Kulinarne kaprysy Karolki

Wpisy

  • środa, 12 września 2018
  • poniedziałek, 10 września 2018
    • Cytrynowe tagliatelle z wędzonym łososiem

      Robienie zakupów w dużych marketach ma wiele plusów, a jednym z nich jest fakt, że można natrafić na jakieś perełki w naprawdę niskich cenach. Tak było z 2 paczkami cytrynowego makaronu i butelką oleju za niecałe 10 zł! Mogło to być nawet niecałe 8 zł, nie pamiętam... Data ważności była bardzo odległa. Tak odległa, że zapomniałam już o tym zakupie do czasu, kiedy nie wiedziałam co zrobić na obiad i zajrzałam do swojej "spiżarni". Znalazłam te 2 paczki cytrynowego tagliatelle i wypróbowałam jedną. Porządny makaron, cudownie pachnący cytrynami. Całość oczywiście gotowa w niecałe 15 min ;)

      Cytrynowe tagliatelle z wędzonym łososiem

      Składniki na 2 porcje:

      • 250 g cytrynowego tagliatelle
      • 100 g łososia wędzonego
      • 400 g śmietanki 30%
      • 1 ząbek czosnku
      • sól
      • pieprz biały
      • pieprz czarny
      • gałka muszkatołowa
      • koperek
      • parmezan

      Wykonanie:

      Makaron gotujemy w osolonej wodzie wg przepisu na opakowaniu. Śmietanę podgrzewamy na patelni. Zacznie się gotować i zagęszczać, potrwa to kilka minut. Dodajemy przeciśnięty przez prasę ząbek czosnku, doprawiamy do smaku solą, pieprzem białym i czarnym oraz gałką muszkatołową. Kiedy ze śmietany powstanie gęsty sos, wrzucamy do niej łososia wędzonego pokrojonego lub porwanego (jeśli był w plastrach) na kawałki. Makaron odcedzamy i łączymy z sosem. Dodajemy posiekany koperek, mieszamy i wykładamy na talerze. Każdą porcję posypujemy tartym parmezanem. Smacznego!

      Cytrynowe tagliatelle z wędzonym łososiem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Cytrynowe tagliatelle z wędzonym łososiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 10 września 2018 10:42
  • środa, 29 sierpnia 2018
    • Jajecznica z kurkami

      Bardzo lubię wszystkie grzyby, choć nie wszystkie umiem znaleźć samodzielnie podczas wyprawy do lasu. Nigdy nie znajduję kurek, nie umiem rozpoznać opieniek ani rydzów. Te gatunki grzybów jako jedyne kupuję w sklepach i na targach - resztę zbieram sama. Z tego powodu nie mogłam przejść obojętnie obok promocji na kurki :) Chciałam zrobić niewielką porcję zupy kurkowej - tylko dla siebie i Męża, ale zanim się za nią zabrałam, on zdążył już zużyć część moich kurek do risotto. 100 g to nie jest porcja grzybów, z którą można zaszaleć, więc padło na jajecznicę. Jajecznica z kurkami zawsze kojarzy mi się z moją Ciocią Anią, która potrafiła wyskoczyć na dosłownie kilka chwil do pobliskiego lasku, aby wrócić z porcją kurek i zrobić nam na śniadanie jajecznicę z kurkami. To były super wakacje! Teraz za sprawą przypadku powróciłam do tego prostego śniadania. Zapraszam na jajecznicę :)

      Jajecznica z kurkami

      Składniki na jajecznicę da 2 osób:

      • 1 łyżka masła
      • 1 cebula
      • 100 g kurek
      • 4 jajka
      • sól
      • pieprz
      • natka pietruszki

      Wykonanie:

       Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni na maśle. Kiedy się zeszkli, dodajemy oczyszczone i pokrojone w kostkę kurki. Smażymy, aż zmiękną i wyparuje zawarta w nich woda. Następnie wbijamy jajka i mieszamy, pozostawiając patelnię na niewielkim ogniu. Ja wolę jajecznicę mniej ściętą, ale z zasady każdy smaży do uzyskania pożądanej konsystencji :) Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, a na koniec posypujemy każdą porcję siekaną natką pietruszki. Podaję z pieczywem z masłem. Smacznego!

      Jajecznica z kurkami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Jajecznica z kurkami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 29 sierpnia 2018 08:27
  • czwartek, 23 sierpnia 2018
    • Koktajl nektarynkowy z miętą

      Proste rozwiązania są zawsze najlepsze :) Uwielbiam nektarynki, to moje ulubione owoce. Mogę ich zjeść naprawdę spore ilości.... Zawsze mnie orzeźwiają, dlatego ostatnio zrobiłam z nich koktajl - dużo owoców, trochę mleka i do tego mięta. Idealny na upalne dni. Lekki, świeży, orzeźwiający. Musicie spróbować :)

      Koktajl nektarynkowy z miętą

      Składniki:

      • 4 dojrzałe nektarynki
      • 1 szklanka mleka
      • 4 liście mięty

      Wykonanie:

      Nektarynki myję i pozbawiam pestek. Kroję na kawałki i zalewam mlekiem. Dodaję porwane liście mięty. Wszystko razem blenduję na gładko. Podaję schłodzony, udekorowany miętą i cząstkami nektarynek - pyszności!

      Koktajl nektarynkowy z miętą

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 23 sierpnia 2018 13:08
  • wtorek, 03 lipca 2018
    • Tarta z ciasta francuskiego z brokułem, porem i serkiem twarogowym

      Bardzo dawno temu, bo już grubo ponad 10 lat, znalazłam w jakimś kolekcjonerskim wydaniu kulinarnym przepis na tartę z brokułami. Wypróbowałam ją wtedy i pamiętam, że bardzo wszystkim smakowała. Naprawdę w to wierzę, bo potem na przestrzeni lat przy różnych okazjach ludzie często przypominali o tej tarcie, a ja niestety zgubiłam ten przepis i nie mogłam przygotować jej ponownie. Pamiętałam tylko, że była z brokułem, serkiem i porem, na cieście francuskim. A jako, że gotuję już parę lat, te dane były wystarczające, bym niedawno zabrała się za przypomnienie sobie tej tarty. W zasadzie ciężko mi powiedzieć czy zbliżyłam się do tamtego przepisu, bo już nie pamiętałam jego smaku, ale może goście z tamtego spotkania będą w stanie to ocenić :)

      Tarta z ciasta francuskiego z brokułem, porem i serkiem twarogowym

      Składniki:

      • 1 opakowanie ciasta francuskiego
      • 125 g serka twarogowego
      • 3 łyżki śmietany 30%
      • 1 ząbek czosnku
      • sól
      • pieprz biały
      • gałka muszkatołowa
      • 1 por - biała część
      • 1 brokuł
      • 50 g żółtego sera
      • pieprz czarny

      Wykonanie:

      Brokuła dzielimy na drobne różyczki i myjemy. Następnie wrzucamy do wrzątku i blanszujemy przez kilka (3-5) minut, aż lekko zmięknie, ale nadal będzie sprężysty. Wyjmujemy łyżką cedzakową i przekładamy do miski z lodowatą wodą. Po chwili wyjmujemy różyczki z zimnej wody i odsączamy. Piekarnik nastawiamy na 210 stopni (góra-dół). Pora kroimy w plastry, przekładamy na sitko i przelewamy go wrzątkiem. Odsączamy. Serek łączymy ze śmietaną, przeciśniętym przez praskę czosnkiem, doprawiamy do smaku solą, pieprzem białym i gałką muszkatołową.  Blachę piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Wykładamy na niego ciasto francuskie. Boki z każdej strony zaginamy dwa razy na szerokość 0,5 cm i ustawiamy w pionie, aby utworzyć wysoki rant dla naszej tarty. Ciasto nakłuwamy widelcem. Smarujemy serkiem, na serek wykładamy pora i różyczki brokuła. Całość posypujemy tartym serem i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Pieczemy w nagrzanym piekarniku przez 15 minut.

      Tarta z ciasta francuskiego z brokułem, porem i serkiem twarogowym

      Tarta z ciasta francuskiego z brokułem, porem i serkiem twarogowym

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Tarta z ciasta francuskiego z brokułem, porem i serkiem twarogowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 lipca 2018 08:56
  • piątek, 29 czerwca 2018
    • Zupa szczawiowa

      Zupa szczawiowa na pewno plasuje się w TOP 3 moich ulubionych zup, o ile nawet nie zdobywa złota w tym zestawieniu. Uwielbiam ją i co roku ubolewam, że sezon na szczaw jest tak krótki. Zupa jest specyficzna, kwaśna, charakterna no i oczywiście podawana z jajkiem - moja ulubiona kombinacja! Fakt, jej kolor nie jest zachwycający, ale smak wynagradza ten mankament :) Moja babcia do śmietany dodaje jajko, rozkłóca je ze śmietaną, a dopiero potem dodaje do zupy. To najlepszy sposób na podanie szczawiowej, bo wiadomo, że szczawiany wymagają towarzystwa jajka, żeby nie były szkodliwe. Ja tym razem nie zatrzepywałam zupy jajkiem, ale tylko na potrzeby zdjęcia - zazwyczaj to robię. Nawet wtedy, kiedy zupa zatrzepana jest jajkiem, obowiązkowo dodaję do niej jajko na twardo. Nawet nie wyobrażam sobie inaczej :) Jeśli chcecie dodawać jajko do śmietany, użyjcie tylko pół szklanki śmietany, bo jajko doda smaku i zagęści zupę, wtedy nie ma potrzeby używania aż 200 ml śmietanki.

      Zupa szczawiowa

      Składniki:

      • 2 łyżki masła
      • 450 g liści szczawiu
      • 1,5 litra bulionu warzywnego lub drobiowego
      • 200 ml lub pół szklanki śmietanki 30%
      • jajka
      • pieprz
      • sól

      Wykonanie:

      Liście szczawiu myjemy, osuszamy i pozbawiamy grubych łodyżek. Posiekane liście podsmażamy na maśle roztopionym w garnku. Smażymy ok. 5 minut, aż zdecydowanie zmniejszy objętość. Zalewamy bulionem i miksujemy na gładko. Kiedy się zagotuje, pół szklanki śmietany łączymy z jednym surowym jajkiem i bardzo dokładnie rozmącamy. Takie połączenie dodajemy do zupy szybko mieszając, aby jajko się rozprowadziło. Powstaną delikatne "włoski" z jajka. Jeśli wybieramy opcję bez zaciągania zupy jajkiem, wtedy dodajemy 200 ml śmietany. Doprawiamy do smaku pieprzem i solą. Podajemy z jajkiem na twardo.

      Zupa szczawiowa

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Zupa szczawiowa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 29 czerwca 2018 09:05
  • środa, 27 czerwca 2018
    • Boczek po ukraińsku

      Na pewno zauważyliście, że każdy mój przepis do czegoś nawiązuje. Wspominam miejsca i sytuacje, które kojarzą mi się z daną potrawą lub opisuję skąd wziął się na nią pomysł. Jeśli dopiero zgłębiam tajniki jakiejś kuchni, to wnikliwie o niej czytam. Zawsze poprzedzam praktykę teorią. Lubię mieć duża wiedzę na temat kuchni. Zaopatrzyłam się w kilka książek z polskimi kuchniami regionalnymi i jedną z nich jest " Kuchnia kresowa". W niej znalazłam przepis na boczek po ukraińsku, czyli boczek przyrządzany w taki sam sposób jak narodowy przysmak Ukrainy czyli sało. Sało to słonina z przyprawami, która sobie w nich "dojrzewa". Nie zdecydowałam się na wypróbowanie tego specjału, bo wolałam boczek, który ma jednak w sobie dodatek mięsa :) Specyficzny, słony ale smaczny dodatek do kanapek lub po prostu przekąska.

      Boczek po ukraińsku

      Składniki:

      • 700 g surowego boczku - zaleca się tłusty kawałek
      • 500 g gruboziarnistej soli
      • 1 główka czosnku
      • 3 łyżki majeranku
      • 3 łyżki suszonej natki pietruszki
      • 2 łyżki suszonego czosnku niedźwiedziego
      • 1 łyżeczka tłuczonego pieprzu czerwonego - nie udało mi się znaleźć, więc dałam kolorowy, ale starałam się by była w nim przewaga czerwonego

      Wykonanie:

      Ząbki czosnku obieramy i dokładnie siekamy, nawet rozgniatamy. Dodajemy zioła i pieprz oraz łyżkę soli. Przygotowaną mieszanką nacieramy boczek. Po natarciu go przyprawami, wstawiamy boczek do lodówki na całą noc. Nazajutrz wysypujemy na talerz lub półmisek połowę pozostałej soli. Kładziemy na niej mięso i obsypujemy jego wierzch i boki pozostałą solą. Szczelnie zakrywamy folią aluminiową i wstawiamy do lodówki na kolejne 12 dni (minimum). Po tym czasie wyjmujemy mięso, zeskrobujemy nadmiar soli - dokładnie, bo będzie bardzo słone!

      Podajemy jako przekąskę z kiszonymi ogórkami i pajdą chleba.

      Boczek po ukraińsku

      Boczek po ukraińsku

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Boczek po ukraińsku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 27 czerwca 2018 09:31
  • wtorek, 26 czerwca 2018
    • Pasta kanapkowa z cukinii i serka włoskiego

      Pasta jajeczna zapoczątkowała mój szał na pasty kanapkowe. Wymyślam coraz to ciekawsze przepisy na śniadaniowe smarowidła. Zazwyczaj wybieram coś treściwego, ale tym razem miałam ochotę na coś lekkiego. Może to przez te upały? W każdym razie pasta wyszła bardzo smaczna i lekka. No i można ją nazwać sezonową przez dodatek aktualnie taniej cukinii :) Swoim nieoczekiwanym gościom podałam ją w towarzystwie macy jako przekąskę i również zdała egzamin. Sami sprawdźcie :)

      Pasta kanapkowa z cukinii i serka włoskiego

      Składniki:

      • 1 cukinia
      • 1 serek typu włoskiego - 250 g (użyłam Capreggio z Biedronki)
      • sól
      • pieprz
      • 1 ząbek czosnku
      • zioła śródziemnomorskie

      Wykonanie:

      Cukinię ścieramy na tarce o małych oczkach i zostawiamy na sitku do odcieknięcia. W tym czasie serek rozdrabniamy widelcem lub malakserem. Cukinię odciskamy z nadmiaru wody i dodajemy do serka. Dodajemy też czosnek przeciśnięty przez praskę. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i ziołami śródziemnomorskimi. Podajemy schłodzoną.

      Pasta kanapkowa z cukinii i serka włoskiego

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 czerwca 2018 08:46
  • wtorek, 19 czerwca 2018
    • Ciasto jogurtowe z porzeczkami i kruszonką

      Aktualnie trwa najlepszy czas w roku (moim zdaniem). Mamy jeszcze sezon truskawkowy, czereśniowy, zaczynają się jagody, porzeczki i agrest! Mam już dużo przepisów na dania z truskawkami, ale jakoś do tej pory zaniedbywałam porzeczki... Trochę głupio z mojej strony, bo przecież mam kilka krzaczków w ogródku i i tak je zużywam. Dzisiaj chcę to zmienić i dzielę się z Wami pierwszym przepisem z wykorzystaniem porzeczek. Ciasto z dodatkiem jogurtu, z czerwonymi porzeczkami i kruszonką na wierzchu. Może nie widać tego na zdjęciu, ale pięknie wyrasta! Próbujecie?

      Ciasto jogurtowe z porzeczkami i kruszonką

      Składniki (w temperaturze pokojowej):

      • 4-5 jajek (użyłam 4, miałam w rozmiarze XL!)
      • 1 szklanka cukru
      • 3/4 szklanki oleju
      • 1 mały kubeczek jogurtu naturalnego (180 g)
      • 2,5 szklanki mąki pszennej
      • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
      • 1,5 szklanki porzeczek czerwonych
      • cukier puder do posypania

      Kruszonka

      • 50 g masła
      • 1/4 szklanki cukru
      • 1/2 szklanka mąki pszennej

      Wykonanie:

      Piekarnik nagrzewamy do 165 stopni (góra-dół). Jajka ucieramy z cukrem, aż powstanie jasna, puszysta masa. Następnie, ciągle mieszając, dodajemy powoli strużką olej. Chwilę miksujemy i w ten sam sposób dodajemy jogurt naturalny. Do masy dodajemy przesianą mąkę pszenną i sodę oczyszczoną. Delikatnie mieszamy, do połączenia składników. Formę 25 x 28 cm wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy na nią ciasto. Umyte i osuszone porzeczki wykładamy na wierzch ciasta. Delikatnie dociskamy je w masę. Składniki na kruszonkę rozcieramy ze sobą palcami. Uzyskaną kruszonką posypujemy wierzch ciasta. Wstawiamy formę do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 50 min, do suchego patyczka. Po wystudzeniu posypujemy ciasto cukrem pudrem.

      Ciasto jogurtowe z porzeczkami i kruszonką

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      wtorek, 19 czerwca 2018 15:24
  • poniedziałek, 18 czerwca 2018
    • Zupa z młodej kapusty

      Tegoroczny sezon rozpoczęłam zupą z młodej kapusty. Przepis trochę się zależał, ale najważniejsze, że doczekał się wreszcie publikacji :) Zupa z tego przepisu jest lekka i delikatna. Najlepsza na początek tygodnia, żeby trochę odciążyć się po weekendowym obżarstwie.

      Zupa z młodej kapusty

      Składniki:

      • 2 łyżki masła
      • 1 cebula
      • 2 marchewki
      • 2-3 ziemniaki
      • 3/4 lub 1 główka młodej kapusty - w zależności od wielkości
      • 1,5 litra bulionu warzywnego
      • sól
      • pieprz
      • liść laurowy
      • 3 kulki ziela angielskiego
      • garść koperku

      Wykonanie:

      Obieramy marchew, ziemniaki i cebulę. Marchew kroimy w plasterki lub półplasterki i podsmażamy na patelni na maśle. Po chwili dodajemy cebulę pokrojoną w piórka i ziemniaki pokrojone w kostkę. Lekko podsmażone warzywa zalewamy bulionem. Dodajemy liść laurowy i ziele angielskie. Kiedy całość się zagotuje, dodajemy obraną z zewnętrznych liści, pozbawioną głąba i poszatkowaną kapustę. Możemy dodawać ją partiami, bo w miarę upływu czasu kapusta będzie mięknąć i tracić swoją objętość. Ja początkowo wrzuciłam do garnka pół dużej główki kapusty, a potem okazało się że garnek pomieścił nawet 3/4 główki. Gotujemy zupę do momentu, aż kapusta zmięknie, ale nie może się rozgotować. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, a na koniec dodajemy dużą garść koperku. Smacznego!

      Zupa z młodej kapusty

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 18 czerwca 2018 08:04