Kulinarne kaprysy Karolki

Wpisy

  • czwartek, 15 listopada 2018
    • Krem z zielonego groszku

      Choć bardzo lubię zupy, zwłaszcza te gęste kremy, to jakoś nie przepadam za zupą z groszku. Mój Mąż ją z kolei uwielbia. Jak wiadomo, dobra żona gotuje też to, co lubi jadać Mąż ;) W ubiegły weekend ugotowałam dla Niego krem z groszku. Powiedział, że jest to jedna z lepszych zup jakie jadł w życiu! (aaaaah ;) ) Ja nie byłam taką optymistką, bo to nadal zupa z groszku... Jednak dodatek fety i szczypiorku odmienił ją niesamowicie. I nie chodzi o to, że była posypana jakimś zielskiem - to musi być szczypiorek! On jest chyba stworzony do tej zupy :) Feta oczywiście też była dobrym dodatkiem, bo słona, lekko kremowa... W efekcie dodatki sprawiły, że nawet polubiłam krem z groszku w takim wydaniu :) A Wy lubicie krem z groszku? Jeśli nie, to może ten Was przekona?

      Krem z zielonego groszku

      Składniki:

      • 2 łyżki masła
      • 1 cebula
      • 1 ziemniak
      • 1 dymka
      • 750 ml bulionu warzywnego lub drobiowego
      • 450 g mrożonego zielonego groszku
      • 2 ząbki czosnku
      • sól
      • pieprz
      • imbir
      • śmietana 30%
      • 100 g sera feta
      • szczypior
      • chipsy z bułki/grzanki

      Wykonanie:

      Na maśle podsmażamy w garnku pokrojone w kostki ziemniaki i cebulę. Kostka nie musi być drobna, bo przecież zupa będzie na koniec blendowana. Po minucie smażenia, dodajemy posiekaną dymkę - białą i zieloną część i czosnek (może być siekany lub przeciśnięty przez praskę). Po kolejnej minucie zalewamy warzywa bulionem. Dodajemy pół łyżeczki soli. Gotujemy na małym ogniu pod przykryciem do momentu, aż ziemniaki zmiękną, a wtedy dodajemy mrożony groszek. Gotujemy kolejne 5 minut. Groszek musi również zmięknąć. Kiedy wszystkie warzywa zmiękną, miksujemy zupę na gładki krem.  Doprawiamy ją do smaku solą, pieprzem i imbirem. Można dodać też 50 ml śmietanki. Po nałożeniu kremu na talerze, na środku każdego dodajemy pokruszoną fetę i posiekany szczypiorek. Podajemy z grzankami lub chipsami z bułki.

      Krem z zielonego groszku

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 15 listopada 2018 08:49
  • poniedziałek, 12 listopada 2018
    • Puszyste placki dyniowe

      Już kilka miesięcy za moim Mężem chodzi zupa dyniowa. Jadł jakąś dobrą podczas wyjazdowego szkolenia z pracy i zaczął mi o nią suszyć głowę. Kupiłam mu super bio dynię hokkaido z ostrym postanowieniem dyniowej zupy z mlekiem kokosowym. Z rozmachu po pieczeniu buraków wstawiłam plastry dyni do piekarnika (teraz nie wiem dlaczego..... chyba znowu chciałam zrobić pastę kanapkową :D ). Koniec końców, tak się najadł obiadem, że nie chciał już żadnej zupy na kolację, a że kolejnego dnia wyjeżdżał, ja zostałam z upieczoną dynią. Zmiksowałam ją na puree i chciałam zrobić 2 rodzaje placków - na słodko i na słono z fetą. Zaczęłam od słodkiej wersji, bo ostatnio bardzo za mną chodziły naleśniki lub placki na słodko. Wyszło cudownie! Były puszyste, niepowtarzalne w smaku i bardzo sycące! Podałam je z dżemem porzeczkowym z nutą tarty i po prostu moje kubki smakowe eksplodowały! Mistrzostwo świata, które zachwyciło nawet moich rodziców. Oddałam im reszte puree, żeby mogli sobie upiec takie placki w domu, już tylko dla siebie. Wersja z fetą widocznie będzie musiała poczekać ;)

      Puszyste placki dyniowe

      Składniki na 17-20 placków:

      • 1 szklanka puree z dyni (najlepiej hokkaido)
      • 2 jajka
      • 3 łyżki cukru
      • 1 szklanka mąki pszennej
      • 1/2 - 1/3 szklanki mleka
      • 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
      • olej do smażenia
      • cukier puder
      • dżem porzeczkowy (polecam z nutą tarty!)

      Wykonanie:

      Puree z dyni wykonujemy poprzez upieczenie plastrów dyni na blaszce w piekarniku (w 180 stopniach przez 15-20minut), a następnie zmiksowanie jej. Ja polałam plastry dyni olejem przed włożeniem ich do piekarnika. Dynię hokkaido możemy miksować ze skórką. Dynię zwyczajną przed miksowaniem pozbawiamy skórki. 1 szklanka puree to około 1/2 upieczonej i zmiksowanej dyni hokkaido . Jajka miksujemy z cukrem. Dodajemy ostudzone puree z dyni, nadal miksując. Mąkę i proszek do pieczenia przesiewamy do miski. Wszystko miksujemy delikatnie do połączenia składników. Dodajemy mleko, żeby rozrzedzić masę. Masa finalnie nadal będzie bardzo gęsta i będzie ciężko schodzić z łyżki. Ja musiałam ściągać ją z łyżki na patelnię palcem lub drugą łyżką zanurzoną w oleju. Placki smażymy na rozgrzanej patelni, posmarowanej olejem przy pomocy pędzelka, na małym ogniu. Po 1 kopiastej łyżce na placek. Z racji tego, że masa jest bardzo gęsta, musimy placki "uklepać' na patelni, rozciągając masę na boki. W przeciwnym razie placek będzie gruby i może się nie dosmażyć w środku. Smażymy, aż brzeg się zabrązowi. Odwracamy placki i smażymy z drugiej strony do momentu, aż także nabierze ciemniejszego koloru. Podajemy posypane cukrem pudrem, z dodatkiem dżemu porzeczkowego.

      Puszyste placki dyniowe

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 12 listopada 2018 08:52
  • niedziela, 11 listopada 2018
    • Sangria cytrusowa

      Sangria jest tradycyjnym hiszpańskim napojem, który składa się z wina, soków owocowych, owoców i dodatku mocniejszych alkoholi. Sangrią gasiło się pragnienie w czasie żniw, ale wtedy do wina dodawana była tylko woda - dzięki Bogu! ;) Z ostatniej wycieczki do Czech przywiozłam fantastyczny trunek jakim jest ZETKO. To ziołowy trunek z rodziny STOCKA. Skusiłam się na jego wersję z mango i imbirem. Pomyślałam, że świetnie skomponuje się z cytrusami i czerwonym winem - to jego wybrałam do wzmocnienia swojej sangrii. Przepis jest prosty, bo polega jedynie na wymieszaniu składników, a to od Was zależy jaką sangrię sobie skomponujecie. Do dzieła!

      Sangria cytrusowa

      Składniki:

      • 750 ml czerwonego, wytrawnego wina
      • 180 ml likieru Zetko mango-imbir lub cytrusowego
      • 300 ml soku z czarnej porzeczki
      • 1 pomarańcza
      • 1 grejpfrut
      • 1 - 2 szklanki wody
      • kostki losu

      Wykonanie:

      Pomarańczę i grejpfruta dokładnie szorujemy i sparzamy wrzątkiem. Następnie kroimy na plastry, a je na mniejsze części - dowolnie na 2 lub więcej. Do dużego dzbanka wrzucamy kostki lodu i owoce. Wlewamy schłodzone wina, likier i sok. Rozcieńczamy wodą - 1 szklanką lub 2, jeśli wolimy słabszy napój. Mieszamy i podajemy schłodzoną.

      Sangria cytrusowa

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      niedziela, 11 listopada 2018 10:34
  • środa, 07 listopada 2018
    • Smażona cukinia z fetą

      Stali czytelnicy już wiedzą, że najbardziej lubię szybkie i proste potrawy. Proste wcale nie oznaczają, że mają mniej smaku - wręcz przeciwnie! Skupiam się na konkretnym produkcie i dobrze go doprawiam. Przekąska, którą dziś przedstawiam, skradła moje serce. Jest szybka, ciepła, chrupiąca, z dodatkiem słonego sera i ziół. Można ją chyba nawet nazwać dietetyczną ;) Super sprawdza się teraz - kiedy temperatury spadają, ale też latem - gdy nie chcemy ciężkich potraw, a sezon na cukinię w pełni!

      Smażona cukinia z fetą

      Składniki:

      • 2 łyżki oleju
      • 2 niewielkie cukinie
      • 1/2 cebuli
      • 2 ząbki czosnku
      • sól
      • pieprz
      • tymianek
      • 50 g sera feta
      • natka pietruszki

      Wykonanie:

      Cukinie kroimy w słupki i przekładamy do miski. Polewamy olejem, posypujemy solą, pieprzem i tymiankiem i mieszamy, aby przyprawy równomiernie pokryły warzywa. Na rozgrzanej patelni smażymy cukinie bez dodatkowego oleju (tylko z tym z miski). Powinny się lekko przypiec z każdej strony. Kiedy zaczną mięknąc, na patelnię dorzucamy pokrojoną w plasterki cebulę i przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Mieszamy i smażymy jeszcze chwilę, aż cebula zmięknie. Ogień nie powinien być zbyt duży, by czosnek się nie przypalił. Podsmażoną cukinię wykładamy na talerz, posypujemy serem feta i posiekaną natką pietruszki.

      Smażona cukinia z fetą

      Smażona cukinia z fetą

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Smażona cukinia z fetą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      środa, 07 listopada 2018 09:53
  • poniedziałek, 05 listopada 2018
    • Risotto z pieczonymi burakami i kurczakiem

      Bardzo lubię buraczki podawane jako dodatek do obiadu. Z racji tego, że przyrządzam raczej szybkie dania (zazwyczaj w 15-20 minut), niezbyt często wykorzystuję buraki w swojej kuchni. Może raczej - nie wykorzystywałam ich często, bo czas przeszły będzie tu bardziej właściwy. Od kiedy mam więcej czasu na gotowanie, powróciłam do przygotowywania dań z burakami. Upiekłam hurtem dużą ilość buraków i przez kilka dni eksperymentowałam z nimi. Co ciekawe, jeszcze mi się nie przejadły, bo minęło kilka dni i właśnie piecze się kolejna partia ;) Pierwszym daniem z burakami było risotto - moja miłość! Mąż wybitnie uparł się, by było tym razem z mięsem... Dodaliśmy pierś z kurczaka i każdy był zadowolony :) Wyszła przeogromna porcja, bo akurat gościliśmy na obiedzie mojego Tatę. Każdy najadł się pod korek, że nawet nic nie zostało! :)

      Risotto z pieczonymi burakami i kurczakiem

      Składniki na 4 porcje:

      • 3 łyżki oliwy z oliwek
      • 5 (2+3) łyżek masła
      • 1 duża cebula
      • 1 duża, pojedyncza pierś z kurczaka lub 2 mniejsze
      • 400 g ryżu arborio
      • 1/2 szklanki wina białego wytrawnego
      • 3 buraki - użyłam 2 pieczonych i 1 surowego
      • 1,25 l bulionu drobiowego lub warzywnego
      • 100 g parmezanu
      • natka pietruszki

      Wykonanie:

      Buraki myjemy, zawijamy w folię aluminiową i pieczemy w piekarniku w 200 stopniach (przy opcji góra-dół) przez godzinę lub dwie, jeśli buraki są bardzo duże - moje były średniej wielkości. Kiedy buraki będą miękkie, studzimy je i obieramy ze skórki. Na bardzo dużej patelni (moja ledwo wszystko pomieściła!) rozgrzewamy oliwę i 2 łyżki masła. Podsmażamy na niej posiekaną w kostkę cebulę. Po chwili dodajemy pokrojoną w kostkę pierś z kurczaka. Kiedy kurczak się podsmaży, wsypujemy na patelnię ryż. Zalewamy go białym winem i czekamy, aż się wchłonie. Następnie podlewamy risotto chochlą bulionu. Czekamy, aż ryż ją wchłonie i będziemy powtarzać tę czynność do zużycia bulionu i momentu, w którym ryż będzie miękki, ale nie rozgotowany. Po 2 chochlach bulionu Dodajemy do ryżu także buraki starte na tarce o malutkich oczkach lub po prostu zmiksowane. Do gotowego risotto dodajemy parmezan i 3 łyżki masła. Po nałożeniu porcji na talerze, każdą posypujemy posiekaną natką pietruszki i dodatkowym parmezanem. Podajemy ciepłe.

      Risotto z pieczonymi burakami i kurczakiem

      Risotto z pieczonymi burakami i kurczakiem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Risotto z pieczonymi burakami i kurczakiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 05 listopada 2018 09:20
  • poniedziałek, 22 października 2018
    • Pasta z pora i gotowanego kurczaka (zero waste - wykorzystanie mięsa z zupy)

      Swego czasu popadłam w szał past kanapkowych. Było ich już kilka na blogu, ale jak pewnie zdążyliście zauważyć, staram się nie wrzucać kilku przepisów z tej samej kategorii pod rząd, żeby nie było za nudno ;) Dzisiaj mam dla Was mój ulubiony przepis na pastę kanapkową. Poza smakiem i uniwersalnym zastosowaniem (ta pasta wcale nie musi być tylko do kanapek!) jej zaletą jest to, że wykorzystujemy mięso pozostałe po ugotowaniu zupy. Nie zmarnuje się i powstanie coś nowego :) Przeważnie jeśli gotuję zupę na skrzydełkach z kurczaka, to potem ich mięso trafia do zupy, żeby była bardziej "treściwa". Ale od kiedy mój Syn bardzo kręci nosem na zupy z kawałkami mięsa, musiałam znaleźć dla nich inne wykorzystanie. Ta pasta jest po prostu rewelacyjna do grzanek!! Świetnie smakuje też z grillowanym bakłażanem - nie mogłam się oderwać ;) Choć tego nie próbowałam, wydaje mi się, że nada się także jako nadzienie do różnego rodzaju pasztecików. Jeśli będzie dla Was za gęsta, możecie podlać do niej trochę bulionu. Możecie tez użyć bulionu w sytuacji, kiedy chcecie z takiego kurczakowo - porowego farszu wyczarować pierogi :) Zastosowań jest mnóstwo, dlatego wydaje mi się, że nie muszę już Was przekonywać do tego pomysłu.

      Pasta z pora i gotowanego kurczaka (zero waste - wykorzystanie mięsa z zupy)

      Składniki:

      • 6 ugotowanych skrzydełek z kurczaka
      • 1 por
      • 2,5 łyżki majonezu
      • sól
      • pieprz
      • 1 ząbek czosnku
      • chilli lub papryka ostra - opcjonalnie

      Wykonanie:

      Skrzydełka obieramy z mięsa. Pora kroimy na cienkie plasterki i sparzamy go wrzątkiem na sitku. Odsączamy. Mięso mieszamy z porem i majonezem. Dodajemy przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Całość blendujemy na gładką masę. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i jeśli lubicie - ostrą papryką lub chilli w proszku. Najlepiej smakuje schłodzona.

      Pasta z pora i gotowanego kurczaka (zero waste - wykorzystanie mięsa z zupy)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 22 października 2018 14:13
  • sobota, 20 października 2018
    • Gulasz z kaczych żołądków z grzybami

      Będąc na zakupach w Auchan, moją uwagę zwróciły żołądki z kaczki. Nigdy wcześniej ich nie nie przygotowywałam, ani nawet nie próbowałam nigdzie. Były tak piękne, jędrne, czerwone, że nie mogłam im się oprzeć. Lubię wszelkie podroby - serduszka, wątróbki i żołądki, ale wtedy uświadomiłam sobie, że naprawdę rzadko je przyrządzam. Chciałam, żeby te kacze żołądki były wyjątkowe, wzbogacone grzybami, aromatyczne. Śmiało mogę powiedzieć, że mi się udało, bo smakowały mojej mamie i babci, a to najlepszy wyznacznik ;)

      Gulasz z kaczych żołądków z grzybami

      Składniki:

      • 3 łyżki oleju
      • 500 g kaczych żołądków
      • 1 cebula
      • garść suszonych grzybów - u mnie podgrzybki i prawdziwki
      • 2 ząbki czosnku
      • 2 szklanki bulionu
      • 1/2 szklanki wody
      • 2 liście laurowe
      • 4 kulki ziela angielskiego
      • 1,5 - 2 łyżki mąki pszennej
      • tymianek
      • papryka ostra
      • sól
      • pieprz

      Wykonanie:

      Grzyby zalewamy ciepłą wodą i odstawiamy do napęcznienia. W garnku podsmażamy na oleju obraną i pokrojoną w drobną kostkę cebulę. Kiedy cebula się zeszkli, wrzucamy pokrojone drobno - namoczone wcześniej - grzyby. Po obsmażeniu grzybów, dodajemy pokrojone w paski żołądki (każdy kroimy na 4-5 plastrów). Kiedy żołądki będą obsmażone, zalewamy je bulionem. Dodajemy liście laurowe, ziele angielskie i przeciśnięty przez praskę czosnek. Gotujemy na małym ogniu pod przykryciem przez 1 - 1,5 godziny, do miękkości. Kiedy żołądki będą miękkie, zagęszczamy gulasz mąką rozrobioną w 1/2 szklanki zimnej wody. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem, papryką ostrą i tymiankiem. Polecam podawać z pęczakiem lub zjadać ze świeżym chlebem.

      Gulasz z kaczych żołądków z grzybami

      Gulasz z kaczych żołądków z grzybami

      Gulasz z kaczych żołądków z grzybami

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      sobota, 20 października 2018 09:16
  • czwartek, 18 października 2018
    • Zupa jarzynowa z cukinią

      Zazwyczaj jeśli jadam zupę z cukinii to w formie kremu. Taką zawsze gotuję w domu i przeważnie taką spotykam w restauracjach. W tym roku znowu szalałam z cukiniowymi eksperymentami i odeszłam od swojego sprawdzonego kremu z cukinii. Zachciało mi się dużej dawki warzyw. Wyczuwalnych kawałków cukinii. Postawiłam na zupę jarzynową z cukinią - świetnie wyszła! Zjadłam 3 miski ;) I zaskoczyłam samą siebie - podałam zupę z cząstkami jajka ugotowanego na twardo i po spróbowaniu nie wyobrażałam jej sobie zjedzonej w inny sposób!! Jajko w towarzystwie cukinii i śmietany zgrało się po prostu wspaniale. Koniecznie musicie wypróbować takie podanie!

      Zupa jarzynowa z cukinią

      Składniki:

      • 5 łyżek oleju
      • 2 ziemniaki
      • 1 marchewka
      • 2 cukinie średniej wielkości
      • 1 por - biała część
      • 1 garść mrożonego zielonego groszku
      • 1 litr bulionu warzywnego lub drobiowego
      • 1/2 litra wody
      • 2 liście laurowe
      • 5 ziaren ziela angielskiego
      • 3 ząbki czosnku
      • tymianek
      • sól
      • pieprz
      • 75 ml śmietany 30%
      • jajka na twardo do podania

      Wykonanie:

      Obrane marchewki i ziemniaki kroimy w kostkę. W dużym garnku na oleju podsmażamy najpierw ziemniaki, a po minucie dodajemy do nich marchewkę. Po kolejnej - pokrojonego w półplasterki pora. Na koniec dodajemy cukinię pokrojoną w ćwierćplasterki. Warzywa zalewamy bulionem i wodą. Dodajemy ziele angielskie, liście laurowe, płaską łyżeczkę soli i przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Gotujemy, aż warzywa zmiękną. Dodajemy mrożony groszek i gotujemy jeszcze chwilę. Na koniec wlewamy śmietanę - po zdjęciu zupy z gazu. Doprawiamy do smaku pieprzem, tymiankiem i solą. Podajemy z jajkiem ugotowanym na twardo. Smacznego!

      Zupa jarzynowa z cukinią

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      czwartek, 18 października 2018 08:03
  • poniedziałek, 08 października 2018
  • piątek, 28 września 2018
    • Flądra smażona na patelni

      Ostatnimi czasy ciągle chodzi za mną ryba pod jakąkolwiek postacią. Kanapki ze śledzikiem, rybka grillowana, smażona - obojętnie :) W sklepie była dostępna świeża flądra, a ja nigdy nie przyrządzałam jej samodzielnie, więc był to najlepszy moment na zmierzenie się z nią. To mała rybka, "spłaszczona", ale świetnie się ją je, bo ma niewiele ości. Jedynym mankamentem jest jej ostra skóra, która wymaga więcej czasu przy obrabianiu. Jeśli przyrządzicie flądrę z frytkami, możecie poczuć się jak nad polskim morzem :)

      Flądra smażona na patelni

      Składniki:

      • 2 flądry
      • sól
      • pieprz
      • sok z połowy cytryny + ćwiartki cytryny do podania
      • mąka pszenna do obtoczenia
      • olej / masło klarowane do smażenia

      Wykonanie:

      Rybę dokładnie oczyszczamy, uważnie pozbawiając ją ostrych chropowaceń biegnących przez środek skóry i przy płetwach. Kiedy skóra ryby będzie gładka, skrapiamy ją sokiem z cytryny i odstawiamy na 15 minut. Po tym czasie rybę wycieramy do sucha papierowymi ręcznikami. Doprawiamy solą i pieprzem z każdej strony, a następnie obtaczamy w mące. Nadmiar mąki strzepujemy. Smażymy na rozgrzanym tłuszczu, po kilka minut z każdej strony - ja sprawdzałam czy mięso na przekroju przy głowie robi się jaśniejsze. Podajemy z frytkami i ćwiartkami cytryny.

      Flądra smażona na patelni

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      karolina_2312
      Czas publikacji:
      piątek, 28 września 2018 08:14