delikatnym, azjatyckim klimacie. Super mi to wyszło i wiem, że na pewno jeszcze kiedyś ją przygotuję. Spróbujcie :)

      Azjatycka sałatka z wołowiną

      Składniki na 2 porcje:

      • 200-250 g wołowiny - najlepiej antrykotu, rostbefu
      • 2 garście miksu sałat
      • 1 marchewka
      • 1/2 cebuli czerwonej
      • 1/2 papryczki chilli
      • kolendra
      • ziarna sezamu
      • skórka z cytryny
      • pieprz
      • sól

      Dressing

      • 1,5 łyżki sosu sojowego
      • 3/4 łyżeczki świeżego, startego imbiru
      • 1 łyżki soku z cytryny
      • 1 łyżka oleju sezamowego
      • odrobina brązowego cukru

      Wykonanie:

      Z podanych wyżej składników robimy dressing. Doprawiamy go do smaku solą i pieprzem. Marchewkę obieramy i tworzymy z niej wstążki. Cebulę kroimy w piórka, a papryczkę chilli drobno siekamy. Wszystkie warzywa mieszamy z sałatą i polewamy dressingiem. Mieszamy, aby warzywa pokryły się równomiernie sosem. Wołowinę pieprzymy i smażymy na rozgrzanej patelni, po ok. 3 minuty z każdej strony, według ulubionego stopnia wysmażenia. Zdejmujemy z patelni i odstawiamy na minutę. Po tym czasie solimy cały kawałek i kroimy go w paseczki. Na talerze wykładamy po porcji warzyw, układamy na nich plasterki wołowiny, dodajemy listki świeżej kolendry. Na wierzch posypujemy startą skórkę z cytryny i podprażone na patelni ziarna sezamu. Smacznego!

      Azjatycka sałatka z wołowiną

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      niedziela, 30 października 2016 09:46